Przez cały lipiec każdy może dołożyć swój fragment do największej układanki w mieście. W ogrodzie Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej powstaje siedmiometrowa panorama świata złożona z 42 tysięcy elementów. Organizatorzy chcą udowodnić, że czas spędzony razem wciąż potrafi wygrać z ekranami smartfonów.

Nie trzeba mieć doświadczenia ani wyjątkowej cierpliwości. Wystarczy przyjść do ogrodu Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Opolu przy ul. Piastowskiej 20 między godziną 13.00 a 17.00, od poniedziałku do piątku, i znaleźć choć jeden element ogromnej układanki. Tak przez cały lipiec powstawać będzie obraz „Dookoła świata”, składający się z aż 42 tysięcy puzzli.

To jedna z najbardziej oryginalnych wakacyjnych propozycji przygotowanych przez bibliotekę. Zamiast konkursów i pokazów organizatorzy postawili na coś, co wymaga współpracy, cierpliwości i rozmowy. Każdy uczestnik może dołączyć na kilka minut, zostać godzinę albo wracać codziennie, obserwując, jak z tysięcy drobnych elementów wyłania się imponująca panorama świata.

„Chcieliśmy przygotować na wakacje coś nowego i wyjątkowego. Wybrane puzzle liczą aż 42 tysiące42 tysiące elementów, które łączą ludzi. W Opolu ruszyło największe wspólne układanie puzzli elementów, a po ich ukończeniu obraz będzie miał około 7,5 metra długości i 1,5 metra szerokości. Dla najbardziej wytrwałego uczestnika przygotowaliśmy również specjalną nagrodę związaną z tematyką puzzli.” – Dominika Gorgosz-Złoty, kierowniczka Strefy Gier Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Opolu

Układanka przedstawia podróż dookoła świata. Wśród tysięcy elementów znaleźć można krajobrazy, fotografie, panoramy miast, mapy, zabytki, zwierzęta i charakterystyczne miejsca z różnych kontynentów. To nie tylko zabawa, ale także pretekst do rozmów o podróżach i poznawania świata.

Do dyspozycji uczestników przygotowano klimatyzowany namiot ustawiony w ogrodzie biblioteki, dzięki czemu nawet podczas upalnych dni można wygodnie uczestniczyć w akcji. Nie ma ograniczeń wiekowych – przy stolikach spotykają się dzieci, rodzice, dziadkowie, doświadczeni miłośnicy puzzli i osoby, które ostatni raz układały je wiele lat temu.

Wśród pierwszych uczestników znalazł się także wicemarszałek województwa opolskiego Zbigniew Kubalańca, który przyznał, że do swojego dawnego hobby wrócił po wielu latach.

„Warto przypomnieć sobie, kiedy ostatni raz układaliśmy puzzle i ile radości daje taka wspólna zabawa. Dziś wszystko przeniosło się do smartfonów, a tutaj znowu możemy dotknąć prawdziwych puzzli i spotkać się z ludźmi. Nikt nas nie pogania – wystarczy cierpliwie dokładać kolejne elementy.” – Zbigniew Kubalańca, wicemarszałek województwa opolskiego

Dyrektor biblioteki Adam Drosik podkreśla, że sama układanka jest tylko pretekstem do czegoś znacznie ważniejszego – budowania relacji.

„Puzzle uczą cierpliwości, pozwalają się zrelaksować i dają ogromną satysfakcję, kiedy uda się znaleźć właściwy element. Chcemy, aby ludzie przychodzili tutaj razem, spędzali czas z rodziną albo poznawali nowe osoby. Biblioteki naprawdę są fajnym miejscem do spotkań.” – Adam Drosik, dyrektor Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Opolu

Pierwszego dnia nie brakowało chętnych. Jedni z entuzjazmem wyszukiwali charakterystyczne budynki i zwierzęta, inni przyznawali, że po latach wracają do dziecięcej pasji. Choć znalezienie właściwego elementu bywa trudne, większość uczestników zgodnie przyznawała, że satysfakcja z każdego dopasowanego puzzla szybko rekompensuje wcześniejsze poszukiwania.

Akcja potrwa do 30 lipca. Organizatorzy liczą, że przez miesiąc przez namiot przewiną się setki mieszkańców i turystów, a każdy pozostawi po sobie choć niewielki ślad w największej układance w mieście.

Na uczestników czeka nie tylko wspólne układanie. Biblioteka przygotowała również ekspozycję książek i gier planszowych nawiązujących do krajów przedstawionych na ilustracji. W każdy poniedziałek o godzinie 11.00 w Strefie Gier odbywają się także spotkania z planszówkami, które uzupełniają wakacyjną ofertę placówki.

Być może właśnie w tym tkwi największa wartość tej inicjatywy. W czasach, gdy coraz więcej czasu spędzamy samotnie przed ekranami, 42 tysiące małych elementów stają się 42 tysiącami powodów, by usiąść obok drugiego człowieka, porozmawiać i wspólnie stworzyć coś, czego nikt nie ułoży sam.

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.