W Łambinowicach odbyły się uroczyste obchody 81. rocznicy wyzwolenia jednego z największych niemieckich obozów jenieckich w Europie. Pod Pomnikiem Martyrologii Jeńców Wojennych przedstawiciele władz, dyrekcja Muzeum oraz rodziny byłych więźniów oddali hołd tysiącom żołnierzy, dla których Lamsdorf stało się miejscem nieludzkiego cierpienia.
Podczas uroczystości wybrzmiały poruszające świadectwa potomków tych, którzy przeżyli obóz.
Wicewojewoda opolski, Sławomir Gradzik, podkreślił, że pamięć o ofiarach to nie tylko obowiązek wobec przeszłości, ale przede wszystkim przestroga. – W miejscu naznaczonym tragedią setek tysięcy jeńców przypominamy, do czego prowadzi nienawiść i pogarda dla drugiego człowieka -mówił podczas składania kwiatów.
Krótka historia Stalagu 344 Lamsdorf
Łambinowice (niem. Lamsdorf) mają długą i mroczną tradycję obozową, sięgającą jeszcze wojny prusko-francuskiej (1870–1871) oraz I wojny światowej. Jednak to lata 1939–1945 zapisały się w historii najtragiczniej.
Skala i znaczenie obozu
Podczas II wojny światowej kompleks Lamsdorf stał się jednym z największych systemów obozów jenieckich Wehrmachtu w Europie. Składał się z kilku części, m.in. Stalagu VIII B oraz Stalagu 344.
-
Liczba jeńców: Szacuje się, że przez cały okres wojny przez kompleks przeszło około 300 tysięcy osób.
-
Narodowości: Więziono tu żołnierzy niemal wszystkich armii walczących z III Rzeszą: Polaków (w tym jeńców z kampanii wrześniowej oraz powstańców warszawskich), Brytyjczyków, Francuzów, Belgów, Amerykanów, a także żołnierzy radzieckich i włoskich.
Warunki i martyrologia
Warunki bytowe w obozie były ekstremalnie trudne, choć różniły się w zależności od traktowania danej nacji przez III Rzeszę. Najtragiczniejszy los spotkał jeńców radzieckich, których w wyniku celowej polityki eksterminacyjnej (głód, choroby, brak dachu nad głową) zmarło w Lamsdorf dziesiątki tysięcy.
Wyzwolenie
Koniec funkcjonowania obozu nastąpił 17 marca 1945 roku, kiedy to tereny te zostały zajęte przez wojska radzieckie. Dla wielu jeńców wolność przyszła jednak wcześniej w formie tragicznych „marszów śmierci” – ewakuacji pieszej w głąb Niemiec w mroźnych warunkach zimy 1945 roku, której wielu nie przeżyło.
Dziś tradycję pamięci o tym miejscu pielęgnuje Centralne Muzeum Jeńców Wojennych, które prowadzi badania naukowe i edukuje kolejne pokolenia o losach żołnierzy w niewoli.
Fot. CMZJMZ




