Powiat Opolski znów sięga do budżetu, by wesprzeć lokalne kluby i sportowe inicjatywy. To nie są milionowe transfery ani stadionowe fajerwerki, ale właśnie z takich dotacji rodzą się wydarzenia, które później gromadzą setki dzieci, rodziców i kibiców. W Ozimku młodzi piłkarze znów wybiegną na boiska Atletico Cup, a jesienią Chrząszczyce ponownie zamienią się w terenową arenę dla biegaczy „Wzgórzowej Trzynastki”.

Samorządy lubią przecinać wstęgi przy wielkich inwestycjach. Znacznie rzadziej mówi się o tych pieniądzach, które nie kończą się betonem, lecz dziecięcym treningiem, workiem medali i grupą wolontariuszy biegających z numerami startowymi. Tymczasem właśnie z takich środków utrzymuje się lokalny sport.

Powiat Opolski po raz kolejny podpisał umowy z klubami i stowarzyszeniami sportowymi. Wsparcie trafi między innymi do UKS Atletico Ozimek oraz Stowarzyszenia Biegopolscy. Formalnie – dotacje. W praktyce – możliwość organizacji wydarzeń, których bez samorządowego wsparcia zwyczajnie trudno byłoby dopiąć.

Już 13 i 14 czerwca stadion miejski w Ozimku zamieni się w centrum dziecięcego futbolu. Podczas turnieju „Atletico Cup” na czterech boiskach rywalizować będzie ponad 40 drużyn w kategoriach orlik, żak i skrzat. To jedna z tych imprez, gdzie bardziej od wyniku liczy się energia dzieciaków, rodziców z aparatami przy linii bocznej i trenerów, którzy przez dwa dni próbują przekrzyczeć stadionowy gwar.

Jesienią przyjdzie czas na coś dla tych, którzy zamiast murawy wolą błoto, pagórki i leśne ścieżki. Stowarzyszenie Biegopolscy organizuje jubileuszową, trzynastą już edycję „Wzgórzowej Trzynastki”. Będzie klasyczny bieg terenowy, marsz Nordic Walking i dystans 13 mil. Impreza od lat przyciąga uczestników z całego regionu i zdążyła wyrobić sobie markę jednej z najbardziej charakterystycznych sportowych inicjatyw w okolicy.

Warto zauważyć, że powiatowe wsparcie dla sportu nie jest jednorazowym gestem pod zdjęcie do mediów społecznościowych. W poprzednich latach Powiat Opolski regularnie dofinansowywał kluby, wydarzenia rekreacyjne i zawody organizowane przez lokalne stowarzyszenia. Pieniądze trafiały zarówno do piłki nożnej, jak i imprez biegowych, sportów pożarniczych czy inicjatyw skierowanych do dzieci i młodzieży. To polityka może mało widowiskowa, ale konsekwentna – bo lokalny sport nie utrzymuje się z samego entuzjazmu.

„Inwestujemy w pasję, zdrowie i lokalne talenty. Cieszy nas, że organizacje sportowe w naszym powiecie nie zwalniają tempa i potrafią angażować mieszkańców w aktywność fizyczną. Chcemy wspierać takie inicjatywy, bo to inwestycja w ludzi i lokalną wspólnotę” – podkreśla starosta Henryk Lakwa.

I może właśnie w tym jest największy sens takich dotacji. Nie chodzi wyłącznie o sportowe wyniki. Chodzi o to, że ktoś zamiast siedzieć przed ekranem, wychodzi pobiegać, kopnąć piłkę albo pokibicować własnemu dziecku. A w czasach, gdy coraz więcej energii zużywa się na internetowe awantury, to wcale nie jest mała sprawa.

Fot. Powiat Opolski

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.