Wiosna w Opolu ma w sobie coś z nastroju wiedeńskiej kawiarni – jest elegancka, merytoryczna, a przy tym niezwykle bliska mieszkańcom. 26. edycja Wiosny Austriackiej udowodniła, że relacje międzynarodowe to nie tylko sztywne protokoły, ale przede wszystkim ludzie, pasja i wspólne dziedzictwo, które łączy nas silniej, niż wskazują na to mapy.

Opole od lat udowadnia, że nie potrzebuje wysokogórskich szczytów, by poczuć alpejski powiew kultury. Tegoroczna odsłona Wiosny Austriackiej stała się platformą, na której historia spotkała się z nowoczesnością, a polityka z codziennością. Głównym punktem refleksji stał się wykład dr. Edwarda Wąsiewicza, Konsula Honorowego Austrii we Wrocławiu, który z dużą swadą nakreślił obraz relacji polsko-austriackich.

Jak zauważyła Zuzanna Donath-Kasiura, wicemarszałkini województwa opolskiego, spotkanie to nie było jedynie lekcją historii. Była to okazja do rozmowy o:

„…współczesnym obliczu Austrii – jej roli w Europie, modelu państwa, gospodarce oraz znaczeniu dialogu i współpracy międzynarodowej. Nie zabrakło także refleksji nad tym, jak relacje między państwami przekładają się na współpracę regionalną, edukacyjną i kulturalną”.

To właśnie ten regionalny wymiar wydaje się kluczowy. Choć wielka polityka dzieje się w stolicach, to prawdziwe partnerstwo buduje się w bibliotekach, salach koncertowych i przy degustacjach.

Fundament ukryty w bibliotece

Współpraca ta nie byłaby możliwa bez solidnej bazy. Konsul Edward Wąsiewicz z nieskrywaną dumą wskazał na serce tych wydarzeń – opolską Bibliotekę Austriacką. Choć takich placówek na mapie świata jest siedemdziesiąt, to właśnie ta nad Odrą zajmuje w rankingu dyplomatycznym szczególne miejsce.

„To jeden z najważniejszych przejawów tego, że coraz lepiej ze sobą współpracujemy. Mamy takich obiektów na świecie 70. Ale zawsze ta w Opolu jest wymieniana jako pierwsza. Proponowane przez nią działania pozwoliły mocno wrosnąć w miasto i sprawić, że ludzie chętnie przychodzą na przygotowywane wydarzenia” – podkreślał konsul Edward Wąsiewicz.

Więcej niż tylko dyplomacja

Wiosna Austriacka to jednak nie tylko debaty o modelu państwa. To – jak żartobliwie można podsumować kwietniowe spotkania – „wino, kobiety i śpiew”. Po głębokich analizach dr. Wąsiewicza, opolanie mieli okazję zgłębić tajemnice trunku z winogron i posłuchać muzyki duetu Duo Sonoma.

To połączenie wysokiej kultury z elementami stylu życia sprawia, że Opole staje się – jak to ujęła wicemarszałkini Donath-Kasiura – „miejscem wartościowego spotkania kultur, idei i doświadczeń”. Wiosna Austriacka kolejny raz pokazała, że najlepszym sposobem na budowanie partnerstwa jest wzajemny szacunek, odrobina historii i otwartość na drugiego człowieka. Wiedeński sznyt w Opolu ma się po prostu świetnie.

Fot. UMWO

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.