– Premier nie zauważa drożyzny, bo zamiast pójść do sklepu na zakupy zajmuje się kompromitowaniem Polski na arenie europejskiej – twierdzi poseł Witold Zembaczyński. – Tymczasem koszyk zakupowy drożeje. Dzisiaj litr oleju do smażenia frytek kosztuje już 9,99.

Szalejąca drożyzna, galopująca inflacja – czyli „Polski ład”

– Było drogo, jest drożej, a najdrożej dopiero będzie – mówił poseł Nowoczesnej Witold Zembaczyński na konferencji prasowej w ramach akcji #Drogi premierze. Zdaniem posła rząd nie podejmuje żadnych działań, by zahamować inflację, bo jest mu ona na rękę. Od wyższych rachunków w sklepach większe podatki odprowadzane są do budżetu państwa. – Dzisiaj rano dowiedziałem się, że mąka ma podrożeć o 50%. Będziemy musieli za pączka zapłacić 4 złote. Tymczasem rząd prowadzi niekontrolowaną emisję pieniądza. Tylko patrzeć, a pojawi się banknot 1000-złotowy. 9.99 za litr oleju to skandal, a będzie drożej, bo branża handlowa jest obciążana coraz to nowymi daninami – choćby klinem podatkowym, który jest coraz większy.

– Konieczne jest płynne podnoszenie stóp procentowych, tak, by jak najmniej odczuwali to ci, którzy mają kredyty – dodaje Piotr Grabowski. – Fatalnym posunięciem jest dodruk pieniądza na rządowe programy pomocowe, którymi później nadmuchiwany jest rynek. Zdaniem Grabowskiego powinniśmy się przygotować do wejścia do strefy euro, a przede wszystkim odrzucić „Polski ład”, który będzie wpływał na wzrost cen, bo każdy wzrost podatków dla przedsiębiorców jest przenoszony na ceny towarów i usług. – Konieczne jest zmniejszenie klina płacowego, który jest bardzo wysoki.

Zdaniem Zembaczyńskiego wysokie ceny sprawia, że nie będziemy w stanie utrzymać rentowności wielu przedsiębiorstw. Dotknie to także rolników. Niedługo pomidor, którego plantację trzeba ogrzewać coraz bardziej drożejącym gazem stanie się produktem luksusowym.

Recepta na zahamowanie inflacji jest zdaniem Zembaczyńskiego oczywista: zrównoważone podnoszenie stóp procentowych, zrównoważona polityka wobec źródeł odnawialnej energii, obniżenie klina podatkowego. – Tymczasem rząd próbuje zasłaniać prawdziwe problemy Polaków kwestią budowy muru na granicy czy wojny o praworządność – mówi Zembaczyński. – Z kolei „Polski ład” jest zamachem na portfele Polaków. Niekontrolowane wprowadzanie podatków sprzyja podwyżkom cen.

Słynna konferencja Kaczyńskiego z kanistrem na którym zaznaczona była wysokość akcyzy została przez niego zapomniana.

Inflacja w całej Europie jest rzeczywiście na coraz wyższym poziomie. Jednak w przeważającej większości państw sięga ona 3,5-4 proc., tymczasem w Polsce osiągnęła we wrześniu blisko 6 proc. Nadal pozostajemy w trójce państw UE z najwyższym poziomem inflacji.
Co na to rząd ? Nic właśnie… Cieszy się, bo ma większe wpływy do budżetu, na Fundusz Sprawiedliwości, na budowę muru, na pałace CPK, na TVP…

Fot. melonik

Udostępnij:
Wspieraj wolne media

Skomentuj

O Autorze

Dziennikarz, publicysta, dokumentalista (radio, tv, prasa) znany z niekonwencjonalnych nakryć głowy i czerwonych butów. Interesuje się głównie historią, ale w związku z aktualną sytuacją społeczno-polityczną jest to głównie historia wycinanych drzew i betonowanych placów miejskich. Ma już 65 lat, ale jego ojciec dożył 102. Uważa więc, że niejedno jeszcze przed nim.