Nie było spektakularnych zatrzymań ani pościgów. Była za to walka z czasem, strach rodziców o życie dwumiesięcznego dziecka i dramat 13-letniego chłopca przeżywającego kryzys emocjonalny. W ciągu kilku dni opolscy policjanci udowodnili, że ich najważniejszym zadaniem nie zawsze jest ściganie przestępców. Czasem chodzi po prostu o to, by zdążyć z pomocą.

Służbę policjantów najłatwiej dostrzec wtedy, gdy zatrzymują pirata drogowego albo zabezpieczają miejsce wypadku. Znacznie rzadziej mówi się o tych interwencjach, w których najważniejszą bronią są opanowanie, szybkie podejmowanie decyzji i umiejętność współpracy z innymi ludźmi. Nie tylko pościgi i mandaty. Dwie historie, które pokazują prawdziwe oblicze policyjnej służby

Tak było na drodze krajowej nr 45, gdzie funkcjonariuszy z Kluczborka zatrzymał zrozpaczony ojciec dwumiesięcznego chłopca. Niemowlę, będące wcześniakiem i zmagające się z problemami zdrowotnymi, miało 41-stopniową gorączkę oraz wymagało natychmiastowej pomocy lekarzy. Rodzice bali się, że przez remonty i ruch wahadłowy nie zdążą do szpitala w Opolu.

W takich chwilach nie ma czasu na zbędne procedury. Radiowóz ruszył przed samochodem rodziny, otwierając drogę przez utrudnienia i korki. Dzięki temu dziecko szybko trafiło pod opiekę specjalistów. Dziś jego stan się poprawia.

Kilka dni wcześniej równie dramatyczna walka z czasem rozgrywała się… w internecie. Wszystko zaczęło się od wiadomości, którą 13-letni chłopiec wysłał do swojej internetowej znajomej z gminy Zawadzkie. Napisał, że o północy jego życie będzie zagrożone. Nie podał nazwiska ani miejsca zamieszkania. Wiadomo było jedynie, że przebywa gdzieś w Polsce. Młoda kobieta nie zignorowała alarmujących słów. Zamiast uznać je za internetowy żart, natychmiast powiadomiła służby i przez cały czas utrzymywała kontakt z nastolatkiem. To właśnie jej opanowanie okazało się jednym z kluczowych elementów całej akcji.

https://opowiecie.info/wp-content/uploads/2026/07/asp.-szt.-Tomasz-Cieślicki.png

asp. szt. Tomasz Cieślicki

Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich asp. szt. Tomasz Cieślicki rozpoczął błyskawiczne ustalanie tożsamości chłopca. Do działań włączyli się funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu, a następnie policjanci z Wołomina. W niespełna godzinę udało się ustalić adres nastolatka oddalonego o ponad 300 kilometrów od Opolszczyzny. Jeszcze przed północą policjanci dotarli do jego domu, a chłopiec został przekazany pod opiekę specjalistów.

Obie historie są zupełnie różne. W jednej liczyły się minuty potrzebne, by bezpiecznie przejechać przez remontowaną drogę. W drugiej decydowały minuty potrzebne do odnalezienia człowieka, którego nikt nie znał z nazwiska ani adresu. Łączy je jedno – gotowość do działania wtedy, gdy ktoś prosi o pomoc.

Warto zwrócić uwagę również na rolę zwykłych ludzi. Ojciec, który nie bał się poprosić o wsparcie na drodze, i mieszkanka Zawadzkiego, która potraktowała internetową wiadomość śmiertelnie poważnie, pokazali, że ratowanie życia często zaczyna się od jednej decyzji: nie przejść obojętnie.

„Za każdym policyjnym mundurem stoi człowiek, który w jednej chwili musi podjąć decyzję mogącą zadecydować o czyimś życiu. Czasem oznacza to eskortę do szpitala, a czasem odnalezienie zagubionego nastolatka po drugiej stronie Polski. W obu przypadkach najważniejsze było jedno – zdążyć.”

Gdzie szukać pomocy w kryzysie?

Jeżeli ktoś z naszych bliskich przeżywa kryzys emocjonalny lub mówi o odebraniu sobie życia, nie wolno lekceważyć takich sygnałów. Warto natychmiast skontaktować się z odpowiednimi służbami lub specjalistami.

  • 112 – numer alarmowy w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia.
  • 116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży.
  • 116 123 – Telefon wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym.
  • 800 70 22 22 – Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym.

Każde zgłoszenie warto potraktować poważnie. Nawet jeśli okaże się fałszywym alarmem, lepiej sprawdzić raz za dużo niż raz za mało.

 

Fot. KPP Strzelce Opolskie, KPP Kluczbork

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.