Zakład Opiekuńczo-Leczniczy w Głogówku ma 13 nowych miejsc dla pacjentów wymagających całodobowej opieki długoterminowej. Zmodernizowano poddasze, park i wewnętrzny dziedziniec. Na inwestycję przeznaczono ponad 3,2 mln zł z Krajowego Planu Odbudowy oraz 500 tys. zł z budżetu Powiatu Prudnickiego. I warto przypomnieć: to właśnie z tych europejskich pieniędzy Polska mogła korzystać znacznie wcześniej.

W Głogówku oficjalnie oddano do użytku zmodernizowaną część Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego działającego w strukturach Prudnickiego Centrum Medycznego S.A.

Najważniejszy efekt inwestycji można policzyć bardzo łatwo: 13 nowych łóżek. W opiece długoterminowej nie jest to tylko statystyka. To 13 pacjentów, którzy mogą szybciej otrzymać miejsce, i 13 rodzin, dla których znalezienie całodobowej opieki nad bliską osobą przestaje być problemem bez rozwiązania.

Adaptacja poddasza kończy kolejny etap dużej modernizacji obiektu. Wcześniej przeprowadzono termomodernizację, remontowano niższe kondygnacje i zainstalowano windę. Teraz odnowiono także teren przed budynkiem, park oraz wewnętrzny dziedziniec. Pacjenci mają więc nie tylko lepsze warunki w salach, ale również miejsce, w którym mogą bezpiecznie wyjść na świeże powietrze.

W otwarciu uczestniczyli starosta prudnicki Radosław Roszkowski, wicestarosta Janusz Siano, burmistrz Głogówka Piotr Bujak, prezes Prudnickiego Centrum Medycznego Paweł Rubiński, dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej w Białej Zdzisław Juszczyk oraz kierownictwo i pracownicy PCM.

– Powiatowa spółka zrobiła naprawdę kawał dobrej roboty. Słowa uznania należą się także władzom Powiatu Prudnickiego za zaangażowanie i wsparcie tej ważnej inwestycji. Jako Gmina Głogówek wspieramy ZOL, jak tylko możemy – i będziemy robić to dalej. Bo to miejsce naprawdę ważne dla naszych mieszkańców – podkreśla burmistrz Głogówka Piotr Bujak.

Głogówek jest częścią większego przedsięwzięcia Prudnickiego Centrum Medycznego. Na budowę ZOL-u w Prudniku oraz modernizację placówki w Głogówku PCM otrzymało z KPO łącznie 19 970 528,45 zł. W Prudniku ma powstać kolejnych 25 łóżek dla osób wymagających długotrwałej opieki.

Pieniądze, na które kazaliśmy sobie czekać

I tutaj warto dopisać kilka zdań, bo skrót KPO pojawia się dziś na tablicach przy inwestycjach tak często, że łatwo zapomnieć, dlaczego te pieniądze zaczęły do Polski płynąć z tak dużym opóźnieniem.

Krajowy Plan Odbudowy nie był prezentem obecnego rządu ani Komisji Europejskiej. Był częścią unijnego mechanizmu odbudowy gospodarek po pandemii. Polski plan został zatwierdzony przez Radę UE już w czerwcu 2022 roku. Problem polegał na tym, że wypłata kolejnych pieniędzy zależała od realizacji uzgodnionych reform, czyli słynnych „kamieni milowych”.

W przypadku Polski kluczowy spór dotyczył praworządności i niezależności sądownictwa. Komisja Europejska uzależniała uruchomienie regularnych płatności m.in. od zmian dotyczących systemu dyscyplinarnego sędziów. Dopiero po zmianie rządu Polska w grudniu 2023 roku złożyła pierwszy wniosek o regularną płatność, a Komisja w lutym 2024 roku pozytywnie oceniła wykonanie wymaganych warunków, w tym tzw. superkamieni milowych dotyczących niezależności sądownictwa.

Można więc politycznie spierać się o Unię do woli, ale w Głogówku ten spór ma dziś bardzo konkretny wymiar. Są nim nowe łóżka, wyremontowane pomieszczenia, winda, park i dziedziniec dla chorych.

To pieniądze z tego samego KPO, wokół którego rząd PiS przez lata prowadził z Brukselą konflikt, przekonując jednocześnie, że Komisja niesłusznie wiąże wypłaty z praworządnością. Efekt był taki, że Polska długo nie mogła korzystać z regularnych transz funduszu, podczas gdy zegar KPO cały czas tykał.

Po spełnieniu wymaganych warunków pieniądze ruszyły. W grudniu 2024 roku Komisja Europejska przelała Polsce jednorazowo 9,4 mld euro, czyli około 40 mld zł. Wśród wskazanych wówczas kierunków finansowania było właśnie wzmacnianie opieki długoterminowej i geriatrycznej w szpitalach powiatowych.

I tak wielka europejska awantura o miliardy kończy się czasem bardzo lokalnie: na poddaszu ZOL-u w Głogówku, przy trzynastu nowych łóżkach.

Dla człowieka czekającego miesiącami na miejsce dla chorej matki czy ojca właśnie to jest najważniejszym bilansem KPO.

Fot. Powiat Prudnicki

 

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.