– Regionalny Ośrodek Pomocy Społecznej prowadzi bezprecedensowe działania mające wspomóc seniorów i osoby niepełnosprawne – informuje Violetta Ruszczewska, rzecznik prasowy Gabinetu Marszałka województwa opolskiego. Przypomina, że   zarząd województwa opolskiego podzielił już niemal 300 milionów 590 tysięcy złotych z unijnych funduszy na pomoc, skierowaną do różnych grup mieszkańców, w walce ze skutkami COVID-19.  Pieniądze kierowane są na poprawę bezpieczeństwa zdrowotnego, społecznego i ekonomicznego mieszkańców regionu. 

Kurier społeczny robiący zakupy i załatwiający pilne prawy, dożywianie potrzebujących, reagowanie na przemoc domową czy pomaganie wychowankom domów dziecka – to niektóre z wielu działań, jakie w czasie pandemii koordynuje opolski Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej we współpracy w gminach i powiatach. Stara się objąć opieką wszystkich potrzebujących: seniorów i osoby niesamodzielne.

 -W 49 gminach całego regionu mieszkańcom pomaga 90 kurierów społecznych – mówi Agnieszka Gabruk, zastępca dyrektora ROPS – To działania na dużą skalę, bo pomagają oni aż 1866 osobom. A pomocą objęci są zazwyczaj seniorzy i osoby niesamodzielne. To robienie zakupów, dowożenie leków, obiadów czy każda doraźna pomoc, ustalana indywidualnie z osobą potrzebującą – informuje Agnieszka Gabruk. – Staramy się, aby cała nasza pomoc wypływała ze zgłaszanych potrzeb, dlatego też reagujemy na zgłaszane potrzeby. I wiemy, że to usługa bardzo potrzebna, bo zgłaszają się kolejni potrzebujący – dodaje.

Pomoc potrzebującym na wielką skalę. Opolszczyzna w czas pandemii

Agnieszka Gabruk

Innym działaniem, koordynowanym przez ROPS, jest dożywianie, czyli przygotowywanie i dostarczanie posiłków dla około 1800 osób. – Tutaj połączyliśmy aspekt społeczny z ekonomicznym, bo do tego działania zaangażowano  48 podmiotów gastronomicznych, które tylko w kwietniu przygotowały 50 tysięcy posiłków w całym regionie. A posiłki mają być na tylko smaczne, ale i bezpieczne. Jednym z warunków wyboru dostawców było to, żeby były zapakowane i dostarczane w sposób bezpieczny – mówi Agnieszka Gabruk.

Jak podkreśla, często  kluczową rolę w poszukiwaniu potrzebujących pomocy w regionie odgrywają sąsiedzi – to często oni wskazywali seniorów czy osoby niesamodzielne, wymagające pomocy. – Co prawda nasze możliwości pomocy w tej mierze są niemal w całości wykorzystane, to jednak gdyby się okazało, że ktoś jeszcze potrzebuje pomocy, to znajdziemy sposób, żeby takim osobom, np. w czasie kwarantanny, jeszcze pomóc – podkreśla zastępca dyrektora ROPS.

Innym działaniem ROPS jest pomoc publicznym domom społecznym, których  w całym regionie jest 29. Jak podkreśla Agnieszka Gabruk, pomoc jest adekwatna do zgłaszanych przez DPS-y potrzeb.  Okazało się, że nadal bardzo potrzebne są po prostu środki ochrony osobistej. – I to dostarczamy. W ciągu ostatniego tygodnia rozdysponowaliśmy niemal dwa tiry takich środków ochrony indywidualnej. To zabezpieczenie ich potrzeb na dwa-trzy miesiące – mówi i dodaje, że to było dość trudne dla ROPS zadanie: – Chcieliśmy kupić jak najwięcej za jak najlepszą cenę, więc różne środki kupowaliśmy od różnych dostawców. Żeby to działanie usprawnić, te zakupy robiliśmy sami, w ROPS-ie. Na szczęście dziś, kiedy już większość rozdysponowaliśmy,  możemy spokojnie poruszać się po naszych korytarzach.

Długotrwałe zamknięcie całych rodzin w czterech ścianach to często także problemy psychologiczne, które właśnie w zamknięciu wybuchają ze zwiększoną siłą. To nierzadko także nasilanie przemocy domowej. Dlatego ROPS wspólnie z partnerami – m.in. z Opolskim Centrum Demokracji Lokalnej – uruchomił pomoc dla ofiar przemocy domowej. To z jednej strony kampania upowszechniająca, a wiec zwracająca uwagę innych na ten problem, wobec którego nie można pozostać obojętnym. Ale to także możliwość kontaktu ofiar przemocy z psychologiem  – kontaktu telefonicznego i mailowego.

Pomoc dla ofiar przemocy domowej: e-mail: przemoc@covidonline.pl i telefon, przez który można przez całą dobę porozmawiać z psychologiem  –  663 037 068

Jak podkreśla Agnieszka Gabruk, z ewidencji niebieskich katy wynika, że w pierwszych tygodniach izolacji przemoc domowa  wzrosła o około 30% . – Dlatego uruchomiliśmy ten program. Telefon to szansa na rozmowę z psychologiem, który nie tylko udziela porady, ale i powiadamia służby. Żadna zgłoszona sprawa nie jest pozostawiana sama sobie. A w dobie zamknięcia w czterech ścianach, w dobie zdalnej pracy i zdalnej edukacji kontakt mailowy może być często łatwiejszy niż telefon, stad umożliwiliśmy także i taką drogę pomocy – mówi. Jak dodaje, ta kampania ma też służyć temu, żeby zmotywować sąsiadów, żeby reagowali  na sygnały, żeby wspierali ofiary przemocy wokół siebie.

– Pomagamy także domom dziecka. Tutaj sytuacje jest też trudna, bo z jednej strony są braki kadrowe, a z drugiej, izolacja też źle wpływa na wychowanków,  jak na każde inne dziecko – mówi Agnieszka Gabruk. Domy dziecka również otrzymały już  pierwszą partię środków ochrony indywidualnej, kolejna  dotrze do nich już w przyszłym tygodniu. Przekazane będą nie tylko środki indywidulane, ale także sprzęt do odkażania. – Ale nasza pomoc to także wsparcie dla wychowanków – podkreśla dyrektor ROPS. – Uruchomiliśmy  program „zdalny korepetytor”, który pomaga zarówno w naukach  ścisłych, jak i nauce języków obcych. Są także świadczone zdalne e-usługi psychologiczne. To pomoc „szyta na miarę”, bo wynika z potrzeb zgłaszanych przez te placówki – dodaje.

W  tych placówkach, w związku ze zdalną edukacją, jest także problem ze sprzętem do nauki. Dlatego  program pomocowy obejmuje zakup 190 laptopów ze specjalistycznym oprogramowaniem. Mniejszy sprzęt już trafił do placówek, komputery już wkrótce znajdą się w 89 placówkach, czyli domach dziecka i rodzinach zastępczych.

Fot. UMWO

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.