W 25. rocznicę zawarcia ślubu w filialnym kościele p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kaniowie Edyta i Andrzej Marny ponownie złożyli małżeńskie ślubowanie. W wydarzeniu tym nie byłoby nic szczególnego, gdyby nie fakt, że dokładnie 25 lat temu czyli 18 kwietnia 1990 r. 20-letnia Edyta i 23-letni Andrzej byli pierwszą parą, która wzięła ślub w nowo zbudowanej świątyni w Kaniowie.
Wtedy w obecności ponad 100 uczestników uroczystości stułą ręce wiązał im nieżyjący już proboszcz parafii w Kup ks. Rudolf Krupop, który przez kilka lat kierował społeczną budową kaniowskiego kościoła przy dużym zaangażowaniu mieszkańców tej śródleśnej wsi. Największą trudność sprawiało zdobycie reglamentowanych wówczas materiałów budowlanych – cementu, stali zbrojeniowej, blachy na pokrycie dachu.
18 kwietnia 2015 r. w obecności ok. 25 gości ponownie ręce Edycie i Andrzejowi związał aktualny proboszcz kupskiej parafii p.w. św. Jerzego ks. Andrzej Ogasa. List z najlepszymi życzeniami i błogosławieństwem dla Jubilatów nadesłał ks. bp Andrzej Czaja. Wśród gości oprócz najbliższych członków rodziny znalazły się serdeczne przyjaciółki Edyty – druhny weselne sprzed 25 lat, wówczas mieszkanki Kaniowa: Alina i Grażyna Jaceniuk (dziś po mężach – Mikulla i Serwinowska) oraz Helena Bąk (Sienkiewicz). W uroczystości uczestniczyli też obydwaj synowie „młodej pary”: 23-letni Markus, technik-mechanik i 22-letni Denis – piekarz.
Jak wspominają jubilaci, znajomość Edyty, mieszkanki Kaniowa, której rodzinne korzenie wywodzą się z okolic Zamościa, i Andrzeja, rodowitego popielowianina, trwała dość długo. Ich wesele i poprawiny z udziałem ponad 100 gości odbywało się w salach Gminnego Ośrodka Kultury w Dobrzeniu Wielkim. Trzeba było zamówić kucharki, zorganizować we własnym zakresie zaopatrzenie.
Marni są dość typową dla Opolszczyzny rodziną. Andrzej Marny, stolarz-cieśla z zawodu od 20 lat pracuje w Niemczech. Z domu rodzinnego wyniósł zamiłowanie do hodowli gołębi pocztowych. Podczas jego nieobecności obowiązek karmienia ok. 200 ptaków spada na żonę Edytę. Obydwaj synowie, Markus i Denis pracują w Opolu i Kup.
E. P.