Około 38 litrów wody na metr kwadratowy spadło w ciągu zaledwie pół godziny. Strażacy odnotowali 45 zdarzeń, a w działaniach uczestniczyło 266 ratowników. Najbardziej ucierpiał Bodzanów. Dzień po nawałnicy woda już ustąpiła, trwa sprzątanie, a samorząd województwa zapowiada finansową pomoc dla gminy Głuchołazy. Jednocześnie wokół skutków ulewy rozpoczął się polityczny spór.
Dzień po gwałtownym oberwaniu chmury w Głuchołazach i Bodzanowie sytuacja jest już spokojna. Pozostały jednak zalane piwnice i posesje, błoto oraz praca przy usuwaniu skutków żywiołu. Według danych przekazanych przez wicewojewodę opolskiego burmistrza Głuchołaz Pawła Szymkowicza w ciągu około 30 minut spadło około 38 litrów deszczu na metr kwadratowy. Straż pożarna odnotowała 45 zdarzeń. W działaniach uczestniczyło łącznie 266 strażaków. Najbardziej ucierpiał Bodzanów.
Przedstawiciele administracji rządowej rozpoczęli wizytę od narady w Urzędzie Miejskim w Głuchołazach z burmistrzem, strażakami oraz przedstawicielami RZGW we Wrocławiu. Sprawdzono również sytuację w szpitalu przy ul. Skłodowskiej-Curie, gdzie woda dostała się do części piwnicznej.
Później służby i przedstawiciele administracji pojechali do Bodzanowa.
Piotr Pośpiech, wicewojewoda opolski:
– Dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej niż wczoraj. Woda ustąpiła, trwa sprawne sprzątanie i usuwanie skutków nawalnego deszczu. Na miejscu pracują służby, samorząd i odpowiednie instytucje, a sytuacja jest pod kontrolą.
Wicewojewoda odniósł się także do pojawiających się sugestii, że do podtopień mogły przyczynić się prowadzone obecnie inwestycje.
– Prowadzone inwestycje nie były przyczyną tych podtopień – podkreśla Pośpiech.
Województwo zapowiada pomoc
Do Bodzanowa przyjechał także marszałek województwa opolskiego Szymon Ogłaza. Po rozmowach na miejscu zadeklarował wsparcie gminy Głuchołazy z budżetu województwa. Na razie nie podano jego wysokości ani formy – najpierw trzeba oszacować potrzeby i szkody.
Szymon Ogłaza, marszałek województwa opolskiego:
– Pojechałem do Bodzanowa, żeby na miejscu zapytać, jak samorząd województwa może pomóc gminie i jej mieszkańcom. Samorząd województwa zawsze, na miarę swoich możliwości, wspiera potrzebujące pomocy gminy. Postaramy się pomóc i tym razem.
Marszałek przypomniał, że po katastrofalnej powodzi z 2024 roku Głuchołazy były największym beneficjentem pomocy kierowanej przez samorząd województwa – zarówno ze środków regionalnych, jak i europejskich.
Członek zarządu województwa Robert Węgrzyn podkreśla, że teraz najważniejsze jest usunięcie skutków nawałnicy i pomoc mieszkańcom.
Robert Węgrzyn, członek zarządu województwa opolskiego:
– Nie zostawimy mieszkańców samych w obliczu żywiołu. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby wesprzeć gminę Głuchołazy i jej mieszkańców w usuwaniu skutków nawałnicy.
Czochara już rozlicza rząd
Nawałnica niemal natychmiast stała się również tematem politycznym. Posłanka PiS Katarzyna Czochara zaatakowała rząd Donalda Tuska, zestawiając obecne podtopienia z pieniędzmi przeznaczonymi na odbudowę Głuchołaz po powodzi z 2024 roku. Według posłanki do Głuchołaz miało trafić ponad 360 mln zł, a skoro po kolejnej gwałtownej ulewie doszło do podtopień, rząd powinien wyjaśnić, dlaczego mieszkańcy nadal nie mogą czuć się bezpiecznie. Czochara zażądała również skierowania do pomocy Wojsk Obrony Terytorialnej, przekonując, że strażakom i mieszkańcom potrzeba dodatkowych ludzi i sprzętu do usuwania szkód.
Problem w tym, że takie zestawienie wymaga odpowiedzi na znacznie bardziej konkretne pytania: na co dokładnie przeznaczono wspomniane 360 mln zł, które inwestycje już wykonano, które są dopiero realizowane i czy którakolwiek z nich miała chronić Bodzanów przed skutkami tak gwałtownego deszczu.
Samo porównanie kwoty przeznaczonej na odbudowę po powodzi z faktem wystąpienia lokalnych podtopień nie daje jeszcze odpowiedzi na pytanie, czy ktokolwiek zaniedbał zabezpieczenie miejscowości. Co więcej, wicewojewoda Pośpiech po oględzinach miejsc dotkniętych nawałnicą jednoznacznie stwierdził, że prowadzone inwestycje nie były przyczyną podtopień.
Pod wpisami posłanki pojawiły się zresztą również głosy mieszkańców i internautów zarzucających jej wykorzystywanie sytuacji do politycznej walki. Padają pytania, dlaczego wojsko miałoby zastępować służby komunalne i ratownicze oraz co sama parlamentarzystka zrobiła na miejscu poza formułowaniem apeli.
Spór polityczny zapewne będzie trwał. W Bodzanowie ważniejsze jest dziś jednak coś znacznie bardziej przyziemnego: oszacowanie szkód, posprzątanie posesji i ustalenie, co można zrobić, aby przy następnej tak gwałtownej ulewie woda wyrządziła mniej szkód.
Nawałnica w liczbach:
około 38 litrów deszczu na metr kwadratowy w około 30 minut
45 zdarzeń odnotowanych przez straż pożarną
266 strażaków uczestniczących w działaniach
najbardziej poszkodowany – Bodzanów
woda dostała się także do piwnic szpitala przy ul. Skłodowskiej-Curie w Głuchołazach
samorząd województwa zapowiedział pomoc finansową dla gminy Głuchołazy
















































