Koniec wakacji. We wtorek, 1 września, naukę rozpoczyna w województwie opolskim ponad 113 tysięcy uczniów – ponad 75 tysięcy w szkołach podstawowych i przeszło 38 tysięcy w ponadpodstawowych. Dla ponad 9 tysięcy dzieci będzie to pierwszy dzień w szkolnej ławce. Nowy rok przynosi jednak nie tylko nowe zeszyty, podręczniki i plany lekcji. Zmieniają się także zasady funkcjonowania szkoły.

Pierwszy dzwonek zabrzmi dziś w całym regionie. Wojewódzka inauguracja roku szkolnego 2026/2027 odbędzie się o godz. 11.00 w Zespole Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Bogdańczowicach.

113 tysięcy uczniów rozpoczyna dziś naukę na Opolszczyźnie. Nowy rok, nowe zasady w szkołach

– To naprawdę ogromna liczba obywateli naszego regionu, tych młodszych i tych starszych, dla których szkoła jest miejscem, gdzie spędzają bardzo dużo czasu i planują to, co będą chcieli robić po jej skończeniu – mówi Joanna Raźniewska, opolska kuratorka oświaty.

W podstawówkach rozpoczyna naukę ponad 75 tys. uczniów, a w szkołach ponadpodstawowych ponad 38 tys. Prawie 9 tys. młodych ludzi zaczyna pierwszą klasę szkoły ponadpodstawowej.

Rok szkolny potrwa do 25 czerwca 2027 roku. Uczniów czeka 188 dni nauki. Opolskie znalazło się w pierwszej turze ferii zimowych – od 18 do 31 stycznia. Wcześniej będzie zimowa przerwa świąteczna od 23 do 31 grudnia, a wiosenna potrwa od 25 do 30 marca.

Ale 1 września przynosi też kilka istotnych zmian.

Najbardziej widoczna będzie zapewne ta dotycząca telefonów. W szkołach podstawowych uczniowie mają po

a przy okazji...

a przy okazji…

prostu przestać z nich korzystać podczas pobytu w placówce. Dotyczy to również smartwatchy. Konkretne rozwiązania – wyłączony telefon w plecaku, szafka czy inne miejsce przechowywania – zależą od zasad przyjętych w danej szkole.

W PSP nr 2 w Opolu wielkiej rewolucji z tego powodu nie będzie.

– Dzieci wiedzą, że przychodząc do szkoły należy ten telefon po prostu wyłączyć, włożyć do tornistra i go nie używać – mówi Mirosław Śnigórski, dyrektor szkoły. – Nie będzie żadnych szafek.

Podobnie patrzy na sprawę Beata Primke, dyrektor PSP nr 29 w Opolu. Jej zdaniem odpowiedzialności nie można przerzucać wyłącznie na szkołę.

– To po stronie dziecka i rodzica jest ten moment do przepracowania, w jaki sposób nie będzie posługiwał się telefonem komórkowym w trakcie przebywania na terenie szkoły – podkreśla.

Telefony są jednak najbardziej medialnym, ale nie najważniejszym elementem zmian.

Od tego roku rusza kolejny etap reformy „Kompas Jutra”. Nowa podstawa programowa obejmuje wszystkie przedszkola, a w szkołach podstawowych na razie klasy I i IV. W następnych latach będzie stopniowo obejmowała kolejne roczniki. Większy nacisk ma być kładziony nie tylko na zapamiętywanie wiadomości, ale również na praktyczne wykorzystanie wiedzy, samodzielność, kompetencje społeczne i pracę ucznia.

Zmienia się także podejście do prac domowych. W klasach IV-VIII zadania pisemne i praktyczne mają służyć utrwalaniu oraz wykorzystywaniu tego, czego uczeń nauczył się podczas zajęć. Wykonana praca ma być przez nauczyciela sprawdzona, a uczeń powinien otrzymać informację zwrotną. Systematyczność wykonywania prac może być uwzględniana przy ustalaniu rocznej oceny.

Jest więc kilka powodów, dla których 1 września 2026 roku nie jest wyłącznie kolejnym powrotem po wakacjach.113 tysięcy uczniów rozpoczyna dziś naukę na Opolszczyźnie. Nowy rok, nowe zasady w szkołach Zaczyna się stopniowa przebudowa sposobu nauczania, której efekty będzie można ocenić dopiero za kilka lat.

Na razie szkoły mają jednak znacznie bardziej przyziemny problem: trzeba mieć komu te wszystkie zmiany realizować.

W województwie opolskim wciąż brakuje nauczycieli. W bazie ofert pracy dla kadry pedagogicznej widnieje około 459 ogłoszeń. Poszukiwani są m.in. nauczyciele wychowania przedszkolnego i edukacji wczesnoszkolnej, matematyki, języków obcych i przedmiotów zawodowych, ale również psycholodzy, pedagodzy specjalni, logopedzi oraz nauczyciele współorganizujący kształcenie.

– Zdarzają się sytuacje, że dyrektorzy poszukują nauczycieli nawet na całe etaty, zwłaszcza jeżeli chodzi o nauczycieli specjalistów, ale także o przedmioty ścisłe – przyznaje Joanna Raźniewska.

I to może być najważniejsza liczba na początek tego roku szkolnego. Możemy zmieniać podstawy programowe, ograniczać telefony i dyskutować o pracach domowych, ale o jakości szkoły ostatecznie zdecydują ludzie, którzy codziennie staną przed klasą.

A tych wciąż jest za mało.

 

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.