Drugi dzień XXV Opolskich Dni Osób z Niepełnosprawnościami i Jarmarku Niezwykłości upływa pod znakiem muzyki, integracji i śląskich akcentów. Jednym z najweselszych punktów programu jest IX edycja konkursu kulinarnego „Majster Kuchni”, w którym seniorzy i osoby z niepełnosprawnościami walczą o Złotą Patelnię Marszałka Województwa Opolskiego i Złotą Chochlę Dyrektora PFRON.

Na Placu Wolności stanęły dziś konkursowe stanowiska kuchenne. Do rywalizacji przystąpiły drużynyMajster Kuchni z patelnią i chochlą. Drugi dzień święta na Placu Wolności reprezentujące opolskie domy dziennego pobytu oraz placówki pracujące z osobami z niepełnosprawnościami.

Ponieważ drugi dzień imprezy ma mocny śląski akcent, również zadanie dla kucharzy nawiązuje do regionalnej tradycji. Na stołach króluje sałatka jarzynowa – proste, dobrze znane danie, przy którym liczą się smak, dobór składników, ale także estetyka i sposób podania.

Stawką są nie tylko tytuł Majstra Kuchni i dobra zabawa. Na najlepszych czekają Złota Patelnia Marszałka Województwa Opolskiego oraz Złota Chochla Dyrektora PFRON, a także srebrne i brązowe trofea. Nagrody ufundowali marszałek województwa Szymon Ogłaza, prezydent Opola oraz opolski PFRON.

Kulinarna rywalizacja to tylko część piątkowego programu. Na scenie prezentują się zespoły wokalne i instrumentalne, można oglądać prace plastyczne, bezpłatnie zmierzyć poziom cukru i ciśnienie, a także wybrać się z przewodnikiem na spacer po ciekawych miejscach Opola. Osobom mającym trudności z samodzielnym poruszaniem się pomagają wolontariusze.

Po południu Plac Wolności wypełnią również śląskie i biesiadne melodie. W ten sposób zakończy się dwudniowe święto, które od 25 lat ma przede wszystkim jeden cel – wyciągać ludzi z domów, pokazywać ich umiejętności i dawać okazję do bycia razem.

Fot. Kapitan

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.