Państwowa Akademia Nauk Stosowanych w Nysie świętuje swoje 25-lecie. Jubileuszowe obchody zainaugurował XIX Nyski Festiwal Nauki, który zamienił miasto w wielkie, interaktywne laboratorium. Dziś, w ostatnim dniu festiwalu, studenci i wykładowcy udowadniają, że nauka w Nysie nie jest zamknięta w czterech ścianach, lecz stanowi realny silnik rozwoju całego regionu.

Wszystko zaczęło się w murach Nyskiego Domu Kultury. To tam oficjalnie wybrzmiało „Sto lat” dla uczelni, która ćwierć wieku temu startowała z zaledwie pięcioma kierunkami. Dziś PANS to marka sama w sobie – 25 kierunków kształcenia, ponad 16 tysięcy absolwentów i silna pozycja na akademickiej mapie Polski.

Nauka, która dotyka rzeczywistości

Tegoroczny festiwal jest wyjątkowy, bo łączy radość z jubileuszu z prezentacją nowoczesnych technologii. Program objął ponad 100 wydarzeń, w których udział wzięło blisko 2000 osób. Od pokazów medycyny ratunkowej, przez analizy składu ciała, aż po zaawansowaną informatykę – nyska uczelnia pokazała swoje najbardziej praktyczne oblicze.

Budujemy naszą markę na fundamencie wysokiej jakości i ścisłym dopasowaniu do krwiobiegu gospodarki – podkreśla dr inż. Mariusz Kołosowski, Rektor PANS w Nysie. – Nasz festiwal to nie tylko pokazy, to demonstracja użyteczności nauki. Chcemy pokazać młodym ludziom, że tutaj, w Nysie, mogą rozwijać skrzydła na światowym poziomie. To jedyny sposób, by zatrzymać tu najzdolniejszych.

Fascynację możliwościami uczelni widać było na każdym stoisku. Wiktor Strzelecki z Koła Medycyny Ratunkowej „COR” z pasją prezentował tamowanie krwotoków na zaawansowanych fantomach, a dr inż. Adam Dudek z Koła ENT_I pokazywał, jak systemy wizyjne mierzące położenie stawów człowieka znajdują zastosowanie w medycynie i przemyśle.

Wielka uczelnia w mniejszym mieście

Dla regionu PANS to coś więcej niż szkoła wyższa. To szansa dla osób, które często jako pierwsze w swoich rodzinach zdobywają wyższe wykształcenie.

PANS to dowód na to, że „wielka nauka” może dziać się w mniejszym mieście – zauważa Zuzanna Donath-Kasiura, wicemarszałkini województwa opolskiego. – To doskonała, ekonomiczna alternatywa dla gigantów akademickich. Uczelnia otwiera okno na świat poprzez imponującą współpracę międzynarodową z partnerami z USA, Indii czy Meksyku, jednocześnie dbając o to, by absolwenci byli rozchwytywani przez lokalne firmy.

Wsparcie dla studentów idzie tu w parze z nowoczesną infrastrukturą. Dr Joanna Szczepańska, prorektor ds. studenckich, wylicza szeroki wachlarz stypendiów – od socjalnych po mieszkaniowe – oraz udogodnienia dla osób z niepełnosprawnościami, jak wypożyczalnia sprzętu audiowizualnego.

Synergia, która buduje przyszłość

Burmistrz Nysy, Kordian Kolbiarz, nie kryje, że uczelnia jest „dźwignią rozwoju” gminy. Współpraca miasta, biznesu i nauki tworzy unikalny ekosystem. Potwierdza to Bogusław Wierdak, jeden z ojców założycieli uczelni: – Zależało nam na profesjonalnych kadrach dla lokalnego biznesu. Dziś widzimy, że ten plan zrealizowaliśmy z nawiązką.

PANS w liczbach (1999–2024) Wartość
Liczba absolwentów ponad 16 000
Liczba kierunków na start 5
Obecna liczba kierunków 25
Liczba studentów obecnie ponad 1 700
Wydarzenia festiwalowe 100+

 Wielki finał w czerwcu

Choć dzisiejszy dzień kończy XIX Nyski Festiwal Nauki, to jubileuszowe emocje dopiero się rozkręcają. Kulminacja obchodów zaplanowana jest na 12-13 czerwca 2026 roku. Wtedy Nysa stanie się stolicą studentów i absolwentów.

W programie zaplanowano:

  • Jubileuszowy Zjazd Absolwentów i wielką Galę.

  • Zwiedzanie nowoczesnych centrów symulacji i laboratoriów.

  • Noc Absolwentów na Nyskim Forcie z koncertem gwiazdy wieczoru.

  • Jubileuszową edycję Nyskich Juwenaliów.

Uczelnia, która przez 25 lat kształtowała charaktery i kariery tysięcy ludzi, zaprasza wszystkich do wspólnego świętowania. Bo jak podkreślają władze PANS: wspomnienia zostają na zawsze, ale o relacje trzeba dbać osobiście.

Fot. UMWO, MIG Nysa, PANS

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.