Prawie dwustu uczniów z różnych części regionu przekroczyło próg Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu, by zobaczyć, jak naprawdę wygląda policyjna służba. Zamiast serialowych obrazków – prawdziwy sprzęt, prawdziwe procedury i rozmowy z ludźmi, którzy na co dzień mierzą się z trudną, wymagającą pracą. Takie spotkania mają dziś znaczenie większe niż tylko edukacyjne. To także próba odbudowy zainteresowania mundurem i zaufania do formacji.

Są miejsca w budynkach publicznych, do których zwykły obywatel zagląda rzadko albo wcale. Policyjna komenda do takich miejsc należy. Z zewnątrz – instytucja, do której przychodzi się zwykle wtedy, gdy coś już poszło nie tak. Od środka – skomplikowany organizm, w którym pracują ludzie o bardzo różnych specjalizacjach.

Dlatego pomysł otwarcia drzwi komendy dla młodzieży był czymś więcej niż tylko pokazem sprzętu. Dla blisko dwustu uczniów z Opolszczyzny była to okazja, by zobaczyć, jak wygląda codzienność służby – bez telewizyjnego montażu i bez sensacyjnej narracji.

Jedną z najbardziej sugestywnych części spotkania była inscenizacja miejsca przestępstwa. Technik kryminalistyki krok po kroku pokazywał, jak zabezpiecza się ślady i jak współczesna technologia wspiera pracę śledczych. Uczniowie mogli zobaczyć, jak wykorzystywany jest skaner trójwymiarowy, który pozwala dokładnie odwzorować miejsce zdarzenia, a także jak zbiera się materiał dowodowy. To była lekcja, że w policyjnej pracy liczą się nie tylko refleks i odwaga, ale również cierpliwość, dokładność i wiedza.

Sporym zainteresowaniem cieszyły się także stanowiska prezentujące pracę specjalistów od identyfikacji śladów. Daktyloskopia – dla wielu znana tylko z filmów – nagle przestała być abstrakcją. Okazało się, że za każdym odciskiem palca kryje się mozolna analiza i skrupulatna dokumentacja.

Emocje wzbudził również pokaz wyposażenia policyjnych kontrterrorystów. Ci funkcjonariusze działają tam, gdzie sytuacja wymaga najwyższych umiejętności i opanowania. Młodzież mogła zobaczyć sprzęt używany podczas najtrudniejszych akcji, a także dowiedzieć się, jak wygląda przygotowanie do takich działań. Swoje wyposażenie prezentowali również policjanci z oddziału prewencji, którzy na co dzień zabezpieczają zgromadzenia publiczne czy duże wydarzenia.

Nie zabrakło także miejsc bardziej symbolicznych. W Izbie Pamięci młodzi ludzie mogli zobaczyć fragment historii formacji – przypomnienie, że policyjna służba ma swoją tradycję i że nie zawsze była łatwa. Zupełnie inne wrażenie robiła natomiast nowoczesna strzelnica ukryta w podziemiach komendy. To właśnie tam funkcjonariusze doskonalą umiejętności, które w sytuacjach krytycznych mogą decydować o ludzkim życiu.

Organizatorzy nie zapomnieli również o praktycznej stronie bezpieczeństwa. Ratownicy medyczni pokazali podstawy udzielania pierwszej pomocy – wiedzę, która przydaje się nie tylko w policyjnej służbie, ale również w codziennym życiu.

Dużo uwagi poświęcono też rozmowom o samej drodze do munduru. Policjanci zajmujący się rekrutacją tłumaczyli, jak wygląda proces naboru i jakie predyspozycje są potrzebne, aby zostać funkcjonariuszem. Okazuje się, że współczesna Policja potrzebuje nie tylko ludzi sprawnych fizycznie, lecz także specjalistów z różnych dziedzin – od analityków po ekspertów technologicznych.

Te rozmowy mają dziś szczególne znaczenie. W opolskim garnizonie służy około dwóch i pół tysiąca policjantów, ale nadal pozostają wolne miejsca. Na początku marca brakowało około 130 funkcjonariuszy. Kolejne przyjęcia planowane są już na wiosnę i mają stopniowo zmniejszać tę lukę.

Nowi policjanci przechodzą długą drogę szkoleniową. Podstawowy kurs trwa pół roku, potem przychodzi czas na praktykę w oddziałach prewencji i kolejne stopnie specjalistycznych szkoleń. To proces, który wymaga czasu, ale też konsekwencji.

Nie bez znaczenia jest również fakt, że po ponad dwóch dekadach do Opola ma wrócić ośrodek szkoleniowy Policji. Dzięki temu część zajęć będzie mogła odbywać się na miejscu, co ułatwi kształcenie nowych funkcjonariuszy i wzmocni regionalny garnizon.

Ale być może najważniejszy sens takich spotkań jak dni otwarte jest inny. Przez lata opolska Policja uchodziła za jedną z najlepiej ocenianych formacji w kraju. Zaufanie społeczne buduje się jednak długo, a traci szybko. Dlatego pokazywanie pracy policjantów od środka – bez patosu, za to z konkretem – jest najlepszą metodą, by przypomnieć, że za mundurem stoją zwyczajni ludzie wykonujący trudną służbę.

A może dla któregoś z tych dwustu uczniów była to właśnie chwila, w której pierwszy raz pomyślał: „może kiedyś też założę ten mundur”.

Fot. KW Policji w Opolu

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.