To była wizyta symboliczna i robocza zarazem. Po 16 latach do Krapkowic wróciła ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda – tym razem już nie jako osoba wspierająca proces oddłużania szpitala, lecz jako szefowa resortu zdrowia. Wizyta, w której uczestniczyła także wiceminister Katarzyna Kacperczyk, stała się okazją do podsumowania drogi, jaką przeszedł krapkowicki szpital, ale też rozmowy o przyszłości lecznictwa powiatowego.

Powrót po latach miał wymiar szczególny. Jak podkreśla starosta krapkowicki Maciej Sonik, początki tej historii sięgają 2010-g o roku, gdy obecne władze powiatu przejęły odpowiedzialność za samorząd.

16 lat temu Jolanta Sobierańska-Grenda uczestniczyła w działaniach związanych z oddłużeniem krapkowickiego szpitala, co zapoczątkowało zmiany, które rozpoczęły drogę naszej placówki do grona najlepszych w regionie szpitali powiatowych. To było w pierwszym roku, gdy z Sabiną Gorzkullą wzięliśmy odpowiedzialność za powiat – przypomniał starosta.

Dziś ta droga znajduje swój kolejny ważny etap. Już za kilka tygodni otwarty ma zostać nowy Zakład Opiekuńczo-Leczniczy – inwestycja, która wpisuje się w szerszą strategię rozwoju lokalnej ochrony zdrowia.

Szpital powiatowy jako przykład zmian

Podczas wizyty delegacja ministerialna zapoznała się z obecną sytuacją szpitala oraz wyzwaniami, z jakimi mierzą się placówki powiatowe. Rozmowy dotyczyły zarówno problemów systemowych, jak i konkretnych rozwiązań wdrażanych w Krapkowicach.

Na naszym przykładzie pokazaliśmy konkrety – z jakimi problemami się mierzymy, ale też co realnie robimy, żeby je rozwiązywa- – zaznaczał Maciej Sonik.

Wśród tematów rozmów znalazły się inwestycje w nowoczesny sprzęt, rozwój kompetencji personelu medycznego oraz stopniowa zmiana modelu funkcjonowania opieki zdrowotnej, widoczna choćby w rozwoju Przychodni przy ul. Szkolnej.

Skala prowadzonych przedsięwzięć robi wrażenie. Tylko obecnie realizowane z Krajowego Planu Odbudowy trzy programy opiewają łącznie na niemal 29 milionów złotych:

  • 20,7 mln zł na modernizację i wyposażenie Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego,
  • blisko 6 mln zł na cyfryzację, integrację systemów i cyberbezpieczeństwo,
  • 1,8 mln zł na rozwój opieki kardiologicznej.

Jak podkreślał starosta, to jedynie część pozyskanych środków.

A przecież pozyskanych środków jest zdecydowanie więcej, co nie zmienia faktu, że wyzwań też wciąż mamy sporo – mówił.

„Tyle się tu zmieniło przez 16 lat”

Właśnie ten wymiar ciągłości i przemiany najmocniej wybrzmiewał podczas wizyty. Spotkanie było nie tylko rozmową o inwestycjach, ale także symbolicznym spojrzeniem wstecz – na drogę, którą przeszedł szpital od czasu kryzysu zadłużeniowego do obecnej pozycji jednej z najlepiej ocenianych placówek powiatowych w regionie.

Starosta nie krył, że wizyta ministr y była również formą potwierdzenia sensu obranej przed laty drogi.

Dla nas te odwiedziny po latach były mocnym punktem odniesienia – pokazującym, jak długą drogę przeszedł szpital i jak wiele zmieniło się od czasu, gdy za sterami stanął prezes Marcin Misiewicz – podkreślił.

Nie tylko szpital

Program wizyty objął również Centrum Opiekuńczo-Mieszkalne w Krapkowicach, gdzie ministra spotkała się z kierowniczką Koryną Bernadt. Spotkanie miało osobisty i symboliczny charakter – obie współpracowały już 16 lat temu, podobnie jak obecny wicestarosta Tomasz Mierzwa.

Delegacja odwiedziła także starostwo powiatowe, gdzie doszło do spotkania z byłą skarbnik Brygidą Gruchot.

Te akcenty pokazywały, że była to nie tylko urzędowa kontrola postępów czy konsultacje o systemie ochrony zdrowia, lecz także powrót do miejsca, gdzie przed laty rozpoczęto proces, który dziś staje się przykładem skutecznej, długofalowej samorządowej polityki zdrowotnej.

Otwarcie Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego ma być kolejnym etapem tej historii – historii, która, jak pokazuje krapkowicki przykład, budowana jest konsekwencją, partnerstwem i cierpliwie realizowaną wizją.

Fot. Powiat Krapkowicki

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.