Były podziękowania, wzruszenie i strażacki ceremoniał. Rafał Bisowski przeszedł na emeryturę, Tomasz Pierzchała przejął dowodzenie.

To była uroczystość z pełnym strażackim ceremoniałem, ale przede wszystkim – spotkanie ludzi, którzy przez lata wspólnie dbali o bezpieczeństwo powiatu. W siedzibie Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Krapkowicach oficjalnie przekazano obowiązki komendanta.

St. bryg. Rafał Bisowski pożegnał się ze sztandarem jednostki i złożył meldunek o zdaniu stanowiska. Chwilę później bryg. Tomasz Pierzchała przywitał się ze sztandarem i zameldował gotowość do objęcia funkcji. Symboliczna chwila – kilka kroków, dwa meldunki – a za nimi lata odpowiedzialności, decyzji podejmowanych w sekundach i setki akcji, o których mieszkańcy często nawet nie wiedzą.

Wśród gości był Opolski Komendant Wojewódzki PSP, nadbryg. Paweł Kielar, jego zastępca st. bryg. Arkadiusz Kuśmierski, wicemarszałek województwa Zuzanna Donath-Kasiura, starosta krapkowicki Maciej Sonik, a także komendanci z innych powiatów, samorządowcy i druhowie OSP. Była też rodzina odchodzącego komendanta – bo w straży służba zawsze dotyka nie tylko munduru, ale i domu.

Rafał Bisowski nie krył emocji. Dziękował strażakom i pracownikom cywilnym za wspólne lata służby, za zrozumienie „strażackich potrzeb”, za gotowość do działania o każdej porze dnia i nocy. Wspominał współpracę z samorządami, inspekcjami i instytucjami, na które – jak podkreślał – zawsze mógł liczyć.

Takie chwile pokazują, że za skrótem PSP stoją konkretni ludzie. Zmienia się nazwisko na drzwiach gabinetu, ale odpowiedzialność pozostaje ta sama: bezpieczeństwo mieszkańców powiatu krapkowickiego.

Nowy komendant zaczyna swoją służbę w momencie, gdy straż pożarna to już nie tylko gaszenie pożarów, ale też ratownictwo drogowe, pomoc przy powodziach, wsparcie medyczne czy usuwanie skutków gwałtownych zjawisk pogodowych. Pracy nie zabraknie.

A w Krapkowicach – jak mówili uczestnicy uroczystości – najważniejsze jest to, że ciągłość służby została zachowana. Mundur pozostaje ten sam. Zmienia się tylko człowiek, który go prowadzi.

Fot. Powiat Opolski

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.