Partia Razem Opolskie interweniuje u Marszałka Województwa Opolskiego Szymona Ogłazy w sprawie dramatycznego pogorszenia dostępności lokalnych połączeń autobusowych. Działacze i działaczki partii przedstawili konkretne postulaty, które pozwoliłyby zakończyć coroczne „znikanie” ważnych kursów i wprowadzić stabilny, publiczny transport na terenach wykluczonych komunikacyjnie.
Na przełomie roku wiele osób straciło możliwość codziennego dojazdu do pracy i szkoły – z rozkładów nagle zniknęły kluczowe połączenia, m.in. na trasach Opole–Krapkowice, Opole–Skorogoszcz-Brzeg czy Opole-Namysłów. Mieszkańcy zostali pozostawieni na łasce prywatnych przewoźników i ich decyzji biznesowych.
– Co roku na początku stycznia powtarza się ten sam scenariusz. Ludzie budzą się bez autobusu do pracy. To nie jest normalne, że w XXI wieku w województwie opolskim transport publiczny poza koleją zależy wyłącznie od dobrej woli prywatnych firm – mówi Jerzy Przystajko z Zarządu Okręgu Razem Opolskie.
Sytuacja szczególnie dotyka miejscowości bez dostępu do kolei. Cięcia rozkładów oznaczają w praktyce wykluczenie komunikacyjne – utrudniony lub wręcz niemożliwy dojazd do pracy, szkoły, lekarza, urzędu czy na zakupy.
– Pochodzę z Mosznej. Uciekłam stamtąd, bo bez samochodu normalne życie jest tam praktycznie niemożliwe. Do Opola jadą dwa autobusy dziennie – i to tylko w dni nauki szkolnej. W wakacje i ferie nie ma żadnego. A ostatnie 3 kilometry z Dębiny do Mosznej trzeba przejść pieszo, niezależnie od pogody – opowiada Ewa Rospleszcz z Zarządu Okręgu Razem Opolskie.
W województwie opolskim funkcjonują dwa standardy transportu publicznego:
- miejscowości z koleją mogą liczyć na aktywne wsparcie Marszałka jako organizatora przewozów,
- miejscowości bez kolei są skazane na problemy z prywatnymi przewoźnikami.
Razem Opolskie oraz Stowarzyszenie Na Rzecz Transportu Publicznego w Województwie Opolskim wskazują, że rozwiązanie jest możliwe już dziś. Prawo daje Marszałkowi możliwość przejścia z roli pasywnego wydawcy pozwoleń na rolę aktywnego organizatora transportu autobusowego – dokładnie tak, jak dzieje się to w przypadku kolei.
– Marszałek ma narzędzia prawne, żeby zlecać przewozy autobusowe i zapewnić stabilny rozkład jazdy. Czas przestać udawać, że nic nie da się zrobić – podkreśla Jerzy Ochman ze Stowarzyszenia Na Rzecz Transportu Publicznego.
Razem Opolskie oczekuje, że Marszałek Szymon Ogłaza poważnie rozważy przyjęcie aktywnej roli organizatora transportu autobusowego w całym województwie.
Fot. Razem



