Gala Boksu Zawodowego w nowo wybudowanym obiekcie Twierdza Nysa to wydarzenie, na które czekali wszyscy interesujący się pięściarzami. Hala trzęsła się od emocji.

Stoczono sześć walk, z czego aż cztery zakończyły się nokautem – po dwa w pierwszej i drugiej rundzie. To druga edycja wydarzenia, na którym pojawiło się dwóch byłych mistrzów świata: Krzysztof „Diablo” Włodarczyk oraz Krzysztof „Główka” Głowacki. Ich walki były walkami wieczoru.

Pierwszą walkę wieczoru stoczył „Diablo”. Wszyscy fani czekali na słynny „lewy sierpowy”, który pojawił się nie raz i nie dwa. Walka trwała dość krótko i zakończyła się po drugiej rundzie. Profesjonalizm zawodników był na wysokim poziomie. Zwinne uderzenia i uniki ewidentnie pokazały klasę zawodową pięściarza. Krzysztof Włodarczyk wygrał pojedynek z Adamem Gadajewem, który zgłosił silny ból barku i zrezygnował. Walka wygrana nokautem technicznym dopisała 54. zwycięstwo do listy sukcesów na ringu.

Najbardziej emocjonująca była druga walka wieczoru, która trwała pełne 8 rund – pojedynek Krzysztofa „Główki” Głowackiego z Siergiejem Radczenko wygrany przez Polaka jednogłośnie wynikiem punktowym. Sposób walki, celne uderzenia i sprawne uniki zapierały dech w piersiach, a publiczność aż wstawała z wrażenia. 5. runda zaskoczyła wszystkich najbardziej, ponieważ „Główka” dostał serię ciosów od przeciwnika, po czym nagle sytuacja się odwróciła i Polak stanął na wygranej pozycji.

Walka Łukasza Różańskiego w wadze ciężkiej również była krótka. Zawodowe celne ciosy pięściarza w stronę przeciwnika Andreasa Csomora były tak mocne, że walka została przerwana przez sędziego w drugiej rundzie, który uznał nokaut techniczny.

Fot. Nicole Klepczyk

Udostępnij:

O Autorze

Wyłączono komentarze