Gdy w sali Ośrodka Kultury i Sportu w Prószkowie rozbrzmiewa pierwszy akord, wiadomo, że wydarza się coś więcej niż przegląd amatorskich zespołów. To święto odwagi, radości i tego szczególnego rodzaju magii, która nie potrzebuje telewizyjnego blasku, by poruszać serca. W tym roku odbyła się już XXII edycja Przeglądu Zespołów Artystycznych Domów Pomocy Społecznej – i znów nie zawiodła ani organizacja, ani poziom, ani wzruszenie.

Na scenie prezentowali się mieszkańcy domów pomocy społecznej z całego regionu. Były tańce, śpiew, drobne formy teatralne i kabaretowe i to wszystko, co w amatorskiej twórczości najcenniejsze: autentyczność. Publiczność – sala wypełniona po brzegi – nie szczędziła braw. A w pewnym momencie sala zamarła, gdy na deski wyszły dzieci z Publicznego Przedszkola w Prószkowie. Ich ludowe piosenki, wykonane z przejęciem i ogromnym zaangażowaniem, wywołały tyle samo uśmiechów co łez. To właśnie takie międzypokoleniowe spotkania nadają tej imprezie głębi.

Wśród gości zabrakło tym razem starosty opolskiego Henryka Lakwy, który – jak sam tłumaczy – odbierał ważną inwestycję z wojewodą Moniką Jurek. Ale przesłał ciepłe słowo:Śpiew, taniec i łza wzruszenia. XXII Przegląd DPS w Prószkowie: gdzie każdy jest zwycięzcą

Henryk Lakwa, starosta opolski – Od wielu lat staram się być obecny na tym przeglądzie. To jedno z tych wydarzeń, które pokazują, jak wiele dobra, talentu i pozytywnej energii jest wokół nas. Dziękuję organizatorom za pielęgnowanie wydarzenia, które integruje mieszkańców DPS-ów z całego regionu, ich opiekunów, rodziny i naszą społeczność.

Na miejscu był za to burmistrz Prószkowa Krzysztof Cebula, który nie krył wzruszenia:

Krzysztof Cebula, burmistrz Prószkowa – Dziękuję za zaproszenie na XXII Przegląd Zespołów Artystycznych DPS. To wyjątkowe wydarzenie zgromadziło utalentowanych uczestników, którzy zaprezentowali swoje umiejętności taneczne, wokalne oraz artystyczne. Na scenie nie zabrakło wzruszeń, radości i ogromnej dawki pozytywnej energii. Takie spotkania przypominają nam, jak ważne są wspólnota, aktywność i możliwość dzielenia się swoją twórczością z innymi.

Dlaczego takie przeglądy są ważne?
Bo w czasach, gdy polityka dzieli, a media straszą, sztuka – nawet ta najprostsza – potrafi scalić. Bo dla mieszkańca domu pomocy społecznej wyjście na scenę to często więcej niż pokaz umiejętności: to dowód, że jest widziany, że jego głos się liczy, że ma prawo do radości. A dla nas, publiczności – lekcja pokory i podziwu. Bo ci wykonawcy nie mają agentów, nie trenują latami w szkołach baletowych. Mają za to coś, czego nie da się wyreżyserować: autentyczną potrzebę bycia.

Kto wygrał? Tradycyjnie – wszyscy.
W tego typu przeglądach nie ma rywalizacji w rozumieniu telewizyjnych talent show. Jest za to wspólne świętowanie, wsparcie i radość z bycia razem. Każdy brawa były szczere, każdy uśmiech – prawdziwy. A dziecięcy występ? To był ten moment, kiedy sala odetchnęła jednym, ciepłym westchnieniem.

Co dalej?
Organizatorzy już zapowiadają kolejną edycję. Starosta Lakwa obiecuje, że za rok postara się być osobiście. Burmistrz Cebula – że znów usiądzie w pierwszym rzędzie. A uczestnicy? Oni już dziś przygotowują nowe numery. Bo w Prószkowie coś się dzieje – dzieje się dobrze, pięknie i po ludzku. I oby tak zostało jak najdłużej.

Fot. OKiS Prószków

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.