Dziesiąta edycja Festiwalu Książki w Opolu. Dokładnie za miesiąc, między 12 a 14 czerwca Plac Wolności zmieni się w literackie serce Polski, gdzie wielka polityka, muzyka i najgłębsze ludzkie historie splotą się w jedną, niezapomnianą opowieść. Tegoroczny program oszałamia rozmachem, łącząc pióra uznanych mistrzów z głosami, które kształtują naszą współczesną wrażliwość.

Na literackim szczycie stanie Remigiusz Mróz, którego „Behawiorysta” to tylko wierzchołek góry lodowej jego twórczej płodności, człowiek, który sprawił, że tysiące Polaków znów zaczęły czytać kryminały z wypiekami na twarzy, a nazwisko Chyłka weszło do popkultury niemal tak mocno jak bohaterowie seriali. Będzie Joanna Bator, autorka przejmującej „Piaskowej Góry”, laureatka Nagrody Nike za „Ciemno, prawie noc”, pisarka, która potrafi zamieniać pamięć i historię w literaturę najwyższej próby. Miłośnicy mrocznych zagadek z pewnością wyczekują spotkania z Markiem Krajewskim, ojcem polskiego retro-kryminału i cyklu o Eberhardzie Mocku, czy Maciejem Siembiedą, który w „Kołysance” po mistrzowsku łączy fakt z fikcją (o „Gołoborzu” nie wspomnę). Nie zabraknie też emocji i wzruszeń, które od lat gwarantuje Katarzyna Grochola, autorka kultowego „Nigdy w życiu!”, od lat przypominająca, że o codzienności, miłości i kobiecej sile można pisać jednocześnie lekko i boleśnie prawdziwie, oraz Magdalena Majcher, znana z poruszającego „Najgorszego domu”.

Festiwal w Opolu to jednak coś więcej niż gatunkowe ramy. O granicach nauki i kosmosu opowie nam genialny Andrzej Dragan, autor „Kwantechizmu”, a o zakamarkach ludzkiej duszy porozmawiamy z wybitną psycholożką Ewą Woydyłło, której „Rak duszy” pomógł tysiącom czytelników. Międzynarodowy blask wydarzeniu nada brytyjska gwiazda thrillera psychologicznego B.A. Paris, autorka światowego bestsellera „Za zamkniętymi drzwiami”. Szczególnie wzruszającym punktem programu będzie premiera książki opolskiego twórcy Pawła Brola pt. „Helena, Halina, Hala. Oblicza powstania”, będącej hołdem dla 101-letniej bohaterki, Heleny Kamerskiej.

Ale festiwal to także spotkanie z kulturą w jej najszerszym wydaniu. Na Placu Wolności pojawią się osobowości, które na co dzień towarzyszą nam w mediach i życiu publicznym. O muzyce i życiu opowie legenda radiowej Trójki Marek Niedźwiecki oraz dziennikarz muzyczny Piotr Stelmach. O świecie mediów i refleksji nad codziennością podyskutują Dorota Wellmann i Paulina Młynarska, a o trudnej sztuce komentowania rzeczywistości opowie Tomasz Sianecki. Nie zabraknie wielkiego aktorstwa w osobie Daniela Olbrychskiego oraz literackich poszukiwań Pawła Sołtysa (Pablopavo). Wyjątkowym gościem będzie Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski, autor m.in. „Polska może być lepsza”, który wniesie do dyskusji perspektywę globalną.

Wieczory należeć będą do muzyki, która zawsze była bliska słowu. Od recitalu rodziny Pospieszalskich, przez eteryczne brzmienia Meli Koteluk, aż po finałowy, energetyczny koncert Katarzyny Nosowskiej – artystki, która w swoich książkach (jak „A ja żem jej powiedziała…”) udowodniła, że włada piórem równie sprawnie co głosem. Pomiędzy spotkaniami będzie można wziąć udział w warsztatach kulinarnych z Karolem Okrasą, wziąć udział w „Bitwie Poetów” czy nocnym czytaniu kryminałów. I może właśnie o to chodzi w całym tym festiwalu, żeby przez trzy dni przypomnieć sobie, że kultura nie jest dodatkiem do życia. Ona jest jego treścią. Że książki nadal potrafią nas zatrzymać, wzruszyć, zdenerwować i zmienić. Że człowiek z dobrą książką w ręku nigdy nie jest samotny.

A Opole? Opole znów stanie się stolicą ludzi, którzy kochają czytać. I trudno wyobrazić sobie piękniejsze święto.

Opole Miastem Literatury: Jubileusz pod znakiem Mistrzów
Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.