„Dziewczyny z Ukrainy, nigdy nie będziecie szły same!” – to hasło grupy Pajęczyc z Opola, wolontariuszek, które codziennie organizują pomoc dla walczącej Ukrainy.

W Międzynarodowy Dzień Kobiet na ulicach Opola pojawiły się plakaty przypominające, że wojna w Ukrainie trwa, a tysiące kobiet każdego dnia walczy o wolność swojego kraju i bezpieczeństwo Europy. Akcja miała na celu zwrócenie uwagi, że prawdziwa siła kobiet wyraża się w ich odwadze i działaniu, a nie w symbolicznych gestach.

Na plakatach przedstawiono uśmiechniętą żołnierkę – przepiękną matkę trzymającą dziecko – symbole odwagi i niezłomności Ukrainek. Całość dopełniał napis: „Niezłomne kobiety 2014–2025”, podkreślający, że od początku rosyjskiej agresji to właśnie kobiety odegrały ogromną rolę jako żołnierki i wolontariuszki. Obecnie w Siłach Zbrojnych Ukrainy służy około 60 tysięcy kobiet, z czego ponad 40 tysięcy pełni funkcje bojowe – jako snajperki, sanitariuszki, dowódczynie oddziałów czy operatorki dronów.

Za akcją stoją wolontariuszki z grupy Pajęczyce z Opola, które chciały przypomnieć, że kobiety nie tylko walczą o swoje prawa, ale także bronią swojej ojczyzny i przyszłości Europy. Wolontariuszki tej grupy codziennie organizują pomoc humanitarną dla walczących w okopach, dostarczając im niezbędne wsparcie i pokazując, że solidarność nie ma granic.

Każdy z nas może, a nawet powinien dołączyć do wspólnej pracy nad wolną i bezpieczną Polską. Żyliśmy w wolnej Europie i mamy obowiązek jako obywatele i obywatelki taką ją zostawić naszym dzieciom.

Lista przykładowych działań włączających znajduje się na publicznej otwartej grupie Facebook:

/https://www.facebook.com/share/p/15kGp4FpgQ/

Aktywne zrzutki:

https://zrzutka.pl/m4nmf5

https://zrzutka.pl/f9w39v

https://zrzutka.pl/s6z5dx?

Plakatami w Opolu przypomniano o wojnie i sile kobiet na froncie

Fot. Ola Czarnecka

 

 

 

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.