Cztery regiony z Polski, Niemiec, Francji i Czech, współpraca trwająca od 2003 roku i trzy nowe dokumenty: umowa, list intencyjny oraz porozumienie młodzieży. W Opolu odbyło się Forum Szefów Regionów „Regiony dla pokoju – Partnerstwo budujące Europę”. Za oficjalnym tytułem stoi całkiem zwyczajne pytanie: co mieszkańcy mają z tego, że ich samorządy potrafią dogadać się ponad granicami?

Umowę można podpisać w kilka minut. Zaufania w kilka minut zbudować się nie da. Potrzeba wspólnej pracy, spotkań i przekonania, że po drugiej stronie jest ktoś, do kogo można zadzwonić także wtedy, gdy pojawia się problem.

Właśnie o takim partnerstwie rozmawiali w Opolu przedstawiciele Województwa Opolskiego, Nadrenii-Palatynatu, Kraju Środkowoczeskiego i Burgundii-Franche-Comté. Ich Porozumienie Czterostronne działa od 2003 roku. To dostatecznie długo, by pytać o rezultaty, a nie tylko podziwiać kolejne podpisy.

– Dzisiaj wiemy, że była to bardzo dobra inwestycja w przyszłość. Siła tego porozumienia nie polega wyłącznie na tym, że łączą nas cztery podpisane dokumenty. Jego największą wartością są ludzie, kontakty, doświadczenia i zaufanie, które przez lata udało się zbudować – mówił Szymon Ogłaza, marszałek województwa opolskiego.

Tegoroczne forum miało również jubileuszowy akcent: 25. rocznicę podpisania II Wspólnego Oświadczenia pomiędzy Województwem Opolskim a Nadrenią-Palatynatem. To rocznica konkretnego dokumentu w relacjach polsko-niemieckich, nie całego czterostronnego porozumienia.

Co przez te lata udało się zrobić? Wicemarszałkini Zuzanna Donath-Kasiura wskazuje wymiany młodzieży, współpracę szkół, samorządów, instytucji kultury i strażaków, a także inicjatywy gospodarcze. To już znacznie więcej niż kurtuazyjna korespondencja między urzędami.

Dla ucznia partnerstwo może oznaczać wyjazd i poznanie rówieśników z innego kraju. Dla szkoły – wspólny projekt. Dla strażaków – możliwość wymiany doświadczeń. Europejska współpraca nabiera sensu właśnie wtedy, gdy można powiedzieć, kto z niej korzysta i po co.

– Partnerstwa mają znaczenie wtedy, kiedy za podpisanymi dokumentami stoją lata wspólnej pracy, konkretne projekty i relacje między ludźmi – podkreśla Zuzanna Donath-Kasiura, wicemarszałkini województwa opolskiego.

W Opolu podpisano umowę o współpracy z Burgundią-Franche-Comté oraz wspólny list intencyjny dotyczący współpracy bilateralnej z Krajem Środkowoczeskim. Kierunki są szerokie: edukacja, kultura, gospodarka, innowacje i ochrona środowiska.

Dokumenty tworzą podstawę do działania. O ich wartości zdecyduje jednak to, jakie przedsięwzięcia z nich wynikną. Mieszkańcy mają prawo oczekiwać, że po informacji o podpisaniu umowy przyjdzie również informacja o jej efektach.

W spotkaniu uczestniczyli Petra Pecková, hetmanka Kraju Środkowoczeskiego, Salima Inézarène, radna Burgundii-Franche-Comté, Gordon Schnieder, premier Nadrenii-Palatynatu, oraz Matthias Lammert, prezydent tamtejszego Landtagu.

Obecność czeskiej hetmanki miała znaczenie także dla współpracy rozwijanej poza oficjalnymi obradami. Jak przypomina czeski konsulat w Opolu, Kraj Środkowoczeski od kilku lat uczestniczy w Dniach Czeskich. Choć nie leży przy polskiej granicy, konsekwentnie podtrzymuje związki z naszym regionem.

„Ta konsekwentnie rozwijana współpraca wchodzi w kolejny etap” – podkreśla czeski konsulat w Opolu, wskazując na list intencyjny między Województwem Opolskim a Krajem Środkowoczeskim.

Hasło „Regiony dla pokoju” mogłoby łatwo pozostać uroczystym napisem nad stołem obrad. Dlatego znaczenie ma to, o czym przy tym stole rozmawiano: bezpieczeństwo, odporność na kryzysy, konkurencyjność oraz zmiany, które zaszły w Europie przez ostatnie ćwierć wieku. Samorządy dobrze wiedzą, że kryzys szybko staje się sprawą lokalną. Ktoś musi zorganizować pomoc, zadbać o transport, szkoły i działanie instytucji. W takich sytuacjach wcześniejsze kontakty i znajomość cudzych doświadczeń mogą być szczególnie przydatne.

– To kolejny ważny krok w umacnianiu współpracy, która pokazuje, że silna Europa buduje się również dzięki silnym, solidarnym i bliskim sobie regionom – ocenia Monika Jurek, wojewoda opolska.

Ważną część forum oddano młodzieży. Podpisano porozumienie pomiędzy Młodzieżowym Sejmikiem Województwa Opolskiego a Jugendbeirat Rheinland-Pfalz. Odbyła się też dyskusja o udziale młodych ludzi w kształtowaniu Europy regionów: ich oczekiwaniach, edukacji obywatelskiej i roli młodzieżowych instytucji. To dobry kierunek, pod warunkiem że ich udział będzie trwał także po zakończeniu panelu. Młodzi potrzebują możliwości współdecydowania, zgłaszania pomysłów i realizowania własnych przedsięwzięć. Samo zaproszenie do rozmowy jest początkiem.

Forum poprzedziło spotkanie w Mosznej. Zwiedzanie zamku i wieczorna kolacja pozwoliły rozmawiać w mniej formalnej atmosferze. Także to ma znaczenie: urzędowe stanowiska reprezentują przecież ludzie, a współpraca idzie sprawniej, kiedy znają się lepiej niż tylko z listy uczestników.

– 25 lat pokazuje, że europejskie partnerstwo nie jest jednorazowym gestem. Trzeba je stale rozwijać, odnawiać i dostosowywać do nowych wyzwań. I właśnie to robimy dziś w Opolu – zaznacza Zuzanna Donath-Kasiura.

Jubileusz daje powód do satysfakcji. Nowe podpisy zobowiązują do dalszej pracy. Najciekawszy ciąg dalszy tego forum powstanie więc w szkołach, instytucjach kultury, samorządach i inicjatywach młodzieży. Wtedy mieszkańcy będą mogli zobaczyć, co europejskie partnerstwo zmienia w ich własnym otoczeniu.

Fot. Kapitan UMWO

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.