Nie każda chmura przynosi deszcz. Niektóre przynoszą rachunek grozy, fałszywą troskę „Wsparcia Klienta” i zaproszenie do kliknięcia „w dowolne miejsce wiadomości”. Najlepiej – odruchowo. Bo przecież chodzi o płatność.

„Bezpieczna Chmura” brzmi uspokajająco. Wręcz kojąco. Jak miękki koc, herbata z malinami i zapewnienie, że wszystko jest pod kontrolą. Tyle że w tym przypadku pod kontrolą nie jest nasze konto, tylko cudza fantazja i bardzo konkretna chęć dobrania się do czyjegoś portfela.

Schemat jest prosty jak budowa cepa i równie stary jChmura, która okrada portfel – Oszuści w natarciuak Internet: informacja o „niedokończonej transakcji”, presja czasu – 72 godziny, magiczny numer sprawy, status konta „jeszcze aktywny, ale już na włosku” i ten perwersyjnie zabawny fragment: „klikając w dowolne miejsce tej wiadomości”. To już nawet nie zaproszenie, to instrukcja obsługi pułapki.

Oszuści nie udają już banków ani wielkich korporacji. To zbyt oczywiste. Dziś tworzy się byt doskonały: firmę-widmo, bez adresu, bez telefonu, bez twarzy. Jest za to „chmura”, „bezpieczeństwo” i „ciągłość usług”. Nowa religia cyfrowa – wierz, klikaj, płać.

Najciekawsze jest jednak to, że mail nie straszy od razu katastrofą. Nie, on jest uprzejmy. Spokojny. Wręcz troskliwy. Wszystko działa, dostęp jest pełny, pliki są bezpieczne. Trzeba tylko… no właśnie – tylko uzupełnić dane płatnicze. To „tylko” kosztuje czasem całe konto, a bywa, że i oszczędności życia.

I tu pojawia się gorzka pointa: w cyfrowym świecie największym zagrożeniem nie jest haker w kapturze, tylko elegancko sformatowany mail z ikoną chmurki i podpisem „Automatyczna wiadomość”. Bezpieczna Chmura? Owszem. Dla oszustów.

Dlatego jedyna naprawdę bezpieczna chmura to ta, która nie chce naszych danych, nie pogania i nie każe klikać w dowolne miejsce. Reszta to mgła. A w mgle – jak wiadomo – najłatwiej zabłądzić.

A jest i taki numer – bez chmurki!Chmura, która okrada portfel – Oszuści w natarciu

⚠️ Ostrzeżenie NFZ: Nowa metoda oszustów. Wyłudzają dane kart płatniczych pod pretekstem zwrotu kosztów leczenia

Narodowy Fundusz Zdrowia ostrzega przed nową falą oszustw internetowych. Przestępcy podszywają się pod pracowników NFZ i rozsyłają wiadomości e-mail z informacją o rzekomym zwrocie kosztów leczenia. W rzeczywistości ich celem jest wyłudzenie danych kart płatniczych i kradzież pieniędzy.

Jak informuje NFZ, oszuści oferują zwrot środków m.in. za zakup leków, wyrobów medycznych czy leczenie za granicą. Wiadomości wyglądają wiarygodnie – zawierają logo funduszu i są stylizowane na oficjalną korespondencję. Do e-maili dołączone są formularze, których wypełnienie ma być warunkiem otrzymania pieniędzy.

– To próba wyłudzenia danych kart płatniczych oraz kradzieży pieniędzy – ostrzega Paweł Florek, dyrektor Biura Komunikacji Społecznej i Promocji NFZ.

Fundusz przypomina, że można rozpoznać fałszywe wiadomości po kilku charakterystycznych elementach. W ich treści pojawia się link lub załącznik do wypełnienia, a odbiorcy są proszeni o podanie numeru karty płatniczej, daty jej ważności czy kodu CVC. Często stosowane są również sugestywne tytuły, np. „NFZ zwraca koszty za…” lub „Zwrot kosztów…”.

NFZ stanowczo podkreśla, że nigdy nie prosi w wiadomościach e-mailowych o dane kart płatniczych ani dane do logowania do bankowości elektronicznej. Osoby, które wypełniły fałszywy formularz, powinny jak najszybciej skontaktować się ze swoim bankiem i zablokować kartę. Zdarzenie należy również zgłosić do NFZ.

Służby ostrzegają także przed inną metodą działania oszustów. Przestępcy wykorzystują zainteresowanie poradnikiem bezpieczeństwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, który trafił do gospodarstw domowych. Podszywając się pod urzędników, próbują dostać się do mieszkań, tłumacząc wizytę koniecznością przeprowadzenia „audytu bezpieczeństwa”. W rzeczywistości chodzi o rozpoznanie terenu przed kradzieżą.

– Nie dajcie się oszukiwać. Każdą próbę oszustwa zgłaszajcie na policję – apelują przedstawiciele administracji rządowej.

Specjaliści przypominają, aby zachować szczególną ostrożność wobec nieoczekiwanych wiadomości i wizyt nieznanych osób, zwłaszcza gdy dotyczą spraw finansowych lub bezpieczeństwa.

Screen: NFZ/X. Zdjęcie ilustracyjne: Shutterstock, Tero Vesalainen

Screen: NFZ/X. Zdjęcie ilustracyjne: Shutterstock, Tero Vesalainen

 

 

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.