Mówią, że sport to matematyka, statystyki i chłodna analiza. Ale to, co zrobiły siatkarki UNI Opole w Bielsku-Białej, wymyka się wszelkim tabelkom. To nie był tylko mecz o medal. To był pokaz charakteru, który udowodnił, że historia dzieje się na naszych oczach – nawet jeśli, tak jak ja, nie odróżniacie asa serwisowego od podwójnego bloku.

Zanim przejdziemy do suchych faktów, ustalmy jedno: UNI Opole to od dziś trzecia siatkarska siła w Polsce. Brzmi dumnie? Powinno. Nasze „Wilczyce” pokonały utytułowany BKS Bostik Bielsko-Biała 3:2 w meczu, który przypominał jazdę kolejką górską bez pasów bezpieczeństwa. Całą serię wygrały 3:1 i po raz pierwszy w historii klubu stanęły na podium Tauron Ligi.

Horror w pięciu aktach

Śledzenie tego spotkania wymagało żelaznych nerwów. Początek wyglądał jak sen, który nagle zmienił się w lekki niepokój. Opolanki prowadziły, kontrolowały grę, by w samej końcówce pierwszego seta oddać pole gospodyniom (24:26). Można było pomyśleć: „No tak, znowu to samo, blisko, a jednak daleko”.

Ale te dziewczyny mają w sobie coś, czego nie da się wyćwiczyć na treningu – upór. Drugi set to była wojna nerwów, wygrana przez UNI na przewagi (27:25). Potem znowu zimny prysznic w trzeciej partii i wreszcie czwarty set, który był jak manifestacja siły. Wilczyce wpadły na boisko i zmiotły rywalki z parkietu (25:16), jakby chciały powiedzieć: „Dajcie nam ten tie-break, załatwmy to”.

Tie-break: Czas bohaterek

Decydujący, piąty set to w siatkówce czysta psychologia. Tu nie ma miejsca na błędy. I tutaj objawiła się wielkość Klaudii Łyduch. Nasza libero grała tak, jakby miała magnes w dłoniach, wyciągając piłki, które teoretycznie nie miały prawa wrócić na drugą stronę. Zasłużony tytuł MVP (najlepszej zawodniczki meczu) trafił właśnie do niej.

Kiedy tablica wyników pokazała końcowe 15:11 dla UNI, stało się jasne – Opole ma brąz! Historyczny, wyszarpany, absolutnie zasłużony.

Co to oznacza dla nas?

Dla kogoś, kto sport ogląda „od święta”, ten sukces to coś więcej niż medal w gablocie. To sygnał, że w Opolu mamy zespół światowego formatu. Brązowy medal otwiera nam drzwi do Ligi Mistrzyń. Tak, nie przesłyszeliście się – do Opola mogą przyjechać największe potęgi europejskiej siatkówki.

Można nie znać się na rotacji czy ustawieniu zawodniczek, ale nie da się przejść obojętnie obok takiej pasji. Wilczyce pokazały, że są drapieżne, skuteczne i – co najważniejsze – tworzą historię, o której będziemy opowiadać latami.

Brawo, dziewczyny! Opole jest z Was dumne.


BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała – UNI Opole 2:3 (26:24, 25:27, 25:20, 16:25, 11:15) Stan rywalizacji: 3:1 dla UNI Opole (Brązowy medal dla Opola!)

Składy:

  • UNI: Makarowska-Kulej, Guereca (17), Kecher (9), Zaroślińska-Król (21), Hellvig (21), Paluszkiewicz (1), Łyduch (libero) oraz McCall, Mulka, Połeć, Kępa.

  • BKS: Gennari, Kecman, Orzyłowska, Laak, Nowakowska, Abramajtys, Adamek (libero) oraz Borowczak, Bozoki-Szedmak, Podlaska, Michalewicz, Suska.

 

Fot. FB- Łączy Nas Wspólna Pasja – Siatkówka Kobieca

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.