To dobra wiadomość nie tylko dla mieszkańców Głuchołaz. Słynny „Most huśtany”, przez lata będący jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc części zdrojowej miasta, ma zostać odbudowany po zniszczeniach spowodowanych powodzią z września 2024 roku. Gmina właśnie rusza z przetargiem. Od podpisania umowy wykonawca będzie miał 15 miesięcy na zaprojektowanie i wybudowanie nowej kładki.
Kto spacerował po Głuchołazach-Zdroju, ten most znał. Dla jednych był po prostu przeprawą przez Białą Głuchołaską, dla innych obowiązkowym punktem spaceru, miejscem zdjęć i jednym z tych drobnych elementów, bez których uzdrowiskowa część miasta nie była już taka sama.
Wrześniowa powódź w 2024 roku obeszła się z nim bezlitośnie. Teraz wreszcie zaczyna się droga do jego powrotu.
Gmina Głuchołazy ogłosiła przetarg na odbudowę kładki pieszo-rowerowej. Inwestycja zostanie wykonana w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Oznacza to, że wybrany wykonawca najpierw przygotuje kompletną dokumentację, a następnie przeprowadzi wszystkie roboty budowlane.
Nie będzie to jednak zwykłe odtworzenie tego, co było przed wielką wodą. Nowy most ma być przede wszystkim bezpieczniejszy i znacznie lepiej przygotowany na kaprysy Białej Głuchołaskiej.
W ramach inwestycji rozebrana zostanie uszkodzona stalowa konstrukcja, a w jej miejscu powstanie nowa przeprawa wraz z niezbędną infrastrukturą. Projekt ma obejmować również dojścia dla pieszych, odwodnienie oraz oświetlenie. Światło pojawi się nie tylko na dojściu i samej kładce – iluminowana ma być cała konstrukcja, dzięki czemu po zmroku most może stać się dodatkową ozdobą zdrojowej części Głuchołaz.
Nie zabraknie też akcentów jednoznacznie kojarzących przeprawę z miastem. W dokumentacji przetargowej przewidziano wkomponowanie herbu Głuchołaz w ciąg pieszy albo elementy konstrukcji mostu.
Najważniejsze jest jednak to, czego na pierwszy rzut oka nie będzie widać.
Doświadczenie katastrofalnej powodzi z 2024 roku sprawiło, że nowa konstrukcja ma zostać zaprojektowana z myślą o ekstremalnych wezbraniach górskiej rzeki. Wykonawca ma zastosować rozwiązania ograniczające skutki przyszłych powodzi, w tym elementy zielono-niebieskiej infrastruktury. Obiekt będzie trwale posadowiony na podporach, które mają zostać dodatkowo zabezpieczone ściankami szczelnymi. Sposób posadowienia zostanie dostosowany do warunków gruntowych określonych w opiniach geotechnicznej i hydrotechnicznej.
To ważne, bo odbudowa Głuchołaz po powodzi nie może oznaczać prostego cofnięcia zegara do 13 września 2024 roku. Jeśli już odbudowywać, to tak, aby nowa infrastruktura miała większą szansę wytrzymać kolejne gwałtowne wezbrania.
Na przygotowanie projektu i wykonanie wszystkich robót przewidziano łącznie 15 miesięcy od dnia podpisania umowy.
Odbudowa kładki będzie współfinansowana z rezerwy celowej budżetu państwa. Finansowanie na lata 2026–2027 zostało zapewnione decyzją ministra finansów z 5 czerwca 2026 roku dla zadania „Odbudowa kładki pieszo-rowerowej w Głuchołazach”.
A więc jeszcze trochę cierpliwości. „Most huśtany” ma wrócić – nowy, bezpieczniejszy i odporniejszy, ale nadal w miejscu, które dla wielu głuchołazian ma znacznie większe znaczenie niż zwykła przeprawa z jednego brzegu na drugi.
Bo po powodzi odbudowuje się nie tylko drogi, mosty i mury. Odbudowuje się także miejsca, do których mieszkańcy byli po prostu przywiązani.
Fot. Miasto i Gmina Głuchołazy



