Maj to dla strażaków czas szczególny – to miesiąc, w którym celebrują oni nie tylko święto swojego patrona, św. Floriana, ale przede wszystkim swoją codzienną służbę. Podczas powiatowych obchodów Dnia Strażaka w Opolu wręczono odznaczenia i awanse, a do jednostki trafił nowy sprzęt.

Uroczystości w Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Opolu stały się okazją do uhonorowania tych, którzy każdego dnia ryzykują życie dla bezpieczeństwa mieszkańców. Wydarzenie było pełne podniosłych chwil, awansów służbowych oraz wyrazów uznania za zaangażowanie i profesjonalizm.

Jak podkreśla mł. bryg. Paweł Bibułowicz, zastępca Komendanta Miejskiego PSP w Opolu, specyfika pracy strażaka w regionie ewoluowała:

„Zdecydowanie największe zdarzenia to są tak zwane miejscowe zagrożenia, czyli wypadki komunikacyjne, katastrofy budowlane oraz zdarzenia związane z usuwaniem skutków niekorzystnych zjawisk atmosferycznych. Pożary, z samej definicji rzeczywiście występują, ale stanowią zdecydowanie mniejszą część naszych dyspozycji.”

Jednym z wyróżnionych odznaką „Zasłużony dla Ochrony Przeciwpożarowej” został st. kpt. Jakub Jędrzejczyk. Jego słowa najlepiej oddają ducha tej trudnej, ale niezwykle potrzebnej profesji:

„Przede wszystkim pomoc ludziom jest zawsze na pierwszym miejscu. Jest też bardzo budujące to, że społeczeństwo nam ufa. Jesteśmy bardzo dumni z tego, że w rankingach zaufania straż pożarna zawsze znajduje się na czele.”

Wagę wydarzenia podkreślił również wicewojewoda opolski, Piotr Pośpiech, zaznaczając, że wręczone odznaczenia są wyrazem uznania za codzienną gotowość do niesienia pomocy i ochrony życia oraz mienia obywateli.

Podczas obchodów jednostka wzbogaciła się także o nowy lekki samochód operacyjny, sfinansowany dzięki wsparciu prywatnych darczyńców. Pojazd będzie służył do zadań operacyjnych, prewencji społecznej oraz działań kwatermistrzowskich, wspierając strażaków w ich codziennej misji.

Fot. UWWO

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.