54-letnia lekarka oraz 30-letnia pracownica medyczna jednego ze szpitali w Prudniku usłyszały poważne zarzuty. Śledczy twierdzą, że przez dłuższy czas miały nakłaniać pacjentów do kupowania konkretnych urządzeń medycznych, czerpiąc z tego finansowe korzyści. Lekarce zarzucono również bezpodstawne wystawianie recept na leki psychotropowe oraz naruszanie praw pracowników. Obu kobietom grozi do 10 lat więzienia.

Do zatrzymań doszło w czwartek, 16 lipca, na terenie jednego ze szpitali w Prudniku. Akcję przeprowadzili policjanci zajmujący się zwalczaniem korupcji na polecenie Prokuratury Okręgowej w Opolu. W placówce zabezpieczono dokumentację, sprzęt medyczny, telefony, nośniki danych oraz gotówkę.

Według śledczych 54-letnia lekarka miała przekonywać pacjentów, że dla ratowania zdrowia lub życia konieczne jest stosowanie specjalistycznych urządzeń do leczenia bezdechu. Jednocześnie miała wskazywać konkretne modele, marki i sprzedawców, od których należało je kupić. W zamian – jak ustalili śledczy – miała otrzymywać prowizje sięgające około 30 tys. zł miesięcznie, a ich łączna wartość mogła przekroczyć 450 tys. zł.

To jednak nie jedyny wątek śledztwa. Prokuratura zarzuca lekarce także przyjęcie 5 tys. zł łapówki za wystawianie recept na leki zawierające substancje psychotropowe bez medycznego uzasadnienia. Chodzi o ponad 600 opakowań leków, które – według śledczych – mogły trafić na czarny rynek. Ich wartość oszacowano na co najmniej 1,7 mln zł. Dodatkowo Narodowy Fundusz Zdrowia miał wypłacić ponad 150 tys. zł refundacji, które – zdaniem śledczych – nie powinny zostać przyznane.

Lekarka usłyszała również zarzut uporczywego naruszania praw dwóch podległych jej pracowników. Według prokuratury miała wydawać polecenia niezwiązane z obowiązkami służbowymi oraz zlecać wykonywanie czynności, które zgodnie z przepisami należą wyłącznie do lekarza.

30-letnia pracownica medyczna odpowie natomiast za pomoc w całym procederze. Według śledczych miała zachęcać pacjentów do kupowania urządzeń medycznych we wskazanych punktach sprzedaży, uczestnicząc w mechanizmie przynoszącym korzyści finansowe.

Po przedstawieniu zarzutów wobec obu kobiet zastosowano dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju. Dodatkowo 54-letnia lekarka została zawieszona zarówno w obowiązkach służbowych w szpitalu, jak i w wykonywaniu zawodu lekarza.

Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Opolu. Na obecnym etapie postępowania przedstawione zarzuty są stanowiskiem śledczych i będą weryfikowane przed sądem. Obie podejrzane korzystają z przysługującego im domniemania niewinności do czasu prawomocnego zakończenia sprawy.

Fot. Opolska Policja
Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.