Od klasyki Szekspira w drapieżnym wydaniu, przez absurd późnego kapitalizmu, aż po oniryczny świat Borisa Viana – Teatr im. J. Kochanowskiego w Opolu po raz siódmy zmienia marcowy weekend w intensywne święto Melpomeny. To trzy dni, które pozwalają skondensować cały sezon artystyczny w jeden niezapomniany, teatralny ekshibicjonizm.
Teatralna wiosna w Opolu zaczyna się z wysokiego „C”. Między 27 a 29 marca „Kochanowski” otwiera swoje podwoje dla wszystkich, którzy zamiast dawkować emocje, wolą rzucić się w nie bez opamiętania. VII Maraton Teatralny to nie tylko przegląd najciekawszych premier, ale przede wszystkim dowód na to, że opolska scena trzyma rękę na pulsie współczesności.
Od Szekspira do Excela
Program tegorocznej edycji to starannie skomponowana mozaika form i tematów. Wydarzenie zainauguruje „Poskromienie złośnicy” w reżyserii Ewy Platt. To nie jest jednak kolejna grzeczna inscenizacja – to nagrodzona na Festiwalu Szekspirowskim, ostra i bezkompromisowa odpowiedź na klasykę, która udowadnia, że stare teksty wciąż potrafią boleśnie kąsać.
Dla tych, którzy zamiast o elżbietańskich konwenansach wolą porozmawiać o trudach biurowego życia, przygotowano premierę „Każda praca hańbi”. Mira Mańka, inspirując się kultowym Wiesławcem Deluxe, zagląda pod podszewkę późnego kapitalizmu. Spodziewajcie się humoru, który bywa gorzki jak poniedziałkowa kawa w korporacji.
Ciało, tożsamość i francuska fantazja
Maraton to także okazja do pożegnań i wielkich powrotów:
-
„Autentik”: Koprodukcja z wrocławską pantomimą w reżyserii Norberta Rakowskiego to wizualny esej o tożsamości. Co ważne – to ostatnia szansa, by zobaczyć ten spektakl w tym sezonie!
-
„Piana dni”: Absolutna nowość. Igor Mendjisky przenosi na polską scenę surrealistyczny świat Borisa Viana. To pozycja obowiązkowa dla fanów literatury uznanej przez „Le Monde” za fundament XX wieku.
Dlaczego warto tam być?
Maraton to coś więcej niż tylko siedzenie w fotelu. To platforma wymiany myśli – po spektaklach zaplanowano spotkania z twórcami, podczas których można zajrzeć za kulisy procesów kreatywnych. Co istotne, opolski teatr stawia na inkluzywność: wszystkie spektakle posiadają angielskie napisy, otwierając się na międzynarodową publiczność.
Informacja praktyczna: Jeśli Twój kulturalny grafik świeci pustkami, Maraton jest idealnym sposobem na „nadrobienie zaległości” w zaledwie 72 godziny.
Szczegółowy harmonogram i bilety znajdziecie na stronie: teatropole.pl. Do zobaczenia na widowni!



