Zosi nie obejmuje refundowane leczenie, ponieważ nie skończyła jeszcze 4 lat. Niedawno wykryto u niej guza trzustki i operacyjnie go usunięto, ale to nie koniec terapii i diagnostyki cierpiącej na hipoglikemię dziewczynki. Wesprzeć ją można chociażby poprzez przekazanie 1,5% podatku.

Kłopoty zdrowotne obecnie siedmiomiesięcznej Zosi Włodarczyk rozpoczęły się już w jej pierwszej dobie życia, kiedy to w komorze przedmózgowia pękł krwiak. Kolejne było zapalenie płuc i walka z bakterią e. coli. Na tym się jednak nie skończyło.

Dziewczynka nie przybierała na wadze, a do tego borykała się z anemią i skrzepami krwi. Poziom cukru w jej organizmie wahał się natomiast między 30 a 300mg/dl, gdzie norma w jej wieku to 70-99mg/dl. Wtedy pojawiło się podejrzenie guza lub nawet guzów na trzustce.

27 października uruchomiono więc zbiórkę na portalu siepomaga.pl. W pomoc Zosi włączyła się też lokalna społeczność, w efekcie czego odbyły się między innymi kwesty na meczach TOR-u Dobrzeń Wielki i festyn charytatywny w PSP z Oddziałami Sportowymi w Dobrzeniu Wielkim, który cieszył się sporym zainteresowaniem.

Zebrane pieniądze miały pomóc mamie Zosi, Paulinie Włodarczyk, opłacić badanie PET w Niemczech, które wykryje guza na trzustce dziewczynki. Niestety czas oczekiwania wynosił rok, więc wykonano w Polsce zamiennik badania PET, który potwierdził przypuszczenia. Kolejna była operacja, podczas której chirurdzy wycięli guza wraz z połową trzustki, ale mimo tego kłopoty się nie skończyły.

Dziewczynka wciąż wpada w hipoglikemię i możliwe, że jednak trzeba będzie wykonać badanie PET w Niemczech, ponieważ guzy mogą znajdować się także w głowie trzustki, którą chirurdzy oszczędzili. Jeżeli tak jest, to konieczna będzie kolejna operacja, również w Niemczech, której koszt to około 300 tys. złotych.

– Co prawda od 19 grudnia jesteśmy w dom, ale 4 stycznia wracamy do Warszawy na badania kontrolne, termin kolejnej wizyty mamy natomiast wyznaczony na 20 stycznia. Specjalny sensor nieustannie sprawdza poziom cukru we krwi Zosi. Niestety spadki cukru są bardzo częste, w ciągu świąt Zosia miała hipoglikemię aż cztery razy – mówi Paulina Włodarczyk. – Dalsze leczenie i diagnostyka są zatem niezbędne, ważna też jest specjalna dieta, a do tego dochodzą koszty dojazdów do Warszawy. Nie mówiąc o glukagonie, który ratuje Zosi życie, ale nie jest refundowany, ponieważ ani nie ukończyła 4. roku życia, ani nie choruje na cukrzycę typu I. Dlatego tak istotna jest pomoc.

Pomoc tę można przekazywać przede wszystkim za pośrednictwem portalu siepomaga.pl, dokładnie pod linkiem: Śmiertelne spadki cukru❗️ Ratuj maleńką Zosię❗️. Możliwe jest to za pomocą przelewu internetowego lub płatnego SMS-a. Innym sposobem jest przekazanie Zosi 1,5% swojego podatku, o czym warto pamiętać przy okazji zbliżających się rozliczeń podatkowych. Szczegóły znajdziecie tutaj: Przekaż Zosi 1,5% podatku!

Zosia Włodarczyk wciąż w potrzebie! Można przekazać jej 1,5% podatku

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

W dziennikarstwie od 9 lat, w fotografii o rok krócej. Miłośnik narciarstwa, karate i siatkówki, spośród których nie uprawia tylko trzeciej z dyscyplin. Przez całe życie poświęca się sportowi, choć w Opowiecie.info zajmuje się też innymi tematami. W wolnym czasie fotografuje krajobrazy, szczególnie podczas podróży, które tak bardzo kocha.