W Opolu dojrzewa inwestycja, która nie jest jedynie kolejnym budynkiem użyteczności publicznej. To symboliczna korekta priorytetów – od administracji ku bezpieczeństwu, od biurokracji ku ludziom. Decyzja o przeznaczeniu działki przy ul. Pileckiego na nową siedzibę Opolskiego Centrum Ratownictwa Medycznego otwiera drogę do stworzenia miejsca, które ma realnie chronić życie i przygotować region na wyzwania przyszłości.

Opole wybiera bezpieczeństwo

Gdy w 2022 roku Opole przekazywało województwu działkę przy Centrum Usług Publicznych, plan był prosty: powstanie tam nowa siedziba Urzędu Marszałkowskiego. Jednak rzeczywistość – jak to często bywa – okazała się bardziej wymagająca. Władze regionu uznały, że w tym miejscu potrzebna jest zupełnie inna instytucja: taka, która nie administruje, lecz ratuje.

Marszałek województwa Szymon Ogłaza podkreślał od początku, że decyzja była świadoma i strategiczna.

– OCRM zasługuje na nowoczesną siedzibę i nowoczesną bazę – mówił, wskazując, że obecny budynek przy Mickiewicza jest w stanie, który uniemożliwia dalsze funkcjonowanie bez ogromnych nakładów.

Rada Miasta Opola właśnie tę zmianę przeznaczenia działki zatwierdziła – i tym samym uruchomiła proces, który ma zakończyć się powstaniem jednego z najnowocześniejszych centrów ratownictwa w kraju.

Dlaczego Mickiewicza już nie wystarcza

Obecna siedziba OCRM to budynek z 1920 roku – konstrukcja drewniano-metalowo-betonowa, która od dawna nie spełnia współczesnych standardów. Awarie, koszty, brak możliwości przeprowadzenia remontu bez wyłączenia obiektu z użytkowania – to codzienność ratowników.

I tu pojawia się głos najważniejszy w całej sprawie: dyrektora OCRM Jarosława Kostyły, który od lat walczy o poprawę warunków pracy zespołów ratownictwa.

– Stara placówka po prostu już nie daje rady. Nie jesteśmy w stanie na bieżąco remontować budynku, który pamięta 1920 rok – mówi Kostyła z brutalną szczerością.

To on najpełniej opisuje, czym ma być nowa baza – i dlaczego jej powstanie to nie luksus, lecz konieczność.

– Nowa baza dla pięciu zespołów systemowych i pięciu dodatkowych będzie miała nowoczesny, energooszczędny budynek, centrum szkoleniowe, parkingi i miejsca ewakuacji ludności – wylicza, jakby wreszcie mógł odetchnąć.

To właśnie jego słowa najdobitniej pokazują, że mówimy o inwestycji, która zmieni codzienność ratowników i mieszkańców.

Nowa siedziba – więcej niż pogotowie

Nowy budynek OCRM to nie tylko garaże dla karetek. To projekt, który łączy ratownictwo, szkolenia i obronę cywilną. W planach jest m.in.:

  • centrum szkoleniowe dla służb medycznych i cywilnych,
  • symulatory jazdy i specjalistycznej pomocy,
  • podziemne i naziemne parkingi,
  • przestrzenie do czasowej ewakuacji ludności,
  • infrastruktura odporna na zagrożenia militarne.

Dr Bartosz Maziarz z Biura Bezpieczeństwa UMWO tłumaczy, że budynek powstanie w technologii dual-use:

 – Garaże podziemne przekształcimy na tymczasowe miejsca ukrycia. Zwiększymy grubość stropów, by były odporne na skutki ostrzału –.

To już nie tylko medycyna ratunkowa – to element regionalnego systemu bezpieczeństwa.

Lokalizacja, która ma znaczenie

Prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski nie ukrywa, że decyzja miasta była oczywista.

 – To miejsce jest kluczowe dla bezpieczeństwa mieszkańców. Każdy widzi, jak dobrze jest skomunikowane – podkreśla.

I rzeczywiście – ul. Pileckiego to punkt, z którego zespoły ratownictwa mogą szybciej dotrzeć zarówno do centrum, jak i na obrzeża miasta czy w stronę obwodnicy.

70 milionów na bezpieczeństwo

Koszt inwestycji szacuje się na ponad 70 mln zł. Marszałek Ogłaza zapewnia:

 – Będziemy szukać różnych źródeł finansowania, ale na pewno sobie poradzimy. To nasze zadanie.

W tym przypadku pieniądze nie są wydatkiem – są inwestycją w życie.

Cztery lata do przeprowadzki

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, za około czterech lat ratownicy medyczni z Opola będą pracować w miejscu, które odpowiada XXI wiekowi. W miejscu, które nie tylko usprawni ich pracę, ale też przygotuje region na sytuacje kryzysowe, których – jak pokazują ostatnie lata – nie można lekceważyć.

Dlaczego ta decyzja jest tak ważna

Bo pokazuje, że samorząd potrafi zmienić priorytety. Że potrafi zrezygnować z wygodnej, reprezentacyjnej siedziby urzędu na rzecz inwestycji, która realnie chroni ludzi. Bo daje ratownikom narzędzia, na które zasługują. Bo wzmacnia bezpieczeństwo mieszkańców. I wreszcie – bo jest odpowiedzią na głos tych, którzy najlepiej wiedzą, czego potrzebuje system ratownictwa.

Fot. melonik

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.