Spotkanie w Prószkowie nie było tylko kurtuazyjnym jubileuszem. To podsumowanie dwóch dekad, w których Lokalne Grupy Działania przebyły drogę od spontanicznego wolontariatu do profesjonalnego silnika napędowego regionu, dysponującego dziś kwotą niemal 100 milionów złotych.

Kiedy dwie dekady temu w województwie opolskim zaczęły kiełkować pierwsze Lokalne Grupy Działania (LGD), mało kto spodziewał się, że stanie się to fundamentem nowoczesnej polityki regionalnej. To, co zaczęło się od czystego entuzjazmu i pracy społecznej, dziś jest precyzyjnie naoliwioną maszyną do wdrażania funduszy europejskich. Podczas niedawnego spotkania w Prószkowie przedstawiciele LGD, samorządowcy i eksperci spojrzeli wstecz, by z satysfakcją stwierdzić: opolska wieś nie jest już tym samym miejscem, co w 2004 roku.

Od wolontariatu do profesjonalizmu

Zmiana jest widoczna nie tylko w odnowionych świetlicach czy nowych ścieżkach turystycznych, ale przede wszystkim w mentalności. Joanna Harus, dyrektor Departamentu Programów Obszarów Wiejskich UMWO, podkreśla tę ewolucję:

„Wyraźnie widać, jak zmieniła się aktywność mieszkańców. W początkowym okresie dominowała praca wolontariacka. Z czasem nastąpiła profesjonalizacja działań oraz odejście od spontanicznych inicjatyw na rzecz realizacji projektów zgodnie z obowiązującymi przepisami i wytycznymi programów unijnych” – mówi Joanna Harus.

To profesjonalne podejście jest kluczowe, bo i stawka jest wyższa. W obecnej perspektywie finansowej w ramach podejścia LEADER do dyspozycji jest blisko 100 mln zł. To ogromna szansa, ale i odpowiedzialność za to, by pieniądze te trafiły tam, gdzie realnie „biją serca” lokalnych społeczności.

Fundament trwałej zmiany

Lokalne Grupy Działania od lat pokazują, że najlepiej wiedzą, czego potrzebują ich sąsiedzi. Potwierdzają to władze regionu, które od lat wspierają ten model współpracy.

„Dwie dekady działalności LGD w Opolskiem to historia współpracy, która zmieniała nasze miejscowości krok po kroku. Lokalne Grupy Działania od lat pokazują, jak wiele można osiągnąć dzięki zaangażowaniu mieszkańców i samorządów. W wielu miejscach to właśnie oddolne inicjatywy stały się impulsem do trwałych zmian” – podkreśla Szymon Ogłaza, Marszałek Województwa Opolskiego.

Podobnego zdania jest Robert Węgrzyn, członek zarządu województwa, który zwraca uwagę na dopasowanie wsparcia do realnych potrzeb. To właśnie LGD-y najlepiej wiedzą, czy danej gminie potrzeba bardziej inkubatora przetwórstwa lokalnego, czy może aktywizacji seniorów lub nowoczesnej infrastruktury kulturalnej.

„To ważne, aby wsparcie dla obszarów wiejskich odpowiadało na realne potrzeby mieszkańców. Dziękuję wszystkim osobom tworzącym LGD za konsekwencję i aktywność” – dodaje Robert Węgrzyn.

Nowe wyzwania na horyzoncie

Ostatnie lata to ponad 13 mln zł zainwestowanych w infrastrukturę, turystykę i kulturę bezpośrednio przez strategie lokalne. Ale jubileusz w Prószkowie to nie tylko spoglądanie w lusterko wsteczne. To przede wszystkim planowanie kolejnych kroków. Nowe wyzwania wymagają nowej energii, a tej – sądząc po nastrojach podczas spotkania – lokalnym liderom nie brakuje.

Region opolski, dzięki modelowi LEADER, udowadnia, że najskuteczniejsze reformy to te, które rodzą się przy kuchennych stołach i w lokalnych stowarzyszeniach, a dopiero potem znajdują odzwierciedlenie w unijnych tabelach. Kolejne lata zapowiadają się równie pracowicie.

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.