Symbole naszych frustracji, postojów w upale i nerwowego szukania biletu w czeluściach schowka, przechodzą do historii. GDDKiA ogłosiła przetarg na fizyczną likwidację Stacji Poboru Opłat (SPO) na opolskim odcinku autostrady A4. Choć bramki są nieczynne od czasu wprowadzenia systemu e-TOLL, ich betonowe szkielety wciąż straszą, wymuszając na kierowcach niebezpieczne zwalnianie i slalom między wysepkami.

Koniec ery „wąskich gardeł” – O burzeniu murów na A4

Opolski Odcinek: Sześć „Węzłów Zgody”

To nie jest tylko kosmetyka. To logistyczna operacja, która ma przywrócić autostradzie jej pierwotny charakter – drogi szybkiej i płynnej. Przetarg obejmuje projekt i rozbiórkę infrastruktury na kluczowych węzłach Opolszczyzny:

  • SPO Przylesie (Brzeg)

  • SPO Prądy (Opole Zachód)

  • SPO Dąbrówka (Opole Południe)

  • SPO Gogolin (Krapkowice)

  • SPO Olszowa (Kędzierzyn-Koźle)

  • SPO Nogowczyce (Strzelce Opolskie)

Koniec ery „wąskich gardeł” – O burzeniu murów na A4

Wykonawca, który zostanie wyłoniony po 27 maja, będzie miał okrągły rok na zrównanie tych konstrukcji z ziemią i – co ważniejsze – dostosowanie nawierzchni tak, byśmy mogli przejechać przez te miejsca bez zdejmowania nogi z gazu.

Czy tylko Opolszczyzna? Spójrzmy szerzej

Jeśli myślicie, że to lokalny przywilej, mam dobre wieści: nie tylko. Proces ten dotyczy całego odcinka państwowego zarządzanego przez GDDKiA (Wrocław – Sośnica). Betonowe „straszaki” znikają systematycznie z całego krajobrazu dróg krajowych, za które odpowiada Ministerstwo Finansów.

Prawdziwa rewolucja dzieje się jednak nieco dalej na wschód, tam, gdzie przez lata portfele kierowców chudły najszybciej.

Koniec ery „wąskich gardeł” – O burzeniu murów na A4

Katowice – Kraków: Wielki Finał w Lipcu?

Tu dochodzimy do „Świętego Graala” polskich autostrad. Odcinek A4 między Katowicami a Krakowem, zarządzany przez koncesjonariusza (Stalexport), przez dekady był symbolem najdroższych kilometrów w kraju.

Oto fakty:

  • Koniec koncesji: Umowa ze Stalexportem wygasa w marcu 2027 roku.

  • Państwowa obietnica: Ministerstwo Infrastruktury oficjalnie zapowiedziało, że po przejęciu trasy przez państwo, przejazd dla samochodów osobowych i motocykli będzie bezpłatny.

  • Co z tym lipcem? W mediach i kuluarach głośno było o dążeniu do jak najszybszego zniesienia opłat, jednak realny termin „uwolnienia” trasy wiąże się nierozerwalnie z końcem obowiązującej umowy. Choć pojawiały się głosy o próbach wcześniejszego wykupu, obecnie najbardziej realnym scenariuszem jest płynne przejście w tryb darmowy wraz z końcem kontraktu.

Jednak już teraz, w ramach przygotowań do tego „wielkiego otwarcia”, trwają prace nad integracją systemów, by lipiec (tradycyjnie będący szczytem wyjazdów wakacyjnych) był ostatnim lub przedostatnim sezonem, w którym musimy sięgać do portfela przed szlabanem.


Likwidacja SPO w Opolskiem to sygnał, że odwrotu nie ma. Era fizycznych barier na autostradach dobiega końca. Systemy satelitarne i odczytywanie tablic rejestracyjnych wyparły drukowane bileciki, a teraz ciężki sprzęt wyprze betonowe budki.

Dla kierowców z Opola, Brzegu czy Kędzierzyna oznacza to jedno: bezpieczniejszy i płynniejszy powrót do domu. A dla tych podróżujących do Krakowa? Cierpliwości – odliczanie do otwarcia szlabanów na stałe już się zaczęło. Rok 2027 będzie końcem pewnej epoki, ale przygotowania, które widzimy dziś w Opolskiem, to fundament tej wolności.

Fot. GDKiA, Opole, Katowice

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.