Jeśli w poniedziałek 21 lipca usłyszysz syreny alarmowe, nie ma powodów do niepokoju. W całym kraju odbędą się ćwiczenia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji pod kryptonimem „Alarm-26”, sprawdzające system ostrzegania i alarmowania o zagrożeniach z powietrza.

Ćwiczenia zaplanowano na 21 lipca w godzinach od 7.00 do 19.00. Jeśli z przyczyn organizacyjnych lub pogodowych nie będzie można ich przeprowadzić, terminem rezerwowym będzie 22 lipca w tych samych godzinach.

W ramach akcji uruchomione zostaną również syreny alarmowe, między innymi w Opolu.

Mieszkańcy usłyszą dwa rodzaje sygnałów. Najpierw będzie to modulowany dźwięk syren trwający trzy minuty, oznaczający ogłoszenie alarmu. Następnie zabrzmi ciągły, trzyminutowy sygnał, który będzie oznaczał odwołanie alarmu.

Służby podkreślają, że są to wyłącznie ćwiczenia mające sprawdzić sprawność systemu ostrzegania ludności. W związku z tym mieszkańcy proszeni są o zachowanie spokoju i niepodejmowanie żadnych działań po usłyszeniu syren.

W poniedziałek zawyją syreny. To tylko ogólnopolskie ćwiczenia

Co oznaczają sygnały alarmowe?

Choć w poniedziałek będą one elementem ćwiczeń, warto wiedzieć, co oznaczają na co dzień:

  • Modulowany dźwięk syreny przez 3 minutyogłoszenie alarmu (np. zagrożenie z powietrza). W takiej sytuacji należy jak najszybciej schronić się w budynku, zamknąć okna i drzwi oraz śledzić komunikaty służb w radiu, telewizji lub przez aplikacje alarmowe.
  • Ciągły dźwięk syreny przez 3 minutyodwołanie alarmu. Oznacza, że zagrożenie minęło i można wrócić do normalnego funkcjonowania.

W Polsce obowiązują również komunikaty głosowe, nadawane przez syreny lub inne urządzenia nagłaśniające. Mogą one zawierać informacje o rodzaju zagrożenia oraz wskazówki dotyczące dalszego postępowania.

Ćwiczenie „Alarm-26” obejmie swoim zasięgiem teren całego kraju i ma zweryfikować gotowość systemów alarmowania na wypadek zagrożeń z powietrza

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.