Gospodarka, bezpieczeństwo i kultura – trzy filary, na których województwo opolskie chce budować swoją międzynarodową pozycję. Noworoczne spotkanie z konsulami generalnymi i honorowymi pokazało, że zagraniczne kontakty nie są tu kurtuazją, lecz elementem realnej strategii rozwoju regionu.

Kiedy myślimy o pracy konsula, przed oczami stają nam eleganckie rauty, dystyngowane ukłony i paszportowe pieczątki. Jednak ostatnie noworoczne spotkanie korpusu dyplomatycznego w Opolu udowodniło, że nowoczesna dyplomacja to nie tylko protokół, ale przede wszystkim twarda gra o bezpieczeństwo, biznes i wspólne wały przeciwpowodziowe.

Region opolski, choć geograficznie nie jest największy, od lat umiejętnie tka sieć międzynarodowych powiązań, która w sytuacjach kryzysowych okazuje się bezcenna. Tegoroczne spotkanie władz województwa z konsulami m.in. Czech, Niemiec, Węgier czy Ukrainy nie było jedynie kurtuazyjną wymianą uprzejmości. To była rozmowa o „krwiobiegu” regionu.

Najpierw historia, potem rozmowy o przyszłości. Przedstawiciele korpusu dyplomatycznego spotkali się w Muzeum Śląska Opolskiego, gdzie zwiedzili wystawę „Książęcy ogród sztuk – w Pokoju Wirtembergów”, przypominającą o dziedzictwie rodu Wirtembergów i historii miejscowości Pokój. Symboliczny gest – rozmowa o współpracy międzynarodowej w miejscu, które samo jest świadectwem europejskich powiązań regionu.

Wśród gości znaleźli się m.in. dr Tibor Gerencsér – konsul generalny Węgier, Peter Herr – konsul Niemiec, dr Edward Wąsiewicz – konsul honorowy Austrii, Irena Pordzik – konsul honorowa Ukrainy, Monika Kwiatosz – konsul honorowa Włoch, dr Artur Żurakowski – konsul honorowy Czech oraz przedstawiciel konsulatu litewskiego. To nie była wyłącznie uprzejmościowa wizyta – program obejmował zarówno część oficjalną, jak i rozmowy robocze.

Szczególne miejsce w dyskusji zajęła współpraca z Czechami. Jak podkreślał dr Artur Żurakowski, dziś jednym z kluczowych tematów są wspólne działania przeciwpowodziowe, zwłaszcza w kontekście terenów przygranicznych – Głuchołaz, Białej Nyskiej i obszarów po czeskiej stronie. Chodzi o coś więcej niż doraźne reagowanie: planowane jest wspólne aplikowanie o środki zewnętrzne i budowa długofalowej strategii zabezpieczeń.

Drugim filarem polsko-czeskich relacji pozostaje kultura. Współpraca między Filharmonia Ołomuniecka a Filharmonia Opolska im. Józefa Elsnera to przykład, że wymiana artystyczna może być równie trwała jak infrastrukturalne projekty. We wrześniu planowane są kolejne Dni Czeskie w Opolu – wydarzenie łączące rozrywkę z promocją kultury sąsiadów.

Nieprzypadkowo wśród zapowiedzi pojawił się także Kongres Czechoznawstwa Polskiego i Polonoznawstwa Czeskiego organizowany w Pradze i Opolu – jako priorytet w kontaktach między uczelniami obu krajów.

Władze regionu nie ukrywają, że międzynarodowe kontakty mają bardzo konkretny wymiar ekonomiczny. Wicemarszałek Zuzanna Donath-Kasiura wskazywała, że dzięki współpracy z dyplomatami łatwiej promować Opolszczyznę za granicą – zarówno jako kierunek turystyczny, jak i partnera biznesowego.

Z kolei dyrektor Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki akcentował znaczenie tzw. dyplomacji gospodarczej. Region, położony na osi komunikacyjnej łączącej Niemcy, Czechy i Słowację, korzysta z intensywnych relacji handlowych – zarówno w eksporcie, jak i w transferze technologii. Bliskość autostrady A4 i otwartość na inwestorów sprawiają, że zagraniczny kapitał stał się istotnym elementem lokalnej struktury gospodarczej.

Tu nie chodzi wyłącznie o liczby. W praktyce oznacza to nowe miejsca pracy, rozwój sektora MŚP oraz włączanie opolskich firm w łańcuchy dostaw wykraczające daleko poza granice województwa.

Rok bieżący przynosi też jubileusze – 25-lecie współpracy z Nadrenią-Palatynatem oraz 25 lat partnerstwa z obwodem iwanofrankiwskim. Te relacje, budowane od dwóch dekad, obejmują projekty edukacyjne, kulturalne i gospodarcze. Samorząd województwa podkreśla, że polityka zagraniczna regionu nie jest improwizacją, lecz konsekwentnie realizowaną strategią.

Zwieńczeniem dnia był koncert symfoniczny w Filharmonii Opolskiej. Symboliczna klamra – od historii w muzealnych salach po wspólne przeżycie muzyki. Bo w dyplomacji, obok twardych interesów, równie ważne są zaufanie i relacje.

A te – jak pokazuje opolskie spotkanie – buduje się latami.

Fot. UMWO
Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.