32 lata Uniwersytetu Opolskiego i doktorat honoris causa dla prof. Jerzego Hausnera.

Uniwersytety nie rodzą się stare. Rodzą się młode – z ambicją, z niepewnością, z marzeniami swoich pierwszych profesorów i studentów. Dopiero z czasem dorastają do roli instytucji, które kształtują myślenie regionu, kraju i świata. Właśnie w takim momencie swojego rozwoju znajduje się dziś Uniwersytet Opolski, który obchodzi 32-lecie istnienia.

To jubileusz szczególny. Nie tylko dlatego, że uczelnia powstała stosunkowo niedawno w porównaniu z wielowiekowymi uniwersytetami Europy. Także dlatego, że rocznica została uświetniona nadaniem doktoratu honoris causa jednemu z najwybitniejszych polskich ekonomistów – Jerzemu  Hausnerowi.

W takich chwilach warto przypomnieć rzecz, o której rzadko się mówi głośno. Doktorat honoris causa jest oczywiście honorem dla wyróżnionego uczonego. Ale jest również honorem dla samego uniwersytetu. To moment, w którym uczelnia wpisuje swoje nazwisko w biografię wybitnej postaci – a jednocześnie zaprasza ją do własnej wspólnoty intelektualnej.

Młody uniwersytet, który szybko dojrzał

Dla władz uczelni jubileusz ma wymiar symboliczny. 32 lata to czas wystarczający, by zbudować instytucję, która przestaje być projektem, a zaczyna być trwałą częścią pejzażu naukowego kraju.

„To dla nas niezwykły dzień, bo to 32. urodziny Uniwersytetu Opolskiego, uczelni młodej, ale dojrzałej uczelni, która jest dynamiczną, rozwijającą się uczelnią w naszym regionie, największą uczelnią publiczną i uczelnią akademicką. To 12 wydziałów, 17 instytutów. Jesteśmy nieodmiennie dumni z rozwoju naszej uczelni i będziemy pięknie i godnie świętowali dzisiejsze urodziny.”
prof. Jacek Lipok, rektor Uniwersytetu Opolskiego

Rektor podkreślał również, że przyszłość uczelni zależy przede wszystkim od ludzi – studentów i młodych badaczy, którzy dopiero rozpoczynają swoją drogę.

„To będzie dalej uczelnia, która będzie się w pełni dynamicznie rozwijała. To będzie uczelnia, która tak jak dzisiaj tworzona jest przez ludzi młodych, ludzi z aspiracjami, pasjami, marzeniami, na których wszystkie uczelnie, a szczególnie uniwersytety są idealne. Myślę, że sztuczna inteligencja to jest narzędzie i tak należy je traktować, natomiast najważniejsza jest ta naturalna, wrodzona i wciąż rozwijana i doskonalona inteligencja ludzi.”

Jednocześnie rektor nie ukrywał największego wyzwania stojącego przed polskimi uczelniami.

„Największym wyzwaniem jest zdecydowanie demografia. Mamy świadomość tego, że nie tylko to sprawa naszego regionu, ale naszego kraju, chyba całej Europy. To zmniejszająca się liczba młodych ludzi. Dlatego też podjąłem działania, żeby sprostać ich oczekiwaniom i wymaganiom.”

Powrót do miasta młodości

Tegoroczny jubileusz miał jeszcze jeden wymiar – bardzo osobisty. Nowy doktor honoris causa uczelni urodził się bowiem właśnie w Opolu.

„Jestem stąd, Opole to moje miasto rodzinne i znaczącą część tego, co chcę powiedzieć, dotyczy mojej młodości, czasu, który tu, w tym mieście spędziłem. To wielkie wyróżnienie jest dla mnie wyróżnieniem sentymentalnym. Pokazuje powrót do miasta mojej młodości. Jest to dla mnie naprawdę ważne, emocjonalne wydarzenie.”
prof. Jerzy Hausner

Profesor przyznał, że jego wcześniejsze kontakty z uczelnią były raczej sporadyczne. Teraz jednak – jak sam powiedział – czuje się już nie tylko gościem, lecz członkiem akademickiej wspólnoty.

„Teraz czuję się nie tylko kimś, kto jest zapraszany, ale kimś, kto jest zobowiązany. Ale to jest zobowiązanie, które akceptuję.”

W swoim wykładzie Hausner przypomniał także, czym w istocie powinien być uniwersytet.

„Każdy uniwersytet musi być uniwersalny. Musi uczestniczyć w globalnym obiegu wiedzy. Musi ją współtworzyć i przekazywać dalej. Ale jednocześnie, szczególnie w miastach wielkości Opola, musi być bardzo silnie lokalnie zakorzeniony.”

I dodał myśl, która w gruncie rzeczy jest definicją akademickiej odpowiedzialności.

„Nie chodzi tylko o to, żeby uniwersytet czuł się odpowiedzialny za miasto i region. Także miasto powinno czuć się odpowiedzialne za swój uniwersytet.”

Ekonomia wartości

Wyróżnienie dla Jerzego Hausnera ma też znaczenie symboliczne dla środowiska ekonomistów.

„Jesteśmy ogromnie szczęśliwi, że ekonomia jako dyscyplina została dostrzeżona w Panteonie Doktorów Honoris Causa Uniwersytetu Opolskiego. Pan profesor Jerzy Hausner jest postacią znamienitą i jesteśmy dumni, że jest to pierwszy doktor honoris causa właśnie z ekonomii.”
dr hab. Marta Maciejasz, dyrektor Instytutu Ekonomii i Finansów UO

Jak podkreśla badaczka, dorobek profesora obejmuje dziesięciolecia badań i refleksji nad gospodarką.

„To są lata doświadczeń i badań, którymi pan profesor dzielił się ze środowiskiem i otoczeniem. A to, co mnie osobiście urzekło, to ekonomia wartości, którą pan profesor w ostatnich latach opisuje i pokazuje w praktyce.”

Uniwersytet regionu

Uroczystość miała także wymiar regionalny. Władze województwa podkreślały znaczenie uczelni dla rozwoju Opolszczyzny.

„Serdeczne gratulacje dla prof. Jerzego Hausnera z okazji otrzymania tytułu doktora honoris causa Uniwersytetu Opolskiego. To wyróżnienie dla wybitnego ekonomisty, naukowca i osoby od lat zaangażowanej w debatę o rozwoju państwa i gospodarki. Cieszę się, że ta uroczystość odbyła się właśnie w Opolu – w czasie gdy Uniwersytet Opolski świętuje 32-lecie swojego istnienia.”
Szymon Ogłaza, marszałek województwa opolskiego

Honor dla obu stron

W akademickiej tradycji doktorat honoris causa bywa opisywany jako najwyższe wyróżnienie, jakie uczelnia może przyznać uczonemu. Ale w rzeczywistości jest to relacja dwustronna.

Uniwersytet, nadając taki tytuł, mówi światu: oto człowiek, którego dorobek uznajemy za część naszej historii. Uczony natomiast – przyjmując go – zgadza się stać częścią wspólnoty akademickiej danej uczelni.

Dlatego jubileusz 32-lecia Uniwersytetu Opolskiego można odczytać także jako symboliczny moment dojrzewania. Uczelnia, która powstała w latach dziewięćdziesiątych, dziś nie tylko kształci kolejne pokolenia studentów, ale także zaprasza do swojej wspólnoty wybitnych uczonych.

A to znak, że młody uniwersytet zaczyna pisać już nie tylko swoją historię – lecz także swoją tradycję.

Fot. melonik, UMWO 

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.