W zabytkowym pałacu w Żyrowej rozpoczął się projekt „Dobre, bo lokalne – opolskie produkty rękodzielnicze”. Inicjatywa samorządu województwa ma pokazać bogactwo regionalnego rękodzieła i pomóc twórcom z całej Opolszczyzny dotrzeć ze swoimi wyrobami do mieszkańców oraz turystów.
Stare mury pałacu w Żyrowej widziały już wiele wydarzeń, ale tym razem wypełniły się zapachem drewna, ceramiki i wosku pszczelego. To tutaj zainaugurowano projekt „Dobre, bo lokalne – opolskie produkty rękodzielnicze”, który ma pokazać, jak wiele wyjątkowych rzeczy powstaje w niewielkich pracowniach rozsianych po całym regionie.
Do programu zaproszono ponad siedemdziesięciu twórców współpracujących z dziesięcioma Lokalnymi Grupami Działania. Reprezentują oni bardzo różne dziedziny – od ceramiki i rzeźby po tkactwo, biżuterię czy dekoracyjne przedmioty użytkowe.
Jak podkreśla Joanna Harus z Departamentu Rozwoju Obszarów Wiejskich urzędu marszałkowskiego, projekt ma przede wszystkim połączyć środowisko twórców i pomóc im pokazać swoją pracę szerszej publiczności.
„Chcieliśmy zacząć od spotkania, na którym rękodzielnicy po prostu się poznają. To okazja, by zobaczyć nawzajem swoje wyroby, porozmawiać o doświadczeniach i stworzyć przestrzeń do współpracy” – wyjaśnia Joanna Harus.
Jak dodaje, inicjatywa realizowana jest w ramach Krajowa Sieć Obszarów Wiejskich i ma charakter nie tylko promocyjny, ale także edukacyjny.
„Projekt przygotowujemy wspólnie z dziesięcioma Lokalnymi Grupami Działania. Zależy nam na tym, by pokazać bogactwo opolskiego rękodzieła i pomóc twórcom rozwijać swoje działalności” – zaznacza Harus.
Przed uczestnikami cykl szkoleń i warsztatów, które mają pomóc w promocji wyrobów oraz w ich prezentacji podczas wydarzeń regionalnych. Rękodzielnicy będą mogli zaprezentować się m.in. podczas Święto Województwa Opolskiego czy Dożynki Wojewódzkie.
Na realizację działań w 2026 roku przeznaczono pół miliona złotych. Środki mają wesprzeć twórców, pomóc w organizacji wydarzeń i sprawić, że rękodzieło z Opolszczyzny stanie się bardziej rozpoznawalne.
„Chcemy, żeby mieszkańcy regionu i odwiedzający go turyści mogli zobaczyć, jak wiele niezwykłych rzeczy powstaje w lokalnych pracowniach. To często przedmioty unikatowe, tworzone z pasją i wieloletnim doświadczeniem” – podkreśla Joanna Harus.
Projekt „Dobre, bo lokalne” jest więc nie tylko promocją rękodzieła, ale też przypomnieniem, że w świecie seryjnej produkcji wciąż jest miejsce na rzeczy tworzone ręcznie – powoli, starannie i z wyraźnym śladem ludzkiej pracy. Właśnie dlatego dla wielu osób są one po prostu… dobre, bo lokalne.
Fot. UMWO









































































