Żołnierz Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, weteran 1 Dywizji Pancernej generała Maczka, działacz kombatancki i świadek burzliwej historii XX wieku. Porucznik Edward Królicki obchodził 10 czerwca swoje setne urodziny. Jubileusz stał się okazją nie tylko do złożenia życzeń, ale także do przypomnienia niezwykłego życiorysu człowieka, którego losy splatają się z historią Polski, Europy i polskiej emigracji.

Sto lat życia to imponujący jubileusz. Jeszcze większe wrażenie robi jednak wtedy, gdy za liczbą kryje się historia odwagi, wojennej służby, emigracyjnych doświadczeń i wieloletniej działalności społecznej. Tak właśnie jest w przypadku porucznika Edwarda Królickiego, który 10 czerwca świętował setne urodziny w gronie rodziny, przyjaciół oraz przedstawicieli środowisk kombatanckich i władz państwowych.

Uroczystość odbyła się w Domu Seniora „Pogodna Jesień” w Opolu. Jubilatowi towarzyszyli najbliżsi, w tym roczny prawnuczek, a także mieszkańcy placówki, którzy wspólnie świętowali ten wyjątkowy dzień.

Edward Królicki jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych kombatantów Opolszczyzny. Od 2022 roku pełni funkcję prezesa Zarządu Okręgowego Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych w Opolu. Przez lata angażował się w działalność na rzecz środowiska weteranów, pielęgnowania pamięci historycznej oraz przekazywania młodemu pokoleniu wartości patriotycznych. Jego życiorys przypomina gotowy scenariusz filmu historycznego. Urodził się we Francji jako syn polskich emigrantów zarobkowych, którzy – podobnie jak tysiące rodaków – szukali za granicą lepszego życia. Później przyszła wojna, służba w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie i walka w szeregach słynnej 1 Dywizji Pancernej generała Stanisława Maczka. Po zakończeniu wojny nie zapomniał o swoich korzeniach i przez całe życie pozostał wierny Polsce.

W uznaniu zasług dla Ojczyzny został odznaczony Medalem „Pro Patria”. Z okazji setnych urodzin otrzymał także list gratulacyjny od premiera Donalda Tuska. W imieniu wojewody opolskiej Moniki Jurek odwiedził go wicewojewoda Sławomir Gradzik, który odczytał okolicznościowe przesłanie szefa rządu.

Premier podziękował jubilatowi za służbę Polsce, patriotyczną postawę oraz wieloletnie działania na rzecz zachowania pamięci o historii naszego kraju. Podkreślono również jego wkład w budowanie świadomości narodowej i pielęgnowanie tradycji niepodległościowych.

Sam jubilat, pytany o receptę na długowieczność, odpowiedział z charakterystycznym dla siebie spokojem i życiową mądrością:

– Trzeba z uśmiechem przyjąć życie, bo tylko jedno jest to życie. Tak robić, żeby ułatwić sobie to życie. Ciągle trzeba pamiętać, że kiedyś koniec nastąpi.

Te proste słowa wybrzmiały jak podsumowanie wieku doświadczeń człowieka, który widział zarówno dramat wojny, jak i radość odzyskanej wolności.

O niezwykłej osobowości Edwarda Królickiego mówiła również Irena Chamielec, wiceprezes wojewódzkiego Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych w Opolu. Podkreślała, że połączyły ich podobne rodzinne losy związane z polską emigracją we Francji. Opisywała jubilata jako człowieka wyjątkowo życzliwego, szczerego i pełnego dobroci, który mimo wojennych doświadczeń zachował pogodę ducha i głęboki humanizm.

Nieprzypadkowo podczas uroczystości wielokrotnie powracało określenie, że jest on człowiekiem-instytucją. Wicewojewoda Sławomir Gradzik zwracał uwagę, że losy Edwarda Królickiego prowadziły przez wiele krajów Europy, a znaczną część swojego życia poświęcił on propagowaniu polskości i służbie ojczyźnie.

Równie ciepło o jubilacie mówiła Agata Mrozek, dyrektor Domu Seniora „Pogodna Jesień”. Podkreślała jego skromność, pokorę i niezwykłą umiejętność życia w zgodzie z otaczającym światem.

W czasach, gdy odchodzą ostatni świadkowie II wojny światowej, setne urodziny Edwarda Królickiego mają znaczenie wykraczające poza rodzinne święto. To przypomnienie o pokoleniu ludzi, którzy nie tylko walczyli o wolność Polski, ale także przez dziesięciolecia budowali pamięć o tych wydarzeniach. Dzięki nim historia nie pozostaje jedynie zapisem w podręcznikach, lecz staje się żywym doświadczeniem przekazywanym kolejnym pokoleniom.

Sto lat porucznika Edwarda Królickiego to piękny jubileusz. Jeszcze piękniejsze jest jednak to, że za tym jubileuszem stoi całe stulecie służby, wierności wartościom i oddania Polsce.

Sto lat służby Polsce. Niezwykły jubileusz porucznika Edwarda Królickiego

Fot. UWWO

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.