Osiem przedsiębiorstw z Opolszczyzny otrzymało umowy na łącznie około 8,2 mln zł unijnego dofinansowania. Wartość ich projektów sięga prawie 13 mln zł. Pomysły są bardzo różne: od narzędzia, które ma pomagać rozpoznawać objawy depresji, po rozwiązania dla kopalń, budynków i morskich farm wiatrowych. Wszystkie łączy jedno: zanim staną się gotowymi produktami, trzeba je zbadać i sprawdzić, czy zadziałają.

W tym naborze na prace badawczo-rozwojowe zarezerwowano 12 mln zł. Zgłoszono 21 projektów, do oceny merytorycznej przeszło 18, a umowy otrzymało osiem przedsiębiorstw. Nabór prowadziło Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki w ramach programu Fundusze Europejskie dla Opolskiego 2021–2027.

Pieniądze nie są nagrodą za sam pomysł. Mają pomóc firmom przeprowadzić badania, zbudować i przetestować rozwiązania, których wynik nie jest jeszcze pewny. Właśnie ta niepewność, zdaniem marszałka Szymona Ogłazy, uzasadnia publiczne wsparcie.

„To są działania, w przypadku których nie wiadomo, jaki będzie końcowy wynik, ale bez nich nie da się ruszyć do przodu. Nie wiemy, czy badania przyniosą pożądany efekt, a są kosztowne. Przedsiębiorcy muszą liczyć każdą złotówkę. Uważam, że wspieranie badań i rozwoju jest właściwym wykorzystaniem pieniędzy publicznych, bo pozwala firmom podejmować ryzyko i budować konkurencyjność” – mówił Szymon Ogłaza, marszałek województwa opolskiego.

Marszałek zwracał uwagę, że przez ponad dwie dekady członkostwa Polski w Unii Europejskiej zmienił się charakter pomocy dla przedsiębiorstw. Kiedyś dotacje częściej służyły zakupowi wyposażenia. Dziś większy nacisk kładzie się na badania, rozwój i innowacje.

„To przedsięwzięcia trudne, ale mogą okazać się dla firm najcenniejsze. Publiczne pieniądze dają pewne bezpieczeństwo przy podejmowaniu ryzyka, które bez takiego wsparcia byłoby trudne do udźwignięcia. Budują też pozycję przedsiębiorstw na globalnym rynku. Dziękuję firmom, że podjęły trud przygotowania projektów i przejścia przez procedury” – podkreślał Ogłaza..

OCRG chce, żeby firmy wyrosły z dotacji

Dyrektor OCRG Michał Wojczyszyn wyjaśniał, że wsparcie badań w regionie ma dwa kierunki. Jeden to rozbudowa zaplecza naukowego, drugi — bezpośrednie dotacje na prace prowadzone przez przedsiębiorstwa.

„Pierwszy filar to wzmacnianie i budowanie potencjału instytucji badawczo-rozwojowych w naszym województwie. Drugim jest bezpośrednie wsparcie przedsiębiorców, aby również w swoich firmach mogli realizować prace badawczo-rozwojowe” – tłumaczył Michał Wojczyszyn, dyrektor Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki.

To istotne szczególnie dla mniejszych firm. Nie każda może utrzymywać własne laboratorium i zespół naukowców. Może jednak opracowywać rozwiązanie wspólnie z uczelnią lub inną instytucją badawczą.
Wojczyszyn mówił też otwarcie, jaki wynik OCRG uznałoby za sukces: firma korzysta dziś z regionalnej dotacji, ale dzięki rozwiniętej technologii rośnie i z czasem jest w stanie działać na większą skalę.

„Chcielibyśmy, aby dzięki tym naszym dotacjom już z tych dotacji na naszym poziomie korzystać nie musieli. Żeby stali się dużymi firmami, które mają potencjał do sięgania po środki krajowe, a miejsce zwolniło się dla innych, młodych startupów” – mówił Wojczyszyn.

Dyrektor zaznaczył, że z 12 mln zł przeznaczonych na obecny nabór nie rozdysponowano jeszcze całej kwoty. Część wniosków pozostawała w ocenie.

Sztuczna inteligencja podczas wizyty u specjalisty

Jeden z projektów dotyczy narzędzia, które ma pomagać psychologowi lub psychiatrze rozpoznawać objawy depresyjne. Oprogramowanie miałoby analizować to, co pacjent mówi podczas wizyty, sposób mówienia oraz jego zachowanie. Wynik byłby informacją dla specjalisty, który sam oceniłby jej przydatność.

Dawid Gaweł mocno zaznacza różnicę między takim wsparciem a postawieniem diagnozy przez komputer.

„Chcemy wykorzystać sztuczną inteligencję do wspomagania rozpoznawania objawów depresyjnych. Podkreślam: do wspomagania diagnozy, a nie do leczenia. Program ma obserwować, co pacjent mówi, w jaki sposób mówi i jak się zachowuje. Następnie przedstawi specjaliście to, co zaobserwował. Psycholog lub psychiatra będzie mógł tę informację zweryfikować, wykorzystać albo odrzucić” – wyjaśniał Dawid Gaweł.

Według przedstawionych założeń obraz i dźwięk z wizyt wykorzystywanych do uczenia modelu mają być anonimizowane w czasie rzeczywistym. To szczególnie ważna część projektu: chodzi przecież o rozmowy dotyczące zdrowia psychicznego.

Gaweł studził też oczekiwania co do terminu powstania gotowego narzędzia. Model trzeba uczyć na dużej liczbie rzeczywistych wizyt, a obecne prace są kolejnym etapem dłuższego przedsięwzięcia.

„Jesteśmy na początku drogi. Potrzeba wielu tysięcy prawdziwych wizyt, żeby uczyć model rozpoznawania takich objawów. Z każdą wizytą będziemy o krok bliżej celu, ale droga jest jeszcze długa. W tym obszarze człowiek nadal ma bardzo dużą przewagę. To trudny i ambitny projekt, który będzie wymagał kolejnych etapów pracy” – mówił Gaweł.

Prace mają być prowadzone we współpracy z naukowcami, między innymi z Politechniki Opolskiej, Uniwersytetu Opolskiego i Uniwersytetu Wrocławskiego.

 Co będą badać pozostałe firmy?

Pozostałe projekty odpowiadają na problemy z różnych dziedzin. Jeden dotyczy poprawy trwałości elementów wentylatorów przemysłowych przez zmianę ich konstrukcji i zabezpieczenie przed korozją.

Inna firma chce opracować zamki do drzwi przeciwpożarowych objętych elektroniczną kontrolą dostępu. Chodzi o pogodzenie zabezpieczenia wejścia do budynku z wymaganiami ochrony przeciwpożarowej.

Powstanie również stanowisko do zdalnego sterowania żurawiem używanym na morzu. Ma pozwolić operatorowi pracować z lądu i służyć do szkolenia kolejnych pracowników.

Jeden z projektów dotyczy zabezpieczenia przeciwpożarowego magazynów energii. Kolejny ma wykrywać zmiany w charakterystyce energetycznej pomieszczeń mieszkalnych i pomagać lepiej zarządzać domowymi instalacjami.

Dofinansowanie otrzymały także prace nad urządzeniem stabilizującym położenie wysięgnika kamerowego oraz nad prototypem łóżka szpitalnego, którego szerokość leża można będzie regulować z myślą o pacjentach z problemem nadwagi.

Dotacja to początek pracy

Pojedynczy projekt mógł otrzymać od 150 tys. do 1,5 mln zł dofinansowania. Firmy wnoszą też własne środki, stąd łączna wartość ośmiu przedsięwzięć jest wyższa od przyznanych dotacji.

Dla odbiorców liczyć się będzie ostateczny rezultat: czy narzędzie pomoże specjaliście, urządzenie obniży koszty, a nowy produkt przejdzie wymagane próby. Na te odpowiedzi trzeba jeszcze poczekać. Badania właśnie po to się prowadzi, by sprawdzić pomysł, zanim trafi na rynek.

Firmy, które dziś odebrały umowy w OCRG

Firma Na co otrzymała dofinansowanie Kwota
APC PRESMET Trwalsze elementy wentylatorów przemysłowych 1 486 333,07 zł
21INFINITY AI wspomagająca rozpoznawanie stanów depresyjnych 1 445 409,10 zł
SOMATI SYSTEM POLSKA Zabezpieczenie przeciwpożarowe magazynów energii 1 499 999,18 zł
STOBRAWA Sobociński Piotr Zamki do drzwi przeciwpożarowych z kontrolą dostępu 447 093,31 zł
PROTEA Zdalne sterowanie żurawiem morskim 1 094 088,57 zł
DOMIQ Wykrywanie zmian w zużyciu energii w pomieszczeniach 1 472 824,15 zł
MOVIEBIRD INTERNATIONAL Urządzenie stabilizujące wysięgnik kamerowy 333 844,11 zł
METALOWIEC Łóżko szpitalne o regulowanej szerokości leża 433 617,05 zł
Razem 8 213 208,54 zł

Fot. melonik

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.