Pierwszy dzień XII Aeropikniku – Balonowego Pucharu Polski w Paczkowie nie przyniósł widowiskowych lotów. Silny wiatr uziemił balony, ale nie pokrzyżował planów organizatorów. Na stadionie miejskim zaprezentowało się 21 ekip z całej Polski, a publiczność mogła skorzystać z licznych atrakcji przygotowanych na rozpoczęcie jednej z największych imprez balonowych w południowej Polsce. Dziś (24 lipca) o świcie piloci ponownie podjęli próbę rozpoczęcia sportowej rywalizacji.

Choć kolorowe czasze nie pojawiły się w czwartek nad Paczkowem, uczestnicy mogli z bliska obejrzeć balony, porozmawiać z pilotami i wziąć udział w wydarzeniach towarzyszących. Organizatorzy nie mieli jednak wyboru – w baloniarstwie najważniejsze jest bezpieczeństwo.

– Dzisiaj niestety pogoda nas nie zachwyciła. To jest wydarzenie związane z lotami balonowymi i jest niezmiernie uzależnione od warunków pogodowych. Nawet jeśli nad Paczkowem świeci słońce, ale kilkanaście kilometrów dalej przechodzi burza albo wieje zbyt silny wiatr, lotów po prostu nie można wykonać – wyjaśnia burmistrz Paczkowa Artur Rolka.

Sportowa część imprezy rozpoczęła się dziś o godzinie 6.00. W rywalizacji bierze udział 18 załóg walczących o punkty Balonowego Pucharu Polski. Zadania pilotów nie polegają na szybkim locie, lecz na niezwykłej precyzji. Celem jest dolecenie jak najbliżej wyznaczonego punktu i zrzucenie specjalnego markera – niewielkiego woreczkaKolorowe niebo znów nad Paczkowem. Balony wracają do rywalizacji po wietrznym falstarcie z piaskiem i taśmą lub wykonanie elektronicznego „dropu”, który rejestruje miejsce przelotu.

– Latanie zawodnicze to przede wszystkim precyzja. Trzeba dolecieć jak najbliżej celu wyznaczonego przez dyrektora sportowego – tłumaczy wielokrotny mistrz Polski Zbigniew Jagodzik z Aeroklubu Leszczyńskiego.

Baloniarze wykorzystują zmieniający się kierunek i siłę wiatru na różnych wysokościach. Dzięki odpowiedniemu operowaniu palnikiem i zmianom wysokości potrafią sterować kierunkiem lotu, mimo że balon nie posiada klasycznego napędu.

– Ludziom wydaje się, że pilot tylko stoi w koszu i od czasu do czasu uruchamia palnik. Tymczasem to bardzo intensywna praca. Bywały loty, podczas których zrobiłem w koszu ponad dziesięć tysięcy kroków – mówi Damian Myczka z Aeroklubu Ziemi Lubuskiej.

Paczków od lat należy do najważniejszych ośrodków baloniarskich w Polsce. Tegoroczna edycja jest już dwunastym Aeropiknikiem organizowanym w gminie, a Balonowy Puchar Polski gości tutaj od 2016 roku. Właśnie wtedy po raz pierwszy zawody tej rangi odbyły się na Opolszczyźnie. Od tego czasu Paczków regularnie znajduje się w oficjalnym kalendarzu Aeroklubu Polskiego, stając się jedynym gospodarzem tej imprezy w województwie opolskim.

Co ciekawe, pogoda już wcześniej dawała się we znaki organizatorom. Podczas VI Aeropikniku również pierwszy dzień zawodów został odwołany z powodu deszczu, jednak kolejne loty odbyły się zgodnie z planem, a wydarzenie przyciągnęło tysiące widzów.

Dziś wieczorem na scenie wystąpią Baciary, Ronnie Ferrari i Piękni i Młodzi. O godzinie 22.00 zaplanowano jeden z najbardziej wyczekiwanych punktów programu – nocny pokaz podświetlanych balonów połączony z widowiskiem laserowym. O ile oczywiście pozwoli na to pogoda. Zakończenie XII Aeropikniku odbędzie się w sobotę. W programie są koncerty B.R.O i Tymka oraz oficjalne ogłoszenie wyników Balonowego Pucharu Polski.

Dlaczego balony latają o świcie i wieczorem?

Balony na ogrzane powietrze najbezpieczniej latają tuż po wschodzie oraz przed zachodem słońca. Wtedy wiatr jest zwykle najsłabszy i najbardziej stabilny, a atmosfera spokojniejsza niż w ciągu dnia.

W zawodach piloci nie ścigają się na prędkość. Ich zadaniem jest jak najdokładniejsze dolecenie do wyznaczonych punktów i zrzucenie specjalnego markera. O wyniku decydują często centymetry.

Paczków organizuje Aeropiknik już po raz dwunasty, a Balonowy Puchar Polski gości tutaj nieprzerwanie od 2016 roku. To jedyne zawody tej rangi rozgrywane regularnie na terenie województwa opolskiego.

Fot. Gmina Paczków

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.