Niecały kwadrans zajęło niebiesko-czerwonym trafienie trzech bramek Miedzi Legnica. Kibice musieli jednak czekać na nie do samej końcówki meczu.
Po zwycięstwie w Niepołomicach (2-1) opolanie nie zamierzali dać się pokonać Miedzi. Od samego początku to Odra dyktowała warunki, ale do przerwy nie udało jej się niczego ugrać.
– W szatni powiedzieliśmy sobie, że pierwsza połowa w naszym wykonaniu wyglądała dobrze, dlatego w drugiej musimy „docisnąć” rywali. Udało się wygrać pewnie, cieszymy się z tego i głęboko wierzymy, że w niedzielnym meczu przeciwko Tychom zwyciężymy trzeci raz z rzędu – zapewniał Patryk Janasik, piłkarz Odry.
Niebiesko-czerwoni mogli wyjść na prowadzenie już w 49. minucie, ale „jedenastkę” Krzysztofa Janusa wybronił Łukasz Załuska. Czego nie zrobił Janus, tego dokonał Tomáš Mikinič – w 75. minucie to on podszedł do kolejnego rzutu karnego i pewnie umieścił piłkę w siatce.
Gol Słowaka otworzył najciekawszy kwadrans spotkania, podczas którego kibice zobaczyli jeszcze dwie bramki. W 79. minucie pierwszą z nich zdobył Janus, który wymanewrował obrońców i pokonał golkipera strzałem przy bliższym słupku. Natomiast autorem drugiej był siedem minut później kolejny raz Mikinič, który z pięciu metrów wpakował do bramki piłkę, którą otrzymał z lewej strony.
Kryzys zeszłorocznego ekstraklasowca
Miedź Legnica to drużyna ze środka tabeli, która wygrała tylko jeden z ostatnich sześciu meczów o stawkę. – Osobiście nie odczułem tego, że graliśmy dziś przeciwko zespołowi, który jeszcze sezon temu występował w ekstraklasie. Nasza liga jest na tyle specyficzna, że z każdym można wygrać i z każdym przegrać – ocenił Patryk Janasik.
– Wyglądaliśmy dziś tak, jakbyśmy zapomnieli, jak gra się w piłkę. Odra pokonała nas 3-0, a to oznacza, że była od nas o te trzy klasy lepsza. Zagraliśmy bardzo słabe spotkanie i rywale to wykorzystali. Oczywiście chcielibyśmy wrócić do ekstraklasy, ale z taką dyspozycją to jest nie do zrealizowania – mówił Paweł Zieliński, zawodnik Miedzi.
Finał jesieni w niedzielę
Mecze przeciwko Puszczy Niepołomice i Miedzi Legnica, czyli dwa ostatnie spotkania Odry, zaliczają się już do rundy wiosennej. Wciąż jednak trwa jesień i ostatni przed przerwą zimową mecz, który rozegrają niebiesko-czerwoni odbędzie się w niedzielę o 15.00. Rywalem opolan w przyspieszonej trzeciej kolejce rundy wiosennej będzie GKS Tychy.