To sukces, który smakuje nie tylko serem, ale też ciężką pracą, tradycją i lokalną dumą. Mirela i Piotr Paterokowie z serowarni „Wiejskie Dobroci” w Izbicku zdobyli brązowy medal podczas prestiżowego Pucharu Świata w São Paulo w Brazylii. Ich „Ser Strzelecki Wędzony” został doceniony na międzynarodowej arenie, stając się kulinarną wizytówką całej Opolszczyzny.

W samo południe, przy śląskiej kejzie, pachnącym kafeju i domowych wypiekach, mieszkańcy Gminy Izbicko świętowali historyczny sukces swoich sąsiadów. Spotkanie „Kejza z Kafejym w samo południe” zamieniło się w prawdziwe święto lokalnej społeczności i dowód na to, że mała, rodzinna produkcja może konkurować z najlepszymi na świecie.

Do serowarni przyjechali przedstawiciele samorządów gminnych, powiatowych i wojewódzkich, a gratulacje właścicielom osobiście złożyła wójt gminy Izbicko Marzena Baksik. Nie zabrakło również wspólnego degustowania nagrodzonego sera, który – jak podkreślali goście – smakuje jeszcze lepiej, gdy stoi za nim prawdziwa pasja.

„Ser Strzelecki Wędzony” powstaje w gospodarstwie prowadzonym przez Mirelę i Piotra Pateroków niemal od podstaw – od troski o własne stado, przez ręczną produkcję, aż po tradycyjne wędzenie. To właśnie ta konsekwencja i przywiązanie do jakości miały przekonać jurorów międzynarodowego konkursu w São Paulo.

Brazylijskie zawody należą do najbardziej prestiżowych wydarzeń branżowych, gromadząc producentów żywności i rzemieślniczych wyrobów z różnych części świata. Samo São Paulo regularnie organizuje wydarzenia rangi światowej, przyciągające uczestników z wielu krajów.

Dla mieszkańców Izbicka ten medal ma jednak znaczenie znacznie większe niż tylko branżowe wyróżnienie. To dowód, że lokalna tradycja i rzemieślnicza jakość wciąż mogą być marką rozpoznawalną daleko poza granicami Polski.

Ser z Izbicka podbił Brazylię. Brązowy medal dla „Sera Strzeleckiego Wędzonego”

Fot. Gmina Izbicko

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.