Marcin Gambiec został jednogłośnie wybrany przewodniczącym Wojewódzkiego Zespołu Koordynacji do spraw polityki umiejętności. Za długą nazwą kryje się konkretne zadanie: szkoły, uczelnie i instytucje szkoleniowe mają kształcić ludzi w takich zawodach, w których rzeczywiście można znaleźć pracę. Zespół nie będzie jednak ani rozdawał pieniędzy, ani samodzielnie decydował o kierunkach rozwoju województwa. Ma opiniować, rekomendować i pilnować, czy regionalna edukacja nadąża za rynkiem pracy.
Odbyło się pierwsze posiedzenie Wojewódzkiego Zespołu Koordynacji do spraw polityki umiejętności w nowej kadencji. Przewodniczącym został Marcin Gambiec, a jego zastępczynią Grażyna Dębicka-Ozorkiewicz, dyrektorka Izby Rzemieślniczej w Opolu.
Co to właściwie jest?
Wbrew potocznemu określeniu nie jest to rada, lecz zespół działający przy zarządzie województwa. Jego status dokładnie określa obowiązująca od 1 lipca 2026 roku ustawa o wojewódzkich zespołach koordynacji do spraw polityki umiejętności.
To ważna zmiana. Podobne zespoły działały wcześniej w ramach projektów związanych z Krajowym Planem Odbudowy. Teraz ich istnienie, skład, zadania oraz sposób pracy wynikają bezpośrednio z ustawy. Nie jest to więc nieformalna grupa powołana tylko na potrzeby jednego programu. Ustawa nazywa zespół organem opiniodawczo-doradczym zarządu województwa. Po ludzku: ma sprawdzać, jakich umiejętności potrzebują mieszkańcy i pracodawcy, a następnie podpowiadać władzom województwa, szkołom i instytucjom rynku pracy, co należy zmienić. Chodzi między innymi o odpowiedź na bardzo praktyczne pytania: czy szkoły zawodowe kształcą w potrzebnych kierunkach, jakich pracowników brakuje przedsiębiorcom, jakie kwalifikacje powinni zdobywać dorośli i jak przygotować mieszkańców na zawody, które dopiero się pojawiają.
Komu ten zespół ma służyć?
Przede wszystkim mieszkańcom województwa – zarówno młodym ludziom wybierającym szkołę lub studia, jak i dorosłym, którzy muszą zmienić zawód, podnieść kwalifikacje albo nauczyć się korzystania z nowych technologii. Ma również służyć pracodawcom, którzy coraz częściej skarżą się, że nie mogą znaleźć osób z odpowiednim przygotowaniem. Współpraca ma sprawić, aby szkoły nie otwierały kierunków wyłącznie dlatego, że mają do nich nauczycieli i sale, lecz także dlatego, że absolwenci będą mieli po nich szansę na zatrudnienie.
W zespole spotykają się przedstawiciele samorządu, szkół, uczelni, urzędów pracy, pracodawców, związków zawodowych, rzemiosła i innych instytucji zajmujących się edukacją oraz gospodarką. Chodzi o to, aby decyzje dotyczące kształcenia nie zapadały w oderwaniu od rzeczywistych potrzeb regionu.
Co zespół może zrobić?
Może przygotowywać rekomendacje do strategii rozwoju województwa, oceniać działania dotyczące edukacji i rynku pracy oraz sprawdzać, czy wcześniej przyjęte zalecenia zostały wykonane. Ma także opiniować, czy kształcenie w konkretnym zawodzie odpowiada potrzebom rynku pracy. To najbardziej praktyczne i najmocniejsze z jego uprawnień. Taka opinia jest potrzebna między innymi przy uruchamianiu kształcenia zawodowego. Nie jest więc jedynie luźną uwagą ekspertów, którą można odłożyć do szuflady.
Zespół może również wskazywać swoich przedstawicieli do rad branżowych centrów umiejętności oraz występować z własnymi propozycjami dotyczącymi szkół zawodowych, szkoleń, dokształcania dorosłych i rozwoju kwalifikacji mieszkańców.
Czy zespół podejmuje decyzje?
Nie jest organem wykonawczym. Nie prowadzi szkół, nie ustala ich budżetów, nie przyznaje dotacji i sam nie otwiera ani nie zamyka kierunków kształcenia. Ostateczne decyzje nadal należą do samorządów, organów prowadzących szkoły, zarządu województwa i innych właściwych instytucji. Zespół przyjmuje swoje opinie i rekomendacje w formie uchwał. Decyzje zapadają zwykłą większością głosów przy obecności co najmniej połowy składu. Gdy głosy rozłożą się równo, rozstrzyga głos przewodniczącego.
Jego siła nie polega więc na wydawaniu poleceń, lecz na tym, że przy jednym stole zbiera ludzi posiadających wiedzę o szkołach, gospodarce i zatrudnieniu. Od jakości tej współpracy zależy, czy zespół będzie miał rzeczywisty wpływ na politykę województwa, czy ograniczy się do produkowania kolejnych dokumentów.
Kadencja zespołu trwa pięć lat. Obsługuje go biuro działające przy Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Opolu, a jego działalność jest finansowana z dotacji celowej budżetu państwa.
Nowy przewodniczący otrzymał więc nie tyle honorową funkcję, ile zadanie dopilnowania, aby rozmowy szkół, uczelni i pracodawców kończyły się konkretnymi wnioskami. Bo o wartości zespołu nie przesądzi liczba posiedzeń, lecz to, czy mieszkańcy Opolszczyzny rzeczywiście będą zdobywać kwalifikacje, z którymi znajdą dobrą pracę.
Fot. UMWO






















