Urząd Ochrony Danych Osobowych ma swoją siedzibę w Warszawie i nie posiada terenowych przedstawicielstw. Dlatego tym razem to urząd przyjechał do mieszkańców. Ogólnopolska akcja „UODO rusza w kraj” dotarła w czwartek (3.09) do Opola. Były bezpłatne konsultacje, spotkania z samorządowcami i warsztaty dla przedsiębiorców. A temat ochrony danych szybko połączył się z cyberbezpieczeństwem, cyfryzacją i sztuczną inteligencją.

Do Opola przyjechał prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosław Wróblewski wraz z ekspertami UODO. Idea akcji jest prosta: zamiast ograniczać kontakt z urzędem do korespondencji czy wizyty w Warszawie, jego przedstawiciele odwiedzają kolejne regiony i rozmawiają bezpośrednio z mieszkańcami, przedsiębiorcami, samorządami oraz inspektorami ochrony danych.

– Postanowiliśmy, że chcemy się skonsultować z inspektorami danych osobowych i z administratorami zarówno z sektora publicznego, jak i prywatnego. Te rozmowy są potrzebne, dlatego że pewne problemy z zakresu danych osobowych są charakterystyczne dla danego regionu – wyjaśnia Mirosław Wróblewski, prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Opolska część akcji została rozłożona na kilka miejsc. W Opolskim Urzędzie Wojewódzkim mieszkańcy mogliUODO ruszył w kraj. W Opolu nie tylko o RODO, ale też o cyberbezpieczeństwie skorzystać z bezpłatnych, indywidualnych konsultacji z ekspertem UODO. W Urzędzie Marszałkowskim spotkali się

natomiast inspektorzy ochrony danych i administratorzy danych z jednostek samorządu terytorialnego. Rozmawiano między innymi o pozycji i zadaniach inspektorów ochrony danych oraz praktycznym stosowaniu RODO.

– To jest kolejny klocek, kolejny element całej układanki służącej budowaniu naszej odporności i naszego bezpieczeństwa. Historia i sytuacje doświadczane, może nie przez nas bezpośrednio, które zdarzają się w naszym kraju, mam nadzieję, że wpłyną na chęć uzyskania informacji i świadomość każdego mieszkańca – mówi Monika Jurek, wojewoda opolska.

Bo dziś ochrona danych nie kończy się na zgodach, formularzach i znajomości RODO. Administracja i przedsiębiorcy muszą mierzyć się z cyberatakami, coraz szerszą cyfryzacją usług oraz wykorzystaniem sztucznej inteligencji.

W Parku Naukowo-Technologicznym zorganizowano spotkanie dotyczące ochrony organizacji przed cyberzagrożeniami oraz równoległe warsztaty dla przedsiębiorców. Ich uczestnicy rozmawiali o tym, jak zasady RODO włączyć w codzienne funkcjonowanie firmy i jak przygotować organizację na naruszenia bezpieczeństwa.

Bardzo praktycznym przykładem tego, że wyciek danych może dotyczyć każdego, była sprawa platformy medycznej MyDr. Prezes UODO poinformował, że po ujawnieniu wycieku polecił wszczęcie kontroli. Jednocześnie przypomniał o jednym z najprostszych sposobów ograniczenia skutków kradzieży danych – zastrzeżeniu numeru PESEL.

– Rzeczywiście w tym zakresie poleciłem niezwłoczne wszczęcie czynności kontrolnych i ta kontrola już trwa. Faktycznie jednak oprócz obowiązków administratorów, podmiotu przetwarzającego dane i instytucji państwa chodzi o kwestię naszego bezpieczeństwa. Potwierdzam, że zastrzeżenie numeru PESEL jest jednym z lepszych rozwiązań, które chroni przede wszystkim nasze interesy finansowe – podkreśla Mirosław Wróblewski.

Opole było drugim przystankiem wrześniowej trasy UODO. Dzień wcześniej przedstawiciele urzędu odwiedzili Kluczbork, gdzie rozmawiali między innymi o postępowaniu w przypadku naruszenia danych i kontrolach prowadzonych przez urząd. W piątek (4.09) akcja przeniesie się do Wrocławia.

„UODO rusza w kraj” ma przede wszystkim skrócić dystans między centralnym urzędem a ludźmi, których dane ten urząd ma chronić. I przypomnieć, że bezpieczeństwo danych nie jest abstrakcyjnym urzędniczym problemem. Każdy podejrzany link, przejęte hasło czy wykradziony PESEL może bardzo szybko zamienić RODO z nudnego skrótu w całkiem osobisty problem.

Fot. UWWO

 

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.