Proces odbudowy Opolszczyzny po dramatycznych wydarzeniach z września 2024 roku wkracza w kolejną, niezwykle istotną fazę. W Opolskim Urzędzie Wojewódzkim zapadły decyzje o przekazaniu blisko 28 milionów złotych na realizację dwóch strategicznych inwestycji: odbudowę mostu św. Wojciecha w Głuchołazach oraz modernizację drogi wojewódzkiej nr 417 na odcinku Racławice Śląskie – Klisino. To sygnał dla mieszkańców, że region nie tylko wraca do stanu sprzed kataklizmu, ale czyni to w sposób przemyślany, podnosząc standardy bezpieczeństwa przeciwpowodziowego.

Spotkanie, w którym udział wzięli przedstawiciele rządu oraz samorządowcy, było okazją do podsumowania dotychczasowych działań. Jak podkreśliła Wojewoda Opolski, proces pozyskiwania środków z rezerwy celowej jest niezwykle intensywny.

„Zaprosiliśmy dzisiaj kolejnych samorządowców, Pana Marszałka, Pana Burmistrza oraz Państwa, żeby przekazać dzisiaj bardzo istotne zapewnienie finansowania ministra finansów naszego rządu w związku z kolejnymi inwestycjami, które wymagają odbudowy w województwie opolskim po powodzi 2024 roku. Do tej pory  25 samorządów na 116 zadań dostało ponad 320,5 mln zł.” – mówiła wojewoda Monika Jurek.

Największą część zapowiadanych środków – ponad 20 mln zł – otrzyma gmina Głuchołazy. Inwestycja ta ma znaczenie nie tylko komunikacyjne, ale wręcz symboliczne. Most św. Wojciecha w ciągu ulicy Andersa był miejscem, którego dostępność była krytyczna dla mieszkańców po wrześniowej powodzi.

Dyrektor Wydziału Infrastruktury i Nieruchomości, Marek Świetlik, zwrócił uwagę na skalę wsparcia płynącego do Głuchołaz:

„Reasumując, gmina Głuchołazy do tej pory łącznie z dzisiejszym zapewnieniem uzyskała wsparcie rzędu 59 milionów złotych. Jest to najwyższy poziom wsparcia, jaki obserwujemy w naszym województwie.”

Nowa konstrukcja ma być lepiej przygotowana na przyszłe wyzwania hydrologiczne. Burmistrz Głuchołaz, Paweł Szymkowicz, przedstawił wizję nowoczesnego obiektu, który wyciąga lekcje z przeszłości:

„Chcemy, żeby był mostem jednoprzęsłowym, tak jak ten budowany na drodze krajowej numer 40, most Andrzeja, czyli dokładnie taki, jaki był do 45 roku. Dzięki temu to wszystko, co fala powodziowa, co większa woda ze sobą niesie, czyli przede wszystkim kłody drewna, fragmenty jakichś budynków zabranych po stronie czeskiej, nie będzie się zatrzymywało na podporach.”

Burmistrz podkreślił również poprawę bezpieczeństwa ruchu kołowego, zapowiadając zmianę profilu najazdu na most, co wyeliminuje niebezpieczne kąty, które w przeszłości były przyczyną wielu kolizji.

Drugim filarem porozumienia jest wsparcie dla samorządu województwa opolskiego w wysokości blisko 7 mln zł na odbudowę drogi nr 417. Inwestycja ta jest bezpośrednio związana z zagrożeniami, jakie niesie ze sobą rzeka Osobłoga.

Robert Węgrzyn, członek Zarządu Województwa Opolskiego, wyjaśnił techniczne aspekty tego zadania:

„Ten odcinek między Racławicami a Klisinem to było pierwsze miejsce, które odwiedziłem po powodzi w 2024 roku. Bardzo poważnie oberwane pobocza, podmyta droga i te środki, które dzisiaj są zagwarantowane  będą równie poświęcone temu, aby podnieść położenie tej drogi, podnieść rzędną, bo po prostu musimy tę drogę podnieść tam.”

Inwestycja uwzględnia specyficzne warunki geologiczne oraz plany Wód Polskich dotyczące małej retencji w Klisinie, co ma docelowo zabezpieczyć ten odcinek drogi przed skutkami przyszłych wezbrań wód.

Podczas spotkania wybrzmiał wyraźny optymizm. Choć skala zniszczeń w regionie jest ogromna, a przed zespołami pracującymi nad weryfikacją kolejnych setek wniosków stoi wyzwanie polegające na analizie setek zadań, to dzisiejsze decyzje są dowodem na skuteczną współpracę rządu z samorządami. Jak wspomniał burmistrz Szymkowicz, nadzieja na odbudowę wykracza poza mosty i drogi – w planach są już kolejne środki na infrastrukturę sportową w gminie, co dopełnia obraz regionu, który nie tylko się odbudowuje, ale konsekwentnie się rozwija.

Fot. Melonik, UWWO

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.