81-letnia mieszkanka Kędzierzyna-Koźla wyszła tylko wyrzucić śmieci. Do mieszkania wróciła dopiero nad ranem dzięki policjantom. Ta historia mogła zakończyć się znacznie gorzej. Jest też przypomnieniem, że w starzejącym się społeczeństwie bezpieczeństwo seniorów staje się wspólną odpowiedzialnością – rodzin, sąsiadów i wszystkich, którzy nie przechodzą obojętnie obok drugiego człowieka.
To nie był spektakularny pościg ani groźny przestępca. Była za to starsza kobieta, zwykłe zatrzaśnięte drzwi i cała noc spędzona na ławce przed własnym blokiem.
81-letnia mieszkanka Kędzierzyna-Koźla wieczorem wyszła tylko na chwilę, by wyrzucić śmieci. Drzwi zatrzasnęły się za nią, a klucze zostały w mieszkaniu. Nie miała przy sobie telefonu, nie mogła skontaktować się z rodziną ani poprosić o pomoc. Pozostało czekać.
Dopiero około piątej rano sytuację zauważyli sąsiedzi. To właśnie ich czujność sprawiła, że na miejsce przyjechali policjanci.
Funkcjonariusze szybko ustalili, które mieszkanie należy do seniorki. Zauważyli uchylone okno i zdecydowali się wykorzystać tę możliwość. Policjantka dostała się do środka przez okno, a następnie otworzyła drzwi od wewnątrz. Po wielu godzinach kobieta mogła wrócić do swojego ciepłego mieszkania.
Na szczęście skończyło się jedynie na zmęczeniu. Wystarczy jednak wyobrazić sobie podobną sytuację zimą, podczas mrozu, albo w czasie upałów przekraczających 30 stopni. Wtedy kilka godzin spędzonych na zewnątrz
mogłoby zakończyć się tragicznie.
Ta historia pokazuje coś znacznie ważniejszego niż sprawną policyjną interwencję. Pokazuje, że coraz bardziej starzejące się społeczeństwo będzie wymagało od nas większej uważności. W wielu blokach mieszkają osoby samotne, schorowane lub mające problemy z pamięcią i poruszaniem się. Dla nich zwykłe zatrzaśnięcie drzwi, awaria telefonu czy chwilowe zasłabnięcie może oznaczać prawdziwy dramat.
Dlatego tak ważna jest sąsiedzka solidarność. Czasem wystarczy zapytać starszą osobę, czy wszystko w porządku. Zauważyć, że od wielu godzin siedzi na ławce. Zainteresować się, dlaczego nie wróciła do mieszkania. Jeden telefon może uratować zdrowie, a nawet życie.
Słowa uznania należą się mieszkańcom, którzy nie pozostali obojętni, oraz policjantom z Kędzierzyna-Koźla za spokojną, rozsądną i skuteczną pomoc. Ich interwencja przypomina, że bezpieczeństwo seniorów nie zależy wyłącznie od służb. Zaczyna się znacznie wcześniej – od zwykłej ludzkiej wrażliwości.
Fot. Policja Kędzierzyna-Koźla



