Ponad 2,5 mln zł trafi do Wojewódzkiego Zrzeszenia LZS na działania wspierające młodzieżowy sport opolski. To największa tegoroczna dotacja samorządu województwa w obszarze sportu, obejmująca zarówno pracę Opolskiego Biura Sportu, jak i rozwój aktywności na terenach wiejskich.

Wojewódzkie Zrzeszenie Ludowe Zespoły Sportowe zdobyło rekordowe 2 580 000 zł w konkursie „Współpraca interdyscyplinarna środowisk sportowych”. Środki pozwolą na realizację dwóch kluczowych zadań: prowadzenie Opolskiego Biura Sportu oraz rozwijanie sportu wiejskiego.

Marszałek Szymon Ogłaza podkreśla, że to najwyższa dotacja przyznana w tym roku w konkursach sportowych organizowanych przez zarząd województwa. Zwraca uwagę, że działalność Biura Sportu od lat przynosi wymierne efekty, szczególnie w pracy z najmłodszymi zawodnikami. Wicemarszałek Zbigniew Kubalańca dodaje, że to pierwsza podpisana w tym roku umowa sportowa – idealnie w czasie, bo zbliżające się ferie to okres intensywnych treningów i wydarzeń sportowych.

Wiceprezes WZ LZS Anna Kocińska-Scholz zaznacza, że głównym celem Biura jest zdobywanie punktów w ogólnopolskim współzawodnictwie dzieci i młodzieży oraz walka o jak największą liczbę medali. – Wyniki z ubiegłego roku pokazują, że ta strategia działa – podkreśla.

Opolskie Biuro Sportu odpowiada za szkolenie uzdolnionej młodzieży – zarówno kadr marszałkowskich, jak i wojewódzkich. Zajmuje się także obsługą trenerów, organizacją startów w zawodach krajowych oraz przygotowywaniem imprez sportowych.

Z kolei działania LZS na terenach wiejskich obejmują organizację masowych wydarzeń sportowych, również o randze ogólnopolskiej i międzynarodowej. Dotacja pozwoli także na zakup sprzętu, wynajem obiektów oraz finansowanie wyjazdów zawodników klubów LKS i LZS na ogólnopolskie zawody środowisk LZS.

Fot. UMWO

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.