Logistyka rzadko trafia na pierwsze strony gazet. Nie towarzyszy jej huk dział ani widowiskowe manewry. A jednak to właśnie od niej zależy, czy żołnierze mają czym walczyć, gdzie mieszkać, co jeść i jak bezpiecznie wykonywać swoje zadania. 10. Opolska Brygada Logistyczna obchodzi 27. rocznicę swojego powstania. Uroczystość była okazją do podziękowań dla żołnierzy i pracowników wojska, wręczenia odznaczeń państwowych oraz przypomnienia, jak ogromną rolę jednostka odgrywa dziś zarówno w systemie bezpieczeństwa Polski, jak i całego NATO.

Choć oficjalne Święto 10. Opolskiej Brygady Logistycznej przypada 30 czerwca, uroczystości odbyły się już dziś na placu apelowym jednostki. Wśród zaproszonych gości znaleźli się przedstawiciele administracji rządowej i samorządowej, wojska, służb mundurowych oraz organizacji kombatanckich. Nie zabrakło również rodzin żołnierzy, bo – jak podkreślali dowódcy – to właśnie oni każdego dnia ponoszą wraz z wojskowymi ciężar służby.

Historia opolskiej brygady nierozerwalnie wiąże się z pierwszą zagraniczną misją logistyczną Wojska Polskiego. To właśnie 30 czerwca 1999 roku z Opola do Macedonii wyruszył pierwszy Narodowy Element Wsparcia Logistycznego, który zabezpieczał polski kontyngent uczestniczący w misji NATO KFOR. Na pamiątkę tamtego wydarzenia ustanowiono święto jednostki.

Od tamtej chwili opolscy logistycy uczestniczyli praktycznie we wszystkich najważniejszych zagranicznych operacjach polskiej armii – od Macedonii, przez Irak i Afganistan, po kolejne misje realizowane w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego.

„Przez te wszystkie lata najważniejszym celem było służyć wiernie ojczyźnie i społeczeństwu. Na początku byliśmy przede wszystkim skoncentrowani na zabezpieczeniu misji pokojowych – Iraku i Afganistanu. Dziś mocno skupiamy się na zabezpieczeniu działalności Sił Zbrojnych RP, ale również wojsk naszych sojuszników, które przemieszczają się i stacjonują w Polsce. To właśnie przygotowanie zaplecza logistycznego jest jednym z fundamentów potencjalnej operacji obronnej.”

płk Krzysztof Antos
zastępca dowódcy 10. Opolskiej Brygady Logistycznej

Dziś zadania brygady są znacznie szersze niż jeszcze kilkanaście lat temu. To nie tylko zabezpieczanie polskich jednostek wojskowych, ale również wsparcie dla wojsk sojuszniczych przemieszczających się przez Polskę oraz obsługa jednego z najważniejszych logistycznych węzłów NATO na wschodniej flance Sojuszu.

Po rosyjskiej agresji na Ukrainę znaczenie opolskich logistyków jeszcze wzrosło. To właśnie przez Polskę przebiega jeden z głównych szlaków zaopatrzeniowych dla państwa broniącego się przed rosyjską agresją.

Jednostka odgrywała również ogromną rolę podczas wydarzeń kryzysowych w kraju. Żołnierze pomagali w czasie pandemii COVID-19, angażowali się w usuwanie skutków ubiegłorocznej powodzi i wielokrotnie wspierali administrację państwową oraz lokalne społeczności.

„Ostatnie lata to dla naszej brygady niezwykle intensywny czas. Oprócz codziennych obowiązków uczestniczyliśmy w działaniach związanych z pandemią, pomagaliśmy podczas powodzi. Dzisiejsze święto jest okazją, aby nasi żołnierze odebrali odznaczenia, wyróżnienia i mogli wspólnie z rodzinami świętować efekty swojej służby.”

kpt. Sandra Kardas
oficer prasowy 10. Opolskiej Brygady Logistycznej

Kapitan Sandra Kardas sama doskonale wie, czym jest służba poza granicami kraju. W brygadzie służy od dziewięciu lat i dwukrotnie uczestniczyła w misjach na Sycylii jako dowódca Narodowego Elementu Wsparcia Logistycznego. Jej zespół odpowiadał za zapewnienie codziennego funkcjonowania polskiego komponentu – od zakwaterowania, przez umundurowanie, aż po wyżywienie żołnierzy.

To właśnie taka praca najlepiej pokazuje, że logistyka nie jest dodatkiem do działań wojskowych. Jest ich fundamentem.

Podczas uroczystości wręczono około stu odznaczeń państwowych i resortowych dla żołnierzy opolskiej jednostki. Był to jeden z najbardziej uroczystych momentów obchodów.

Szczególnie wzruszającym wydarzeniem było wręczenie Krzyża Zesłańców Sybiru Marii Chodorowskiej. Odznaczenie przekazali wspólnie wicewojewoda opolski Piotr Pośpiech oraz zastępca szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Michał Syska. Wyróżnienie jest wyrazem wdzięczności wobec osób, których losy stały się świadectwem cierpienia, odwagi i niezłomności.

„Dzisiejsza uroczystość mogłaby nosić tytuł: »Dziękujemy za waszą służbę«. To właśnie żołnierze 10. Opolskiej Brygady Logistycznej zabezpieczają między innymi funkcjonowanie ogromnego hubu logistycznego, przez który odbywa się pomoc dla walczącej Ukrainy. Wykonują również szereg innych niezwykle ważnych zadań realizowanych wspólnie z wojskami sojuszniczymi w Europie.”

Piotr Pośpiech
wicewojewoda opolski

Podczas obchodów Piotr Pośpiech sam został uhonorowany Medalem Pamiątkowym płk. Piotra Wysockiego – patrona 10. Opolskiej Brygady Logistycznej. Odznaczenie wręczył dowódca jednostki gen. bryg. Mieczysław Spychalski.

Wicewojewoda podkreślał również, że święto brygady było przede wszystkim okazją do podziękowania żołnierzom i pracownikom wojska za ich odpowiedzialną, codzienną służbę oraz za budowanie bezpieczeństwa Polski.

Dwadzieścia siedem lat historii 10. Opolskiej Brygady Logistycznej pokazuje, jak bardzo zmieniło się współczesne pole walki. O zwycięstwie coraz częściej decyduje nie tylko nowoczesny sprzęt czy wyszkolenie żołnierzy, ale przede wszystkim sprawnie funkcjonujące zaplecze logistyczne. To ono zapewnia ciągłość działań, umożliwia współpracę wojsk sojuszniczych i gwarantuje gotowość do reagowania zarówno podczas misji zagranicznych, jak i sytuacji kryzysowych w kraju.

Opolscy logistycy od 27 lat wykonują tę służbę z dala od reflektorów. Jednak bez ich pracy trudno wyobrazić sobie sprawnie działającą armię. Tegoroczne święto było więc nie tylko okazją do wręczenia odznaczeń i awansów, ale przede wszystkim wyrazem szacunku dla ludzi, którzy każdego dnia dbają o bezpieczeństwo państwa – często pozostając niewidocznymi bohaterami współczesnych sił zbrojnych.

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.