Legendy o wampirach mają grubo ponad 1000 lat. Nie są więc chrześcijańskim tylko właśnie pogańskim „wynalazkiem”. Może to dziwić, bo przyzwyczailiśmy się, że wampir to „żywy trup”, posiadający  moc dzięki współpracy z demonami (szatanem). Wielu czytelników może również dziwić, że legendy o wampirach swój początek miały w krajach słowiańskich, by następnie rozprzestrzenić się na cały świat.

Wampira nazywano ze staro-cerkiewno-słowiańskiego: wąpierzem. Wyobrażany był jako wstający z grobu potwór, który nawiedza ludzi by wysysać z nich krew.

Ludzi od wieków fascynowało zło. Może dlatego, że lubią się bać. Inaczej przecież nie kręcono by horrorów. Wampir – istota, która boi się światła dziennego, śpi w dzień, aktywny nocy, pije krew by zachować znakomitą formę, odpowiednio odżywiany może żyć całą wieczność.  Ma moc 10 000 komarów mechanicznych. Zaraża poprzez ugryzienie.

I tak z przymrużeniem oka przywykliśmy traktować tę tematykę. Tymczasem wampiryzm to straszna choroba. Wiemy o niej od długiego czasu, ale skąd ludzie żyjący wiele lat temu, w czasach morowych chorób, wojen i niedożywienia, mogli o niej wiedzieć. Tłumaczyli sobie rzeczywistość tak jak potrafili najlepiej. Choć nie najlepiej udanie.

 

                                                                         Cierpienie

Cierpienie ludzkie nie zna granic. Nie można wytłumaczyć czym jest cierpienie komuś, kto nigdy nie cierpiał. Gdy się cierpi, wiele spraw przestaje być zabawnych, a życie nabiera szarych kolorów lub gorzej – jest katorgą. Można być niesłusznie więzionym, torturowanym w obozie koncentracyjnym, cierpieć mobbing w pracy albo bać się, że własne dziecko potracone przez samochód nie przeżyje w szpitalu.

Najczęstszą formą cierpienia jest jednak choroba. Boli szczególnie gdy dotyczy bliskich. Nowotwory, choroby serca, starczy uwiąd, ciężka depresja czy niemożność swobodnego poruszania się po urazie kręgosłupa. Które cierpienie jest straszniejsze? Nie wiem, ale są cierpienia, które przekraczają nasze wyobrażenia.

 

                                                                            Porfiria

Niestety, wampirami okrzykiwano ludzi chorych. Wystarczyło chorować psychicznie, cierpieć na ciężkie upośledzenie psychiczne i fizyczne, by potencjalnym wampirem zostać już za życia. Za potencjalnych wampirów okrzykiwano osoby kalekie, garbate czy kulawe. Czasem wystarczyło mieć zrośnięte brwi.

Jednak najstraszniejszą z chorób jest porfiria. Jest to choroba krwi. Chorym na tę straszną chorobę po kontakcie ze światłem słonecznym (!) choruje skóra – zanika naskórek, a co gorsze, zanikają dziąsła, szpetnie odkrywając zęby i ich korzenie. Najgorsze jest to, że chorzy mają wówczas apetyt na ludzką krew. Dzisiaj chorym na tę przypadłość podaje się specjalne preparaty krwiopochodne.

Choroba ta me często podłoże genetyczne. Objawy wywołuje światło słoneczne, głównie ultrafiolet. Oczywiście wpływ na pojawienie się objawów choroby ma również stres, alkohol czy niektóre leki, ale przede wszystkim (co mogło mieć znaczenie w dawnych czasach), głód, niedobory minerałów, anemie, choroby i infekcje.

 

                                                                             Więc…

… nie mogą dziwić reakcje ludzi z dawnych czasów, którym przecież nikt nie wytłumaczył rzeczywistości. A przecież gdybyśmy spotkali chorego na porfirię, to czy nasza reakcja dzisiaj byłaby inna? Czy jesteśmy lepsi od ludzi żyjących 300 lub 1300 lat temu? Czy dzisiaj nikt nie obraża  ludzi chorych, upośledzonych, a czasem po prostu starych? Czy cierpienie innych nie wywołuje w nas głęboki strach, że jest „zaraźliwe”, przez co odsuwamy się od tych ludzi?

A czym jest coraz bardziej popularna aborcja „pourodzeniowa”, eutanowanie starszych ludzi w Holandii czy Belgii, którzy ze strachu przed eutanazją przed skończeniem 75 roku życia uciekają do Szwajcarii. Śmiem twierdzić, że potwory żyją, ale wyglądają jakoś tak bardzo ludzko…

Czym jest porfiria niech wyjaśni galeria zdjęć. Uwaga! Zdjęcia oglądasz na własną odpowiedzialność. Artykuł powinien zostać zamieszczony w dziale sport i zdrowie, ale wolę umieścić go na dole portalu. Przy okazji, warto zastanowić się nad bezmiarem cierpienia, jakie czasem spotyka ludzi.:

 

Adresy internetowe zdjęć:

https://misantropoliss.blogspot.com/2011/09/la-porfiria-de-gunther-o-porfiria.html     
https://www.unbelievable-facts.com/2013/01/porphyria-vampires-disease.html
https://ucnauridaavadebebi.blogspot.com/

 

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Autorzy, którzy chcą, aby ich artykuły, napisane na łamach "Grupy Lokalnej Balaton" w latach 2013-2016, widniały na portalu informacyjnym Opowiecie.info proszeni są o przesłanie tytułu artykułu oraz zawartych w nim zdjęć na adres: news@opowiecie.info