Nie była związana z Opolem, a jednak stała się jedną z ważnych patronek miejskich. W Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką na moście prowadzącym na Wyspę Bolko odsłonięto tablicę poświęconą Irenie Sendlerowej. To symbol pamięci – i świadomy wybór wartości.

Na co dzień mijany przez spacerowiczów i rowerzystów, most łączący opolską Pasiekę z Wyspą Bolko zyskał nowy wymiar. W miejscu, które już wcześniej nosiło imię Ireny Sendlerowej, pojawiła się tablica przypominająca o jej życiu i działalności. Uroczystość odbyła się w szczególnym dniu – Narodowym Dniu Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką, co nadało jej dodatkowy, symboliczny ciężar. W wydarzeniu uczestniczyli uczniowie Szkoły Podstawowej „TAK”  także imienia Ireny Sendlerowej oraz przedstawiciele władz miasta i regionu.

░░░
„Wspólnie z młodzieżą odsłoniliśmy tablicę upamiętniającą Irenę Sendlerową przy moście jej imienia. Chcemy, aby to miejsce nie tylko łączyło przestrzeń miasta, ale też przypominało o wartościach, które reprezentowała.”
░░░

Podkreślano, że inicjatywa nie jest przypadkowa. Tablica ma uzupełniać wiedzę o postaci, która – jak przypominano – uratowała z warszawskiego getta około 2,5 tysiąca dzieci, niosąc im pomoc często z narażeniem własnego życia.

░░░
„Jej determinacja, odwaga i zwykła ludzka przyzwoitość sprawiły, że tysiące dzieci dostały szansę na życie. To historia, którą trzeba opowiadać kolejnym pokoleniom.”
░░░

Patronka bez związku z miastem – i właśnie dlatego ważna

Choć Irena Sendlerowa nie była związana z Opolem ani zawodowo, ani prywatnie, jej obecność w przestrzeni miasta nie jest przypadkiem. Podobnie jak w przypadku Szkoły Podstawowej „TAK”, decyzja o nadaniu jej imienia była świadoma i oparta na wartościach. Szkoła przez wiele lat funkcjonowała bez patrona, czekając na właściwy moment i właściwą postać.

░░░
„Nie chcieliśmy wybierać patrona na szybko. Szukaliśmy kogoś, kto będzie prawdziwym autorytetem – nie tylko historycznym, ale przede wszystkim moralnym.”
░░░

Wybór padł na Sendlerową nie ze względu na geografię, lecz na jej postawę. Działając w strukturach Żegota, stała się symbolem odwagi cywilnej i bezinteresownej pomocy drugiemu człowiekowi.

░░░
„To patronka, która pokazuje, że nawet w najtrudniejszych czasach można zachować człowieczeństwo i mieć odwagę działać.”
░░░

Most jako symbol

Most imienia Sendlerowej w Opolu zyskał dzięki temu nową, głębszą symbolikę. Łączy nie tylko dwie części miasta, ale też – w sensie metaforycznym – przeszłość z teraźniejszością. Jest przypomnieniem, że historia nie kończy się w podręcznikach, lecz żyje w przestrzeni publicznej i w decyzjach współczesnych społeczności.

░░░
„To wybór wartości. Chcemy, by młodzi ludzie widzieli, że bohaterstwo to nie pomnik – to konkretne decyzje i działania wobec drugiego człowieka.”
░░░

Pamięć, która zobowiązuje

Odsłonięcie tablicy to nie tylko akt upamiętnienia, ale także wyraźny sygnał: Opole świadomie buduje swoją tożsamość w oparciu o uniwersalne wartości – solidarność, odwagę i odpowiedzialność. W tym sensie fakt, że Sendlerowa nie była związana z miastem, przestaje mieć znaczenie. Bo – jak pokazuje ta historia – patronem nie zostaje się za adres zamieszkania, lecz za to, co się w życiu zrobiło dla innych.


Irena Sendlerowa (1910-2008) była jedną z najbardziej niezwykłych postaci polskiego XX wieku – działaczką społeczną, która w czasie II wojny światowej odegrała kluczową rolę w ratowaniu żydowskich dzieci z okupowanej Warszawa. Od początku okupacji angażowała się w pomoc Żydom, działając w strukturach konspiracyjnych. Jako kierowniczka referatu dziecięcego w Żegota organizowała akcję wyprowadzania dzieci z getta – często w dramatycznych warunkach, przy użyciu fałszywych dokumentów i siatki współpracowników.

░░░
„Najważniejsze było jedno – uratować dziecko. Każde jedno życie miało znaczenie.”
░░░

Dzieci trafiały do polskich rodzin, sierocińców i klasztorów. Sendlerowa prowadziła tajną kartotekę ich prawdziwych danych, ukrytą w zakopanych słoikach i butelkach – dzięki temu po wojnie możliwe było odnalezienie ich rodzin. W 1943 roku została aresztowana przez Gestapo i brutalnie przesłuchiwana. Nie wydała jednak nikogo. Dzięki działaniom podziemia udało się ją wykupić i uwolnić, po czym wróciła do konspiracyjnej pracy. Szacuje się, że wraz ze współpracownikami przyczyniła się do uratowania około 2,5 tysiąca dzieci.

░░░
„Żałuję tylko, że mogłam zrobić tak niewiele.”
░░░

Po wojnie pracowała w opiece społecznej, pozostając wierna idei pomagania innym. Za swoją działalność została uhonorowana m.in. tytułem Sprawiedliwej wśród Narodów Świata oraz najwyższym polskim odznaczeniem – Orderem Orła Białego a także Orderem Uśmiechu. Była także dwukrotnie nominowana do Pokojowej Nagrody Nobla.

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.